Dojrzałość emocjonalna, intymność i zdrowie psychiczne w dorosłości

Rozwój emocjonalny nie kończy się wraz z dorastaniem

Wejście w dorosłość nie oznacza zakończenia rozwoju psychicznego. W kolejnych okresach życia człowiek nadal poznaje siebie, przekształca sposoby regulowania emocji, buduje relacje oraz ustala, które cele i wartości rzeczywiście uznaje za własne. Doskonalą się jego umiejętności podejmowania decyzji, przewidywania konsekwencji i przyjmowania odpowiedzialności. Procesy te nie przebiegają jednak według jednego harmonogramu. Zależą od indywidualnej biografii, relacji, warunków społecznych i kulturowych, stanu zdrowia oraz dostępnych możliwości.

Dorosłość obejmuje zarówno okresy względnej stabilizacji, jak i momenty reorganizacji. Rozpoczęcie pracy, nawiązanie lub zakończenie związku, rodzicielstwo, migracja, choroba czy zmiana planów życiowych mogą wymagać ponownego określenia własnych priorytetów. Kryzys nie musi świadczyć o niedojrzałości, podobnie jak zewnętrznie uporządkowane życie nie gwarantuje dojrzałego funkcjonowania. Rozwój emocjonalny polega między innymi na coraz trafniejszym rozpoznawaniu własnych przeżyć, rozumieniu ich przyczyn, uwzględnianiu emocji innych osób i wybieraniu działań zgodnych z wartościami oraz wymaganiami sytuacji.

Dojrzałość jako pojęcie wielowymiarowe

Dojrzałości nie można utożsamiać wyłącznie z osiągnięciem określonego wieku ani ze stałym poczuciem szczęścia. Jest to pojęcie wielowymiarowe i częściowo normatywne, ponieważ opisując osobę dojrzałą, wskazuje się zarazem właściwości uznawane za pożądane. W różnych kulturach i środowiskach oczekiwania wobec dorosłych mogą wyglądać odmiennie. Samodzielność może oznaczać indywidualną niezależność, ale również odpowiedzialne uczestnictwo w rodzinie lub wspólnocie opartej na współzależności.

W klasycznych teoriach osobę dojrzałą opisywano jako kogoś, kto posiada względnie spójny system wartości, realistyczny obraz siebie, umiejętność regulowania emocji i zdolność tworzenia satysfakcjonujących relacji. Ważne są także wgląd, planowanie, wyznaczanie osiągalnych celów oraz elastyczne radzenie sobie z przeszkodami. Nie oznacza to braku lęku, smutku, wątpliwości czy konfliktów. Dojrzałość ujawnia się raczej w sposobie odnoszenia się do tych doświadczeń niż w ich całkowitej nieobecności.

Osiąganie dojrzałości może wymagać ponownego przemyślenia wcześniej przyjętych przekonań. Człowiek sprawdza, które wartości rzeczywiście uznaje za własne, a które przyjął głównie pod wpływem rodziny, szkoły lub grupy społecznej. Bezkrytyczne podjęcie zobowiązań bez wcześniejszego rozważenia alternatyw przypomina status tożsamości przejętej, nazywany również przedwczesnym zamknięciem procesu kształtowania tożsamości. Nie można jednak uznawać każdego podzielania wartości rodzinnych za przejaw niedojrzałości. Istotne jest to, czy człowiek potrafi poddać je refleksji i świadomie zaakceptować, a nie to, czy ostatecznie je odrzuci.

Dojrzałość zależy nie tylko od świadomego wysiłku. Wpływają na nią także wcześniejsze doświadczenia, jakość relacji, dostępne wsparcie, zdrowie, warunki materialne i możliwość podejmowania autonomicznych decyzji. Nie wszyscy mają równie sprzyjające warunki do rozwijania samodzielności, stabilności czy kompetencji społecznych.

Dojrzała osobowość według Gordona Allporta

Gordon Allport ujmował dojrzałość jako trwający proces, a nie jednorazowo osiągany stan. W każdym okresie życia człowiek napotyka nowe wymagania, które mogą wymuszać doskonalenie umiejętności podejmowania decyzji, formułowania celów i reorganizowania sposobu funkcjonowania. Allport podkreślał przy tym znaczenie różnic indywidualnych: poszczególne właściwości dojrzałości mogą przybierać u różnych ludzi odmienne formy.

W klasycznych opracowaniach wyróżnia się sześć głównych kryteriów dojrzałej osobowości Allporta. W niektórych podręcznikowych interpretacjach jedno z nich dzieli się na dwie części, co prowadzi do przedstawienia siedmiu wymiarów.

Pierwszym kryterium jest rozszerzenie poczucia własnego „Ja”. Rozwój polega na stopniowym włączaniu do obszaru osobistego zaangażowania coraz szerszych dziedzin: rodziny, przyjaźni, pracy, zainteresowań, działalności społecznej, obywatelskiej i moralnej. Dojrzały człowiek nie koncentruje się wyłącznie na doraźnym zaspokajaniu własnych potrzeb. Potrafi angażować się w cele wykraczające poza niego samego i uznawać dobro innych osób za osobiście znaczące.

Drugim kryterium jest zdolność do serdecznych relacji. Obejmuje ona bliskość, empatię, szacunek i tolerancję dla niedoskonałości innych ludzi. Bliskość nie oznacza zacierania wszystkich granic ani bezwarunkowego podporządkowania się partnerowi. Dojrzała relacja umożliwia jednocześnie tworzenie więzi i zachowanie odrębności. Dotyczy to nie tylko związków romantycznych, ale również przyjaźni, relacji rodzinnych i więzi wspólnotowych.

Trzecim kryterium jest bezpieczeństwo emocjonalne, związane z samoakceptacją. Oznacza ono uznawanie własnych emocji za normalną część doświadczenia, tolerowanie frustracji i zdolność kontynuowania działania mimo stresu. Regulowanie emocji nie powinno być utożsamiane z ich tłumieniem. Chodzi raczej o świadome wybieranie sposobu i czasu ekspresji, tak aby emocje mogły pełnić funkcję informacyjną, ale nie przejmowały całkowitej kontroli nad postępowaniem.

Czwartym kryterium jest realistyczna percepcja połączona z kompetencją i zaangażowaniem w zadania. Osoba dojrzała stara się spostrzegać rzeczywistość bez nadmiernego podporządkowywania jej swoim życzeniom i obawom. Pełna bezstronność nie jest możliwa, ponieważ każda percepcja zależy w pewnym stopniu od doświadczenia. Dojrzałość wiąże się jednak z gotowością sprawdzania własnych przekonań, uwzględniania informacji zwrotnych i korygowania błędów.

Kompetencja buduje poczucie skuteczności, ale nie ogranicza się do pracy zawodowej. Może dotyczyć opieki nad innymi, twórczości, działalności społecznej lub prowadzenia codziennego życia. Wartość człowieka nie powinna być jednak uzależniana wyłącznie od osiągnięć i wydajności.

Piątym kryterium jest samoobiektywizacja, obejmująca wgląd i dojrzałe poczucie humoru. Człowiek powinien rozpoznawać swoje możliwości, ograniczenia i powinności, nie traktując własnej perspektywy jako jedynej dopuszczalnej. Poczucie humoru oznacza tu zdolność zachowania dystansu wobec siebie, a nie pomniejszanie własnych lub cudzych trudności.

Szóstym kryterium jest jednocząca filozofia życia. Obejmuje ona wartości, cele i przekonania nadające kierunek działaniu. Nie musi mieć charakteru religijnego ani pozostawać niezmienna. Jej funkcją jest integrowanie doświadczeń oraz pomaganie człowiekowi w podejmowaniu decyzji, także wtedy, gdy nie może osiągnąć zamierzonych rezultatów.

Model Allporta jest humanistyczną i normatywną koncepcją, a nie narzędziem diagnostycznym. Nie powinien służyć do prostego dzielenia ludzi na dojrzałych i niedojrzałych. Jedna osoba może przejawiać znaczną dojrzałość w relacjach, a jednocześnie mieć trudności z realistyczną oceną własnych możliwości. Poziom dojrzałego funkcjonowania może również zmieniać się pod wpływem sytuacji i kryzysów.

Erikson: intymność a izolacja

W teorii Erika Eriksona głównym wyzwaniem wczesnej dorosłości jest napięcie między intymnością a izolacją. Względnie spójne poczucie tożsamości sprzyja tworzeniu bliskich relacji bez obawy przed całkowitą utratą własnej odrębności. Intymność oznacza gotowość do zaangażowania, wzajemnego poznawania się, troski i dzielenia znaczących doświadczeń. Izolacja może wynikać z unikania bliskości, lęku przed zranieniem albo trudności z godzeniem własnych potrzeb z potrzebami drugiej osoby.

Eriksonowskiej sekwencji nie należy rozumieć zbyt sztywno. Tożsamość nie musi zostać raz na zawsze „ukończona” przed wejściem w intymny związek. Tożsamość i bliskość mogą rozwijać się wzajemnie: relacja pomaga człowiekowi lepiej poznać siebie, natomiast rosnąca świadomość siebie ułatwia tworzenie bezpiecznej więzi.

Intymność nie oznacza zlania się dwóch tożsamości. Zdrowa relacja zachowuje odrębność osób i respektuje ich granice. Nie ogranicza się również do małżeństwa ani związku romantycznego. Może być rozwijana w przyjaźniach, relacjach rodzinnych i innych więziach opartych na zaufaniu. Okresowe przebywanie w samotności nie jest zaś równoznaczne z izolacją ani niepowodzeniem rozwojowym.

Struktura życia według Daniela Levinsona

Daniel Levinson opisywał dorosłość jako następstwo er oraz tworzonych w ich obrębie struktur życia. Struktura życia oznacza sposób organizowania relacji z rodziną, pracą, partnerem, przyjaciółmi i instytucjami społecznymi.

W przejściu do wczesnej dorosłości, przypadającym orientacyjnie na wiek od 17 do 22 lat, młody człowiek stopniowo odchodzi od struktury charakterystycznej dla okresu dorastania i tworzy podstawy uczestnictwa w świecie dorosłych. Oddzielenie od rodziny pochodzenia może mieć wymiar materialny, emocjonalny lub decyzyjny. Nie musi jednak oznaczać wyprowadzki ani zerwania więzi.

Między około 22. a 28. rokiem życia kształtuje się pierwsza struktura wczesnej dorosłości. Jednostka próbuje godzić osobiste wartości z oczekiwaniami społecznymi oraz sprawdza swoje wybory w praktyce. Okres przejścia około trzydziestego roku życia, umieszczany orientacyjnie między 28. a 33. rokiem, może skłaniać do oceny dotychczasowych decyzji i poprawiania niesatysfakcjonujących elementów struktury życia. Między około 33. a 40. rokiem może pojawić się większa stabilizacja i zaangażowanie w wybrany kierunek działania.

Granice wieku w koncepcji Levinsona mają charakter orientacyjny. Pierwotny model powstał na podstawie badań ograniczonej grupy amerykańskich mężczyzn żyjących w określonym kontekście historycznym i kulturowym. Nie może być traktowany jako uniwersalny kalendarz rozwoju. Współczesne ścieżki edukacji, pracy, tworzenia relacji i rodzicielstwa są znacznie bardziej zróżnicowane i mogą obejmować wielokrotne zmiany kierunku.

Przemiany dorosłości według Rogera Goulda

Roger Gould przedstawiał rozwój dorosłości jako stopniowe uwalnianie się od dziecięcych przekonań ograniczających autonomię. Młody człowiek rezygnuje z wyidealizowanego obrazu rodziców jako osób wszechmocnych, zawsze zdolnych zapewnić bezpieczeństwo i rozwiązać każdy problem. Konfrontuje się również z ograniczonością własnej kontroli nad życiem oraz z jego złożonością i skończonością.

Gould opisywał okres „opuszczania świata rodziców”, przypadający orientacyjnie na wiek od 16 do 22 lat. Kolejną fazą miało być uznanie, że nie jest się już wyłącznie „czyimś dzieckiem”, umieszczane między 22. a 28. rokiem. Człowiek rozwija wówczas poczucie odpowiedzialności za własne wybory. Następny okres, między około 28. a 34. rokiem, wiąże się z większym otwarciem na własne życie wewnętrzne i rezygnacją z przekonania, że życie jest proste oraz w pełni kontrolowalne.

Model Goulda ma charakter interpretacyjny i wyrósł między innymi z obserwacji klinicznych. Podobnie jak teoria Levinsona nie opisuje uniwersalnych etapów, przez które musi przejść każdy dorosły. Dojrzałość nie wymaga także całkowitego uniezależnienia się od rodziców. Korzystanie ze wsparcia bliskich może współistnieć z autonomią. Dorosłe funkcjonowanie zwykle opiera się na odpowiedzialnej współzależności, a nie na całkowitej samowystarczalności.

Intymność i samoujawnianie w relacjach dorosłych

Spotkania i randkowanie mogą pełnić funkcję rekreacyjną, społeczną i poznawczą. Pozwalają sprawdzać własne oczekiwania, uczyć się komunikacji oraz rozpoznawać cenione cechy partnera. Nie stanowią jednak koniecznego etapu rozwoju każdej osoby i nie zawsze prowadzą do trwałego związku czy małżeństwa.

Nijole Benokraitis wskazywała, że relacja z partnerem może pomagać młodym ludziom w poznawaniu własnej tożsamości. Informacje zwrotne uzyskiwane w bliskim kontakcie pozwalają zobaczyć siebie z innej perspektywy. W niektórych grupach pozostawanie w związku może podwyższać pozycję społeczną, lecz jest to zależne od kultury i nie powinno prowadzić do utożsamiania statusu partnerskiego z osobistą wartością.

Maxine Baca Zinn i D. Stanley Eitzen opisywali rozwój relacji jako kontinuum rozciągające się od niezobowiązujących spotkań do trwałego, silnie zaangażowanego związku. Taka sekwencja nie występuje jednak w każdej relacji. Ludzie mogą w odmienny sposób ustalać znaczenie, tempo i granice związku.

Intymność, wywodząca się od łacińskiego słowa intimus, oznaczającego to, co najbardziej wewnętrzne, jest procesem wzajemnego poznawania osobistych doświadczeń, uczuć, potrzeb i wartości. Zakłada nie tylko zdobywanie wiedzy o drugiej osobie, ale również zgodę na to, aby samemu zostać poznanym.

Jednym z mechanizmów budowania intymności jest samoujawnianie, czyli przekazywanie informacji o sobie. Może ono mieć postać werbalną lub niewerbalną, wyrażaną przez zachowanie, ton głosu, gesty i sposób reagowania. Dojrzałe samoujawnianie nie polega na przekazywaniu wszystkich osobistych informacji każdej osobie. Wymaga oceny zaufania, bezpieczeństwa i wzajemności. Człowiek ma prawo decydować, co, komu i kiedy ujawnia.

Większa otwartość nie zawsze oznacza zdrowszą relację. Ważne są odpowiedni moment, wzajemność oraz sposób reagowania partnera. Bliskość rozwija się dzięki responsywności, czyli przyjęciu ujawnionej treści ze zrozumieniem, troską i poszanowaniem granic. Zdrowa intymność obejmuje zgodę, bezpieczeństwo i możliwość zachowania prywatności.

Płeć, role społeczne i relacje intymne

Letitia Anne Peplau analizowała różnice związane z płcią w komunikacji, samoujawnianiu, zakochiwaniu się, podziale zadań, podejmowaniu decyzji, konfliktach i reagowaniu na rozstanie. W starszych opracowaniach wyniki takich badań często przedstawiano w stereotypowy sposób. Mężczyznom przypisywano dominację, małą gotowość do mówienia o uczuciach i większą bezpośredniość konfliktową, natomiast kobietom – emocjonalność, opiekuńczość oraz skłonność do pośredniego wywierania wpływu.

Uogólnienia te należy traktować ostrożnie. Różnice między przeciętnymi wynikami grup nie opisują każdej osoby, a rozkłady cech kobiet i mężczyzn w znacznym stopniu się nakładają. Sposób komunikacji zależy nie tylko od płci, ale także od osobowości, kultury, wieku, pozycji społecznej, rodzaju relacji, tożsamości płciowej, orientacji seksualnej i układu władzy. Starsza literatura często ograniczała się do binarnych, heteroseksualnych i małżeńskich relacji, dlatego nie opisuje pełnej różnorodności doświadczeń dorosłych.

W części badań kobiety przeciętnie częściej ujawniały osobiste informacje bliskim przyjaciołom i dysponowały szerszymi sieciami wsparcia emocjonalnego. Mężczyźni częściej koncentrowali samoujawnianie w relacji partnerskiej. Tendencji tych nie należy jednak uznawać za wrodzone ani niezmienne. Wpływają na nie normy socjalizacyjne dotyczące męskości i kobiecości oraz społeczne przyzwolenie na wyrażanie określonych emocji.

Podobnie nie można przypisywać wszystkim kobietom i mężczyznom jednolitych potrzeb dotyczących dotyku, seksualności czy rozmowy. Preferencje cechuje znaczne zróżnicowanie indywidualne, a dobra relacja wymaga bezpośredniej komunikacji, uzyskiwania zgody i negocjowania granic.

Podział obowiązków domowych i opiekuńczych nie wynika automatycznie z biologicznych różnic. Jest kształtowany przez normy kulturowe, sytuację ekonomiczną, czas pracy, dostęp do opieki instytucjonalnej oraz negocjacje między partnerami. Sprawiedliwy podział nie zawsze musi oznaczać wykonywanie identycznych zadań, ale powinien uwzględniać wkład, obciążenie i możliwości obu stron.

Nie można także sprowadzać konfliktów do przekonania, że jedna płeć rozwiązuje je bezpośrednio, a druga manipuluje emocjami. Konstruktywne radzenie sobie z konfliktem obejmuje rozpoznanie problemu, wysłuchanie perspektywy partnera, regulację pobudzenia i poszukiwanie rozwiązania respektującego granice obu stron. Przemoc nie jest stylem komunikacji ani dopuszczalną strategią rozwiązywania sporu.

Reakcja na rozstanie zależy od stopnia zaangażowania, okoliczności zakończenia relacji, tego, kto zainicjował rozstanie, dostępnego wsparcia, sytuacji materialnej i wcześniejszego zdrowia psychicznego. W części badań mężczyźni doświadczali gorszych długofalowych następstw rozpadu związku, co może wiązać się między innymi z węższą siecią wsparcia i koncentrowaniem emocjonalnej bliskości w jednej relacji. Nie jest to jednak uniwersalna prawidłowość.

W wyborze partnera istotną rolę odgrywa podobieństwo wartości, postaw, stylu życia i oczekiwań wobec związku. Podobieństwo może ułatwiać porozumienie, lecz satysfakcja zależy również od sposobu rozwiązywania różnic, wzajemnego szacunku i zdolności dostosowywania się do zmian.

Kołowa teoria miłości Reissa

Ira Reiss opisał rozwój miłości jako cykliczny proces obejmujący cztery powiązane elementy. Pierwszym jest wzajemne porozumienie, czyli poczucie, że partnerzy rozumieją się i mogą swobodnie komunikować. Drugim jest samoujawnianie, pozwalające poznawać osobiste doświadczenia drugiej osoby. Trzecim elementem jest współzależność, rozumiana jako rozwój wzajemnego zaufania i koordynowanie własnego życia z życiem partnera. Czwartym jest zaspokajanie potrzeb osobowościowych, czyli doświadczanie w relacji akceptacji, wsparcia i możliwości rozwoju.

Elementy te tworzą koło, ponieważ każdy z nich może wzmacniać pozostałe. Trafne i życzliwe przyjęcie samoujawnienia pogłębia zaufanie, a zaufanie ułatwia dalsze dzielenie się doświadczeniami. Proces może też przebiegać w przeciwnym kierunku: naruszenie zaufania ogranicza otwartość, osłabia porozumienie i zmniejsza poczucie spełnienia.

Model Reissa nie oznacza, że trwały związek musi stale stawać się coraz bardziej intymny. Relacje przechodzą okresy zbliżenia, stabilizacji i dystansu. Jest to historyczna propozycja opisowa, a nie uniwersalna sekwencja, przez którą musi przejść każdy związek.

Style miłości według Johna Alana Lee

John Alan Lee wyróżnił trzy podstawowe style miłości. Eros oznacza miłość romantyczną, w której duże znaczenie mają pociąg, namiętność i fascynacja partnerem. Ludus ujmuje relację jako grę, kładąc nacisk na swobodę i ograniczone zobowiązanie. Storge oznacza spokojną miłość przyjacielską, rozwijającą się stopniowo na podstawie wspólnej aktywności i zaufania.

Z połączeń stylów podstawowych powstają trzy style wtórne. Mania, będąca połączeniem erosu i ludusu, opisuje miłość intensywną, zależną i pełną niepewności, z silną potrzebą potwierdzania uczuć partnera. Nie jest ona jednak diagnozą zaburzenia psychicznego.

Agape, łącząca eros i storge, oznacza miłość troskliwą i altruistyczną, skoncentrowaną na dobru drugiej osoby. Nie powinna być utożsamiana z całkowitym poświęceniem siebie ani zgodą na krzywdzenie.

Pragma, stanowiąca połączenie storge i ludusu, jest stylem praktycznym. Partner i relacja są oceniani z punktu widzenia zgodności celów, wartości oraz warunków życia.

Style Lee nie są rozłącznymi typami osobowości. Ta sama osoba może przejawiać kilka stylów, a ich znaczenie może zmieniać się wraz z doświadczeniem i etapem związku. Historyczne próby przypisywania kobietom stylów pragmatycznego, maniakalnego i przyjacielskiego, a mężczyznom erotycznego i ludycznego nie powinny być traktowane jako uniwersalne prawidłowości.

Trójczynnikowa teoria miłości Sternberga

Robert Sternberg opisał miłość za pomocą trzech składników: intymności, namiętności oraz decyzji i zobowiązania. Intymność obejmuje bliskość, zaufanie i troskę o dobro partnera. Namiętność odnosi się do pobudzenia, atrakcyjności i pragnienia zbliżenia. Decyzja i zobowiązanie oznaczają rozpoznanie uczucia oraz gotowość do podtrzymywania relacji w czasie.

Obecność jedynie intymności tworzy lubienie, charakterystyczne dla bliskiej przyjaźni. Sama namiętność prowadzi do zadurzenia, natomiast samo zobowiązanie stanowi pustą miłość. Połączenie intymności z namiętnością daje miłość romantyczną. Intymność i zobowiązanie tworzą miłość partnerską, często odgrywającą ważną rolę w długotrwałych związkach. Namiętność połączona ze zobowiązaniem, lecz bez rozwiniętej intymności, tworzy miłość niedorzeczną, opartą na szybkim i słabo ugruntowanym zaangażowaniu. Współwystępowanie wszystkich trzech składników Sternberg określał jako miłość pełną lub doskonałą. Brak wszystkich elementów oznacza niemiłość.

Określenie „miłość doskonała” ma charakter modelowy. Nie oznacza bezkonfliktowej relacji ani trwałego stanu osiąganego raz na zawsze. Nasilenie poszczególnych składników zmienia się w czasie, a podtrzymywanie więzi wymaga komunikacji i działania. Również pusta miłość nie musi oznaczać, że związek całkowicie utracił sens; opisuje jedynie relację, w której dominuje zobowiązanie przy niewielkiej intymności i namiętności.

Modele Reissa, Lee i Sternberga najlepiej traktować jako narzędzia porządkowania doświadczeń, a nie jako niezmienne prawa każdej relacji.

Pozytywne zdrowie psychiczne

Michael M. Piechowski, odwołując się do koncepcji Allporta, Maslowa, Rogersa, Jahody i Dąbrowskiego, przedstawiał zdrowie psychiczne jako wartość, której nie można zdefiniować wyłącznie przez brak zaburzenia.

Zdrowie psychiczne i zaburzenia psychiczne nie muszą stanowić dokładnie przeciwnych krańców jednego kontinuum. Człowiek może doświadczać zaburzenia, a jednocześnie tworzyć wartościowe relacje, działać zgodnie z wartościami i zachowywać poczucie sensu. Z kolei brak rozpoznanego zaburzenia nie gwarantuje samorealizacji, dobrostanu ani satysfakcjonującego życia.

Dobrostanu nie należy wykluczać z pojęcia zdrowia psychicznego, lecz nie można go z nim całkowicie utożsamiać. Zdrowie psychiczne nie oznacza nieprzerwanego dobrego nastroju. Obejmuje zdolność funkcjonowania, regulowania emocji, tworzenia więzi i powracania do równowagi po trudnościach. Carl Rogers był jednym z ważnych przedstawicieli humanistycznego podejścia do zdrowia i rozwoju, ale nie był twórcą samego terminu „zdrowie psychiczne”, który funkcjonował wcześniej.

Kryteria pozytywnego zdrowia psychicznego Marie Jahody

Marie Jahoda wyróżniła sześć kategorii pozytywnego zdrowia psychicznego. Pierwszą są postawy wobec siebie, obejmujące samoakceptację, realistyczną samoocenę i względnie stabilne poczucie tożsamości.

Drugą kategorią jest wzrost, rozwój i samorealizacja. Zdrowie nie oznacza jedynie utrzymania dotychczasowego sposobu funkcjonowania, lecz obejmuje możliwość uczenia się, rozwijania kompetencji i realizowania osobistego potencjału.

Trzecią kategorią jest integracja, czyli względna spójność procesów psychicznych. Obejmuje zdolność godzenia potrzeb, wartości i działań, a także odzyskiwania równowagi po stresie.

Czwartą kategorią jest autonomia, rozumiana jako posiadanie wewnętrznego systemu odniesienia oraz zdolność samodzielnej regulacji zachowania. Autonomia nie wymaga izolowania się od innych ani odrzucania norm społecznych. Polega na refleksyjnym odnoszeniu się do nich i podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji.

Piątą kategorię stanowi trafna percepcja rzeczywistości. Oznacza ona zdolność sprawdzania, czy własne oczekiwania i obawy odpowiadają faktom, oraz uwzględniania informacji sprzecznych z osobistymi życzeniami. Nie jest równoznaczna z nieomylną obiektywnością. Obejmuje także wrażliwość społeczną i empatię.

Szóstą kategorią jest panowanie nad otoczeniem. Nie chodzi tu o dominowanie nad ludźmi, lecz o zdolność radzenia sobie z zadaniami, rozwiązywania problemów, tworzenia relacji i częściowego kształtowania warunków swojego życia.

Kryteria Jahody opisują zasoby, a nie stan absolutnej doskonałości. Ograniczona możliwość wpływania na otoczenie może wynikać z ubóstwa, choroby, dyskryminacji lub braku wsparcia, a nie z niedojrzałości czy złego stanu psychicznego jednostki.

Zdrowie psychiczne jako norma i wartość

Definiowanie pozytywnego zdrowia psychicznego wiąże się z ustanawianiem pewnego ideału. Należy odróżnić normę statystyczną, opisującą to, co częste, od normy idealnej, wskazującej pożądany kierunek rozwoju. Rzadkość określonej właściwości nie świadczy automatycznie o jej patologii, podobnie jak powszechność zachowania nie przesądza o jego wartości.

Normy idealne mogą inspirować rozwój, ale stają się problematyczne, kiedy służą do uznawania wszystkich niespełniających ich osób za nieprawidłowe. Ideał zawsze zawiera założenia kulturowe i etyczne. Autonomia, samorealizacja czy sposób ekspresji emocji mogą mieć odmienne znaczenie w kulturach indywidualistycznych i wspólnotowych.

Humanistyczne modele Allporta, Jahody i Maslowa przedstawiają wybrane obrazy dobrego funkcjonowania. Nie są klinicznymi kryteriami rozpoznawania choroby. Człowiek niespełniający wszystkich wymagań samorealizacji nie staje się z tego powodu niedojrzały ani psychicznie chory.

Samorealizacja w teorii Abrahama Maslowa

Abraham Maslow rozróżniał motywację braku i motywację wzrostu. Motywacja braku wynika z niezaspokojenia potrzeb podstawowych, takich jak bezpieczeństwo, przynależność, miłość i szacunek. Motywacja wzrostu kieruje człowieka ku rozwijaniu możliwości, zdobywaniu wiedzy oraz poszukiwaniu piękna, sprawiedliwości i sensu.

Zaspokojenie potrzeb podstawowych może ułatwiać realizację potrzeb wyższych, ale hierarchii Maslowa nie należy traktować jako sztywnej, uniwersalnej sekwencji. Potrzeby mogą współwystępować. Ludzie potrafią podejmować twórczość, troszczyć się o innych i działać moralnie również w warunkach deprywacji.

Maslow opisywał ludzi samorealizujących się jako osoby względnie trafnie spostrzegające rzeczywistość, akceptujące siebie i innych, autonomiczne, skoncentrowane na problemach wykraczających poza własne „Ja”, spontaniczne i twórcze. Przypisywał im świeżość przeżywania, głębokie relacje z niewielką liczbą osób, poczucie wspólnoty z ludźmi, demokratyczny charakter oraz przyjazne, filozoficzne poczucie humoru. Niektóre miały doświadczać przeżyć szczytowych – intensywnych stanów zachwytu, jedności lub głębokiego sensu.

Opis ten powstał na podstawie celowo dobranej i niewielkiej grupy osób uznanych wcześniej przez autora za szczególnie rozwinięte. Nie stanowi zatem reprezentatywnej charakterystyki wszystkich zdrowych psychicznie ludzi. Dobór badanych odzwierciedlał również wartości Maslowa oraz jego kulturowy i historyczny kontekst.

Samorealizacja nie oznacza braku niedoskonałości. Osoby uznawane za samorealizujące się mogą być uparte, drażliwe, próżne, stronnicze i popełniać błędy. Mogą przeżywać gniew, smutek, poczucie winy, lęk oraz konflikty wewnętrzne. Trudne emocje są zgodne ze zdrowiem psychicznym. Istotne są ich źródła, nasilenie, czas trwania, kontekst oraz wpływ na funkcjonowanie. Historyczny podział emocji na „neurotyczne” i „rozwojowe” jest zbyt uproszczony, by stosować go jako współczesne kryterium oceny.

Teoria dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego

Kazimierz Dąbrowski przyjął, że rozwój osobowości może dokonywać się poprzez okresowe rozluźnienie dotychczasowej organizacji psychicznej. Dezintegracja oznacza rozpad wcześniej utrwalonych sposobów wartościowania i działania. Może stać się pozytywna, jeżeli prowadzi do utworzenia bardziej autonomicznej, refleksyjnej i hierarchicznie zorganizowanej struktury wartości.

Teoria ma charakter humanistyczny, kliniczny i normatywny. Nie każdy kryzys prowadzi do wzrostu, a cierpienie nie jest samo w sobie korzystne. Kryzys może przekraczać zasoby człowieka i wymagać profesjonalnej pomocy. Nie należy romantyzować zaburzeń psychicznych ani interpretować ich automatycznie jako oznak wysokiego potencjału rozwojowego. Prawidłowe funkcjonowanie emocjonalne nie wymaga przejścia przez poważną dezintegrację.

Dąbrowski wyróżnił pięć poziomów organizacji psychicznej. Są to teoretyczne poziomy struktur, a nie stadia wieku, przez które obowiązkowo przechodzi każdy człowiek.

Integracja pierwotna

Pierwszy poziom oznacza względnie sztywną organizację kierowaną przede wszystkim impulsami, interesem własnym, konformizmem i wymaganiami zewnętrznymi. W opisie Dąbrowskiego występuje tu niewiele refleksyjnych konfliktów wewnętrznych, a intelekt może być wykorzystywany instrumentalnie do realizowania aktualnych celów.

Integracja pierwotna jest konstrukcją teoretyczną. Nie powinna służyć do etykietowania ludzi ani uznawania ich za pozbawionych wartości. Nie można także na jej podstawie dokonywać diagnozy klinicznej.

Dezintegracja jednopoziomowa

Na drugim poziomie dotychczasowa spójność ulega osłabieniu. Pojawiają się wahania, ambiwalencja, niepewność i konflikty, ale dostępne możliwości są traktowane jako względnie równorzędne. Nie powstała jeszcze autonomiczna hierarchia pozwalająca ocenić jedne sposoby funkcjonowania jako rozwojowo bardziej wartościowe od innych. Decyzje mogą zależeć od okoliczności lub presji otoczenia.

W historycznych opisach poziom ten łączono z psychozami, fobiami, uzależnieniami i zaburzeniami psychosomatycznymi. Takie utożsamienie jest nieuprawnione. Zaburzenia psychiczne mają złożone uwarunkowania biologiczne, psychologiczne i społeczne. Nie są skutkiem braku hierarchii wartości ani wskaźnikiem poziomu osobowości. Kryzysu rozwojowego nie wolno utożsamiać z psychozą.

Spontaniczna dezintegracja wielopoziomowa

Na trzecim poziomie zaczyna wyłaniać się hierarchia wartości. Człowiek doświadcza napięcia między „tym, co jest”, a „tym, co powinno być”. Rozwija samowartościowanie, refleksję moralną i bardziej selektywne więzi. Konflikt nie dotyczy już wyłącznie równorzędnych możliwości, lecz wyboru między sposobami funkcjonowania ocenianymi jako mniej i bardziej zgodne z osobistymi wartościami.

Charakterystyczne mogą być niezadowolenie z siebie, poczucie winy, wstyd, niepokój i wewnętrzne konflikty. Emocje te nie są automatycznie oznaką rozwoju ani choroby. Ich znaczenie zależy od tego, czy prowadzą do konstruktywnej refleksji i zmiany, czy też dezorganizują życie oraz przekraczają możliwości samodzielnego radzenia sobie.

Zorganizowana dezintegracja wielopoziomowa

Czwarty poziom oznacza bardziej świadomy i intencjonalny rozwój. Człowiek obserwuje siebie, ocenia własne motywy i próbuje systematycznie przekształcać zachowanie zgodnie z wybraną hierarchią wartości.

Dąbrowski opisywał tu takie dynamizmy, jak stosunek podmiot–przedmiot w sobie, trzeci czynnik, przekształcenie wewnątrzpsychiczne, samokontrola, samowychowanie i autopsychoterapia. Stosunek podmiot–przedmiot w sobie pozwala analizować własne zachowanie tak, jak analizuje się działania innej osoby.

Trzeci czynnik oznacza autonomiczną zdolność oceniania wpływów biologicznych i społecznych oraz wybierania tych, które człowiek uznaje za zgodne z rozwojem i własnym ideałem osobowości. Nie jest więc zwykłą aktywnością własną, lecz procesem wartościowania i świadomego wyboru.

Samowychowanie polega na celowej pracy nad sobą, a autopsychoterapia – na rozpoznawaniu własnych trudności i poszukiwaniu sposobów radzenia sobie. Autopsychoterapia nie może jednak zastępować profesjonalnego leczenia, gdy jest ono potrzebne.

Ważną rolę na tym poziomie odgrywają empatia, odpowiedzialność, autonomia i autentyzm. Człowiek próbuje zmniejszać rozbieżność między uznawanymi wartościami a własnym postępowaniem.

Integracja wtórna

Piąty poziom jest rzadkim, modelowym ideałem harmonijnej organizacji osobowości. Zachowanie pozostaje zgodne z autonomicznie wybraną hierarchią wartości, a wcześniejszy konflikt między rzeczywistością i ideałem zostaje w dużej mierze przezwyciężony. Ideał osobowości staje się dominującym czynnikiem organizującym życie.

Dąbrowski wiązał integrację wtórną z uniwersalną empatią, odpowiedzialnością i gotowością działania dla dobra innych. Nie jest to jednak empirycznie potwierdzony i powszechny finał rozwoju. Powinna być traktowana jako normatywny wzorzec teoretyczny.

Centralnym pojęciem teorii jest wielopoziomowość. Podobnie wyglądające emocje i zachowania mogą pełnić odmienne funkcje w zależności od ich motywów oraz miejsca w całej strukturze wartości. Miłość może oznaczać zależne posiadanie drugiej osoby albo dojrzałą troskę respektującą jej odrębność. Ocena dotyczy zatem nie tylko zewnętrznej postaci zachowania, ale również jego wewnętrznej organizacji. Hierarchia przyjęta przez Dąbrowskiego ma jednak charakter aksjologiczny i nie jest neutralnym opisem psychologicznym.

Potencjał rozwojowy i wzmożone pobudliwości

Potencjał rozwojowy oznacza w teorii Dąbrowskiego układ właściwości, który może sprzyjać przekształcaniu osobowości. Obejmuje cechy konstytucjonalne, wzmożone pobudliwości, dynamizmy rozwojowe oraz autonomiczną aktywność jednostki. Nie jest prostą miarą „lepszego” lub „gorszego” wyposażenia człowieka, a jego ujawnienie zależy od warunków życia.

Dąbrowski wyróżnił pięć form wzmożonej pobudliwości. Pobudliwość psychomotoryczna przejawia się dużą energią, potrzebą działania, szybką mową lub napięciem ruchowym. Nie powinna być automatycznie utożsamiana z ADHD ani innym zaburzeniem.

Pobudliwość zmysłowa oznacza intensywne odbieranie doznań, przyjemności i dyskomfortu sensorycznego. Nie jest równoznaczna z uzależnieniem seksualnym ani nadmiernym poszukiwaniem przyjemności.

Pobudliwość wyobrażeniowa obejmuje bogate obrazowanie, metaforyczność, fantazję i twórcze skojarzenia. Pobudliwość intelektualna wyraża się w dociekliwości, potrzebie analizowania, zadawaniu pytań i zainteresowaniu problemami teoretycznymi. Pobudliwość emocjonalna oznacza głębię przeżyć, silne przywiązanie, empatię i dużą wrażliwość uczuciową. Nie można jej sprowadzać do nieśmiałości.

W teorii szczególne znaczenie przypisywano pobudliwości wyobrażeniowej, intelektualnej i emocjonalnej, ponieważ mogą ułatwiać refleksję oraz tworzenie alternatyw dla aktualnego sposobu funkcjonowania. Duże nasilenie pobudliwości nie jest jednak ani zaburzeniem, ani gwarancją twórczości czy rozwoju moralnego. Może stanowić zasób, ale również sprzyjać przeciążeniu.

Dynamizmy są wewnątrzpsychicznymi procesami organizującymi rozwój. Należą do nich między innymi niezadowolenie z siebie, samowartościowanie, konflikt moralny i dążenie do autentyzmu. W ujęciu Dąbrowskiego dysonans, napięcie i konflikt mogą dostarczać materiału do rozwoju, jeśli zostaną konstruktywnie zintegrowane.

Piechowski, Dąbrowski i samorealizacja

Michael M. Piechowski i Kazimierz Dąbrowski analizowali biografię Antoine’a de Saint-Exupéry’ego jako przykład możliwych powiązań między samorealizacją a czwartym poziomem teorii dezintegracji pozytywnej. Wskazywali na obecność empatii, odpowiedzialności, autonomicznego systemu wartości i świadomej pracy nad sobą. Analiza pojedynczej biografii może ilustrować teorię, ale nie stanowi wystarczającego dowodu jej ogólnej trafności.

Poziom czwarty Dąbrowskiego i samorealizacja Maslowa wykazują pewne podobieństwa. Oba pojęcia akcentują autonomię, odpowiedzialność, twórczość, realistyczne poznanie i troskę o innych. Różnią się jednak znaczeniem przypisywanym kryzysowi. Maslow koncentrował się głównie na właściwościach osób uznawanych za rozwinięte, natomiast Dąbrowski próbował wyjaśnić, jak konflikt i dezintegracja mogą prowadzić do reorganizacji osobowości.

Najwyższe poziomy tych teorii porównywano również z szóstym stadium rozumowania moralnego Lawrence’a Kohlberga, opartym na autonomicznie przyjętych, uniwersalnych zasadach etycznych. Jest to podobieństwo pojęciowe, a nie dowód tożsamości struktur. Kohlberg badał sposób uzasadniania sądów moralnych, nie całokształt osobowości. Stadium szóste okazało się ponadto rzadkie i trudne do empirycznego odróżnienia. Wysoki poziom rozumowania moralnego nie gwarantuje również odpowiedniego zachowania.

Dojrzałość nie oznacza doskonałości

Przedstawione koncepcje pokazują, że rozwój emocjonalny dorosłego człowieka może obejmować lepsze rozumienie siebie, coraz bardziej świadomą regulację emocji, budowanie intymności, poszerzanie odpowiedzialności i tworzenie względnie spójnego systemu wartości. Nie wynika z nich jednak jeden obowiązujący model właściwego życia.

Teorie Allporta, Eriksona, Levinsona, Goulda, Reissa, Lee, Sternberga, Jahody, Maslowa i Dąbrowskiego powstawały w określonych warunkach historycznych. Dostarczają użytecznych pojęć, ale ich stadiów i ideałów nie należy traktować jako ścisłych norm diagnostycznych. Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do dawnych uogólnień na temat kobiet, mężczyzn, rodziny i obowiązkowego przebiegu dorosłości.

Dojrzałość nie jest brakiem zależności, lecz zdolnością do odpowiedzialnej współzależności. Nie oznacza nieustannego spokoju, ale umiejętność rozpoznawania, tolerowania i regulowania emocji. Nie wyklucza kryzysu ani doświadczenia zaburzenia psychicznego i nie wymaga perfekcyjnego wypełniania społecznych ról. Zdrowy rozwój może przebiegać wieloma drogami, obejmować okresowe trudności i prowadzić do różnych, lecz wartościowych form dorosłego życia.

Oceń tę pracę
image_pdf

Różnice indywidualne w rozwoju psychicznym

Dwie tradycje psychologii

Lee J. Cronbach wyróżnił dwie częściowo odrębne tradycje psychologii naukowej: eksperymentalną i korelacyjną. Pierwsza z nich koncentruje się na ustalaniu ogólnych praw funkcjonowania psychicznego, przede wszystkim poprzez kontrolowanie warunków oraz badanie wpływu określonych zmiennych. Druga, stanowiąca podstawę psychologii różnic indywidualnych, analizuje zróżnicowanie między ludźmi oraz związki zachodzące między ich właściwościami. Cronbach nie postulował jednak tworzenia dwóch niezależnych psychologii. Przeciwnie, wskazywał na potrzebę połączenia obu tradycji.

Część klasycznej psychologii rozwojowej była bliższa tradycji eksperymentalnej, ponieważ poszukiwała ogólnych prawidłowości zmian zachodzących wraz z wiekiem. Jej podstawowe pytanie dotyczyło tego, jak rozwijają się określone funkcje i jakie etapy tego procesu są wspólne dla większości ludzi. Zróżnicowanie między osobami mogło być w takim ujęciu traktowane jako czynnik utrudniający dostrzeżenie uniwersalnego wzorca rozwoju.

Przykładem takiego podejścia jest teoria Jeana Piageta. Jej głównym przedmiotem były jakościowe przemiany struktur poznawczych i następujące po sobie stadia rozwoju. Różnice między dziećmi interesowały Piageta przede wszystkim jako różnice w tempie osiągania kolejnych poziomów. Znacznie mniej uwagi poświęcał trwałemu zróżnicowaniu profili rozwojowych oraz możliwości istnienia różnych dróg prowadzących do podobnych osiągnięć. Nie oznacza to, że całkowicie negował różnice indywidualne, lecz w jego teorii pozostawały one na dalszym planie.

Koncepcje neopiagetowskie w większym stopniu uwzględniają zróżnicowanie między jednostkami. Łączą przebieg rozwoju między innymi z pojemnością pamięci roboczej, szybkością przetwarzania informacji, poziomem kontroli poznawczej, stosowanymi strategiami i wiedzą zgromadzoną w określonej dziedzinie. Współczesna psychologia rozwoju pyta więc zarówno o prawidłowości typowe dla danego wieku, jak i o przyczyny odmienności indywidualnych trajektorii. Nie istnieje bowiem rozwój abstrakcyjnego „przeciętnego człowieka”. Każda prawidłowość rozwojowa realizuje się w życiu konkretnych osób funkcjonujących w określonych warunkach biologicznych, społecznych i kulturowych.

Różnice indywidualne, rozwojowe i intraindywidualne

Różnice rozwojowe odnoszą się do zmian zachodzących w tej samej osobie w czasie lub do przeciętnych różnic między grupami wiekowymi. Różnice interindywidualne oznaczają natomiast zróżnicowanie między osobami, na przykład między dwojgiem dzieci w tym samym wieku. Oba rodzaje różnic współwystępują. Wraz z wiekiem może wzrastać przeciętny poziom określonej zdolności, a jednocześnie dzieci należące do każdej grupy wiekowej mogą znacznie różnić się jej poziomem.

Dobrego przykładu dostarczają dziecięce skale rozwojowe. Pozwalają one porównywać aktualne osiągnięcia dziecka zarówno z jego wcześniejszym funkcjonowaniem, jak i z typowymi wynikami rówieśników. Dziecko może robić postępy w sensie bezwzględnym, a zarazem utrzymywać, poprawiać albo obniżać swoją względną pozycję w grupie. Niski wynik uzyskany w pojedynczym badaniu nie stanowi automatycznie dowodu trwałego opóźnienia. Może odzwierciedlać aktualny stan dziecka, zmęczenie, brak zainteresowania zadaniem, specyfikę narzędzia pomiarowego albo nierównomierny profil rozwoju.

Robert B. McCall wiązał stosunkowo niewielką stabilność części wczesnych wyników z kanalizacją rozwoju niemowlęcego. Kanalizacja oznacza, że rozwój określonych funkcji jest w pewnym zakresie odporny na zróżnicowanie warunków i zmierza ku osiągnięciom typowym dla gatunku. Nie wynika z tego jednak, że przed drugim rokiem życia dzieci nie różnią się między sobą. Różnice indywidualne występują od początku życia i dotyczą między innymi reaktywności, uwagi, aktywności ruchowej oraz tempa osiągania poszczególnych sprawności. Wczesne wyniki słabo przewidują późniejszy iloraz inteligencji również dlatego, że skale stosowane w różnych okresach mierzą częściowo inne funkcje, a organizacja zdolności małego dziecka intensywnie się zmienia.

Różnice intraindywidualne dotyczą niejednakowego poziomu różnych właściwości u tej samej osoby. Dziecko może osiągać wysoki poziom w rozumowaniu przestrzennym, przeciętny w zakresie języka i niższy w kontroli uwagi. Taki profil nie powinien być sprowadzany do jednej ogólnej etykiety. Może mieć istotne znaczenie dla sposobu uczenia się, rodzaju potrzebnego wsparcia i wyboru sytuacji, w których dziecko najpełniej wykorzystuje swoje mocne strony.

Należy też odróżnić zróżnicowanie intraindywidualne od zmienności intraindywidualnej. Pierwsze oznacza nierówny poziom funkcjonowania w różnych dziedzinach, natomiast drugie – wahania sprawności tej samej osoby między sytuacjami lub kolejnymi pomiarami.

Tempo, dziedzina i ścieżka rozwoju

Jeżeli dwie osoby w tym samym wieku różnią się poziomem wykonania zadania, możliwych jest kilka wyjaśnień. Pierwsze dotyczy tempa rozwoju. Osoby mogą przechodzić przez podobną sekwencję przemian, ale osiągać kolejne poziomy w różnym czasie. Późniejsze opanowanie umiejętności nie musi oznaczać, że dalszy rozwój będzie przebiegał nieprawidłowo. Tempo może również zmieniać się w ciągu życia: okresy przyspieszenia przeplatają się niekiedy z okresami względnej stabilizacji.

Drugie wyjaśnienie odnosi się do dziedziny funkcjonowania. Rozwój nie przebiega jednakowo we wszystkich sferach. Zjawisko określane przez Piageta jako przesunięcie poziome, czyli décalage horizontal, polega na tym, że podobny sposób rozumowania nie pojawia się jednocześnie we wszystkich zadaniach i treściach. Dziecko może na przykład uwzględniać wiele aspektów problemu dotyczącego właściwości fizycznych, a jednocześnie mieć trudność z przyjęciem perspektywy innej osoby w sytuacji społecznej. Wynik zależy bowiem nie tylko od ogólnej struktury poznawczej, lecz także od wiedzy, znajomości sytuacji, osobistego znaczenia problemu, użytej strategii oraz sposobu sformułowania zadania.

Trzecia możliwość wiąże się z odmiennością ścieżek i kierunków rozwoju. Klasyczne teorie często przedstawiały rozwój za pomocą metafory drabiny: wszyscy mieli wspinać się po tych samych szczeblach, różniąc się najwyżej szybkością. Współczesnemu podejściu bliższa jest metafora sieci lub pajęczyny. Z podobnego punktu wyjścia można różnymi drogami dojść do tego samego osiągnięcia, ale możliwe jest również osiągnięcie odmiennych rezultatów. Pierwsze zjawisko nazywane jest ekwifinalnością, a drugie multifinalnością. Wielość możliwych dróg rozwojowych podkreślała również Maria Przetacznik-Gierowska.

Nietypowa ścieżka rozwoju nie musi oznaczać deficytu. Strategia odmienna od najczęściej spotykanej może być skuteczną adaptacją do określonych warunków. Ocena rozwoju wymaga dlatego uwzględnienia celu działania, środowiska życia, wcześniejszych doświadczeń i całego profilu funkcjonowania jednostki, a nie wyłącznie porównania jej z jednym normatywnym wzorcem.

Aktywność i doświadczenie jako mechanizmy rozwoju

Rozwój psychiczny można ujmować jako proces organizowania doświadczeń powstających w toku aktywności jednostki w środowisku. Człowiek nie jest biernym odbiorcą zewnętrznych wpływów. Wybiera działania, interpretuje zdarzenia, reaguje na ich konsekwencje, a swoim zachowaniem wywołuje określone reakcje otoczenia. Jednocześnie zakres jego wyborów zależy od dostępnych zasobów, wymagań oraz społecznych i materialnych ograniczeń.

O charakterze doświadczeń decyduje między innymi poziom podejmowanej aktywności. Zadanie rozwojowo zaawansowane wymaga wykorzystania aktualnych możliwości oraz ich częściowego przekroczenia. Zadania zbyt łatwe mogą nie dostarczać wystarczającego impulsu do reorganizacji umiejętności. Trwale zbyt trudne prowadzą natomiast do przeciążenia, zniechęcenia i unikania. Najbardziej sprzyjające rozwojowi są zwykle działania stanowiące osiągalne wyzwanie i wykonywane przy odpowiednim wsparciu.

Znaczenie ma również rodzaj aktywności. Częste podejmowanie działań językowych, przestrzennych, społecznych, muzycznych lub ruchowych prowadzi do gromadzenia odmiennych doświadczeń i może przyczyniać się do powstawania różnic intraindywidualnych. Dwie osoby o podobnych początkowych możliwościach mogą po latach wykształcić zupełnie inne profile kompetencji, ponieważ korzystały z odmiennych okazji do uczenia się.

Doświadczenie zależy także od sposobu spostrzegania rzeczywistości, siebie i własnych działań. To samo niepowodzenie może zostać zinterpretowane jako dowód braku zdolności, sygnał potrzeby zmiany strategii albo skutek niewystarczającego przygotowania. Interpretacja wpływa na emocje, motywację i decyzję o kontynuowaniu aktywności, a przez to staje się elementem kolejnych doświadczeń.

W klasycznym ujęciu piagetowskim rozwój wiedzy oznaczał przede wszystkim organizowanie coraz bardziej złożonych, względnie niezależnych od treści struktur poznawczych. Współczesne koncepcje mocniej podkreślają natomiast znaczenie wiedzy specyficznej dla danej dziedziny. Ekspert nie tylko sprawniej wykonuje ogólne operacje umysłowe, ale przede wszystkim posiada rozbudowany system pojęć i strategii pozwalający mu rozpoznawać strukturę problemów charakterystycznych dla jego specjalności.

Aktywność jest współwyznaczana przez wymagania, możliwości i preferencje. Wymagania pochodzą między innymi od rodziny, szkoły, grupy rówieśniczej i kultury. Środowisko współtworzy także możliwości, zapewniając lub ograniczając dostęp do edukacji, narzędzi, bezpiecznych relacji i przestrzeni do ćwiczenia umiejętności. Preferencje mają bardziej osobisty charakter, lecz również powstają w toku interakcji. Z wiekiem człowiek zwykle zyskuje większy udział w wybieraniu własnego środowiska, choć jego wybory nadal pozostają związane z warunkami społecznymi.

Zdolności i temperament można zatem traktować jednocześnie jako produkty wcześniejszego rozwoju i wyznaczniki dalszych doświadczeń. Nie są one ani całkowicie niezmiennymi właściwościami wrodzonymi, ani wyłącznie rezultatem oddziaływań środowiskowych.

Pojęcie zdolności i klasyczne modele intelektu

Zdolności są hipotetycznymi dyspozycjami wpływającymi na efektywność uczenia się i wykonywania działań. Nie można ich obserwować bezpośrednio – wnioskuje się o nich na podstawie względnie regularnych różnic w osiągnięciach. Wynik zadania nie zależy jednak wyłącznie od zdolności. Wpływają na niego również wiedza, motywacja, stan zdrowia, emocje, jakość nauczania, znajomość określonego rodzaju problemów oraz warunki badania.

Charles Spearman wyjaśniał dodatnie korelacje między wynikami różnych zadań poznawczych za pomocą czynnika ogólnego g i czynników specyficznych s, właściwych poszczególnym zadaniom. Czynnik g jest konstruktem statystycznym opisującym wspólną część zróżnicowania wyników. Nie należy utożsamiać go z pojedynczą strukturą mózgu ani traktować jako pełnego opisu możliwości człowieka.

Modele hierarchiczne przyjmują, że zdolności są zorganizowane na kilku poziomach. Na najwyższym znajduje się czynnik ogólny, niżej – zdolności szerokie, a następnie bardziej szczegółowe sprawności. W klasycznych podziałach wyróżniano między innymi zdolności związane z operowaniem materiałem symbolicznym, takie jak zdolności werbalne i liczbowe, zdolności dotyczące materiału konkretnego i wyobrażeniowego, w tym percepcyjne, przestrzenne i mechaniczne, oraz zdolności społeczne, związane z funkcjonowaniem w kontaktach interpersonalnych. Żadna z tych grup nie jest jednak niezależna od doświadczenia, języka, kultury czy edukacji.

Louis Thurstone początkowo przeciwstawiał jednemu czynnikowi ogólnemu siedem względnie równorzędnych zdolności podstawowych: rozumienie słowne, płynność słowną, zdolności liczbowe, przestrzenne, rozumowanie indukcyjne, pamięć skojarzeniową i szybkość spostrzegania. Późniejsze analizy wykazały, że zdolności te są ze sobą skorelowane, co pozwala ujmować je jako elementy bardziej rozbudowanego modelu hierarchicznego.

Niehierarchiczny, morfologiczny model Joy Paula Guilforda przedstawiał intelekt jako układ licznych zdolności powstających z połączenia trzech wymiarów: rodzaju wykonywanej operacji umysłowej, rodzaju treści oraz postaci uzyskanego wytworu. Każda operacja mogła dotyczyć różnych materiałów i prowadzić do odmiennych rezultatów, dlatego model obejmował bardzo wiele zdolności szczegółowych. Zwrócił uwagę na różnorodność sposobów przetwarzania informacji, między innymi na myślenie dywergencyjne, ale postulowana przez Guilforda struktura nie uzyskała tak mocnego potwierdzenia empirycznego jak modele hierarchiczne.

Rozwój i stabilność zdolności

Psychologia rozwojowa interesuje się przede wszystkim zmianami absolutnymi, czyli tym, jak wraz z wiekiem zmienia się poziom określonej funkcji. Psychologia różnic indywidualnych częściej bada zmiany relatywne: pyta, czy człowiek utrzymuje podobną pozycję na tle swojej grupy odniesienia. Jest to jednak różnica akcentów, a nie sztywny podział przedmiotów badań.

Rozróżnienie to ma szczególne znaczenie przy interpretacji ilorazu inteligencji. Wyniki IQ są normowane względem wieku. Dziecko może więc uzyskać podobny iloraz w dwóch kolejnych badaniach, mimo że w tym czasie znacznie zwiększyło zasób wiedzy i umiejętności. Stałość wyniku standaryzowanego oznacza przede wszystkim zachowanie podobnej pozycji wśród rówieśników, a nie brak rozwoju.

Wyniki małych dzieci uzyskiwane w skalach rozwojowych stosunkowo słabo przewidują ich późniejsze wyniki w testach inteligencji. W niemowlęctwie ocenia się głównie koordynację sensoryczno-ruchową, orientację na bodźce, uwagę i wczesne sposoby rozwiązywania problemów. Późniejsze testy w znacznie większym stopniu opierają się na języku, symbolach, pamięci roboczej i wiedzy szkolnej. Słaba korelacja nie oznacza zatem całkowitego braku ciągłości rozwoju, lecz częściowo wynika z badania innych funkcji. Skrajne opóźnienia i poważne czynniki neurologiczne mogą mieć większą wartość prognostyczną niż niewielkie różnice między prawidłowo rozwijającymi się niemowlętami.

Wraz z wiekiem względna stabilność wyników inteligencji zazwyczaj wzrasta, szczególnie od okresu szkolnego. Nigdy nie staje się jednak doskonała. Edukacja, stan zdrowia, warunki materialne, ważne wydarzenia życiowe, motywacja i możliwość ćwiczenia określonych umiejętności mogą wpływać na przebieg rozwoju zdolności.

Jedna z hipotez przypisywanych Robertowi Sternbergowi zakłada, że znaczenie poszczególnych zdolności dla ogólnego poziomu wykonania zmienia się w pierwszych latach życia. Początkowo dominować mają sprawności sensoryczno-ruchowe, od około dwudziestego miesiąca coraz większą rolę ma odgrywać koncentracja na działaniu, a od około czterdziestego miesiąca – operowanie symbolami. Granice te należy traktować jako orientacyjne elementy hipotezy, a nie jako sztywne i powszechnie potwierdzone kamienie milowe.

Hipoteza różnicowania Henry’ego Garretta głosiła, że wraz z rozwojem wzrasta znaczenie zdolności grupowych i specyficznych, natomiast struktura wykonania staje się bardziej zróżnicowana. Nie oznacza to jednak dosłownego zaniku ani „rozpadu” czynnika g. Wyniki badań nad różnicowaniem zdolności nie są jednoznaczne i zależą od wieku badanych, poziomu kompetencji, rodzaju zadań oraz zastosowanego modelu statystycznego.

Dziedziczność i środowisko

W badaniach nad inteligencją podaje się niekiedy wskaźniki odziedziczalności zbliżone do 0,50. Wartość ta nie oznacza, że połowa inteligencji konkretnej osoby pochodzi z genów, a druga połowa ze środowiska. Odziedziczalność jest statystycznym oszacowaniem części zróżnicowania występującego w konkretnej populacji, w określonym czasie i zakresie warunków środowiskowych. Nie opisuje pojedynczego człowieka i nie jest stałą właściwością cechy.

Wskaźnik odziedziczalności może różnić się między populacjami, okresami historycznymi i etapami życia. W bardziej wyrównanych warunkach środowiskowych proporcjonalny udział różnic genetycznych w wyjaśnianiu zmienności może wzrosnąć. Nie oznacza to, że środowisko jest nieistotne. Powszechny dostęp do edukacji, żywienia i opieki zdrowotnej może silnie podnosić przeciętny poziom funkcjonowania, a jednocześnie wyjaśniać niewielką część różnic w danej populacji właśnie dlatego, że większość osób korzysta z tych zasobów. Wysoka odziedziczalność nie oznacza również niezmienności.

W klasycznych badaniach bliźniąt porównuje się podobieństwo bliźniąt monozygotycznych, dzielących niemal cały materiał genetyczny, z podobieństwem bliźniąt dyzygotycznych, które dzielą przeciętnie około połowy segregujących wariantów genetycznych. Wnioski z takich badań zależą jednak od przyjętych założeń, między innymi dotyczących podobieństwa środowisk obu typów bliźniąt, reprezentatywności próby i doboru partnerskiego w populacji. Znaczenie mają również warunki prenatalne, dlatego badań bliźniąt nie można traktować jako doskonałego eksperymentu rozdzielającego wpływy genów i środowiska.

Historyczna hipoteza Vandenberga przypisywała dziedziczeniu przede wszystkim czynnik ogólny, a środowisku – czynniki specyficzne. Tak prosty podział nie jest obecnie uzasadniony. Zarówno zdolności ogólne, jak i szczegółowe powstają w wyniku współdziałania wielu wariantów genetycznych, dojrzewania, edukacji i doświadczeń.

W niektórych badaniach podobieństwo inteligencji bliźniąt monozygotycznych wzrastało z wiekiem, podczas gdy podobieństwo bliźniąt dyzygotycznych było niższe lub malało. Nie dowodzi to jednak zanikania wpływu środowiska. Wraz z wiekiem ludzie uzyskują większą możliwość wybierania aktywności zgodnych ze swoimi dyspozycjami. Mogą w ten sposób wzmacniać początkowo niewielkie różnice. Jest to przykład korelacji genotyp–środowisko. Dziecko nie tylko otrzymuje środowisko od rodziny, ale także wywołuje określone reakcje otoczenia i stopniowo wybiera własne nisze rozwojowe.

Istotne są również interakcje genów ze środowiskiem. Te same warunki mogą odmiennie oddziaływać na osoby o różnych właściwościach, a podobne predyspozycje mogą prowadzić do innych rezultatów w różnych środowiskach. Geny działają w określonych warunkach, natomiast doświadczenia wpływają na sposób realizowania biologicznych możliwości.

Inteligencja płynna i skrystalizowana

Raymond Cattell wyróżnił inteligencję płynną i skrystalizowaną. Inteligencja płynna obejmuje zdolność wykrywania relacji oraz rozwiązywania nowych problemów, których nie można rozwiązać wyłącznie za pomocą wcześniej zdobytej wiedzy. Wiąże się między innymi z kontrolą uwagi, pamięcią roboczą i szybkością przetwarzania informacji. Inteligencja skrystalizowana obejmuje natomiast wiedzę, słownictwo i strategie zgromadzone dzięki edukacji oraz doświadczeniu kulturowemu.

Oba rodzaje zdolności pozostają ze sobą powiązane. Sprawne rozumowanie płynne ułatwia zdobywanie wiedzy, a rozbudowana wiedza pozwala rozwiązywać wiele problemów bez każdorazowego konstruowania rozwiązania od początku.

Przeciętne krzywe rozwoju tych zdolności przebiegają odmiennie. Inteligencja płynna intensywnie rozwija się w dzieciństwie i adolescencji, a jej poszczególne składniki osiągają najwyższy poziom w różnych momentach wczesnej dorosłości. Następnie część z nich może stopniowo się obniżać. Inteligencja skrystalizowana może rozwijać się znacznie dłużej, ponieważ człowiek nadal gromadzi wiedzę i doświadczenia. W późnej dorosłości jej poziom zależy między innymi od stanu zdrowia, aktywności poznawczej, edukacji i możliwości wykorzystywania zgromadzonej wiedzy.

Nie można jednak twierdzić, że inteligencja płynna po dwudziestym roku życia obniża się u wszystkich w takim samym tempie ani że inteligencja skrystalizowana zawsze pozostaje niezmieniona. Są to przeciętne tendencje, pod którymi kryją się znaczne różnice indywidualne. Z wiekiem zróżnicowanie między ludźmi może się zwiększać wskutek kumulowania się odmiennych doświadczeń zawodowych, edukacyjnych i zdrowotnych.

Temperament jako wymiar różnic indywidualnych

Temperament obejmuje wcześnie ujawniające się, częściowo biologicznie uwarunkowane różnice w reaktywności i samoregulacji. Przejawia się w intensywności, szybkości oraz czasie trwania reakcji emocjonalnych i ruchowych. Jego podstawy są widoczne już w dzieciństwie, ale sposób wyrażania temperamentu zmienia się wraz z dojrzewaniem, uczeniem się i wymaganiami środowiska. Cechy temperamentalne są względnie, a nie absolutnie trwałe. Nie stanowią niezmiennego wyroku ani gotowego programu przyszłego zachowania.

Pojęcie aktywowalności odnosi się do łatwości, z jaką u danej osoby powstaje pobudzenie. Należy odróżnić tę względnie trwałą dyspozycję od chwilowego poziomu aktywacji organizmu. Temperamentu nie można jednak sprowadzić wyłącznie do pobudzenia neurofizjologicznego, ponieważ obejmuje również sposoby regulowania reakcji.

W klasycznej teorii Eysencka introwersję wiązano z przeciętnie wyższym bazowym poziomem pobudzenia korowego i większą podatnością na nadmiar stymulacji, natomiast ekstrawersję – z niższym poziomem wyjściowym i tendencją do poszukiwania silniejszych bodźców. Neurotyczność łączono z reaktywnością autonomicznego układu nerwowego. Wyjaśnienia te mają znaczenie historyczne, ale nie uzyskały na tyle jednoznacznego potwierdzenia, aby traktować je jako kompletny opis funkcjonowania introwertyków i ekstrawertyków.

Jeffrey Gray skoncentrował się na różnicach w reagowaniu na sygnały kary, nagrody, konfliktu i zagrożenia. Lęk jako cecha pozostaje związany z wrażliwością na możliwość niekorzystnego wyniku, natomiast impulsywność może wiązać się z silnym reagowaniem na zapowiedź nagrody. W późniejszych wersjach teorii Graya rozróżniono również lęk powstający w sytuacji konfliktu dążeń i strach będący reakcją na bezpośrednie zagrożenie. Żadna z tych tendencji nie prowadzi automatycznie do określonego zachowania, ponieważ znaczenie mają także kontrola poznawcza, doświadczenie i kontekst.

Regulacyjna teoria temperamentu Strelaua

Regulacyjna teoria temperamentu Jana Strelaua opisuje energetyczne i czasowe właściwości zachowania. Do energetycznych cech temperamentu należą wrażliwość sensoryczna, wytrzymałość, reaktywność emocjonalna i aktywność.

Wrażliwość sensoryczna oznacza zdolność reagowania na bodźce zmysłowe o niewielkim nasileniu. Wytrzymałość dotyczy zdolności adekwatnego funkcjonowania w warunkach długotrwałej lub silnej stymulacji. Reaktywność emocjonalna wyraża tendencję do intensywnego reagowania na zdarzenia emotogenne. Aktywność oznacza natomiast skłonność do podejmowania zachowań o dużej wartości stymulacyjnej.

Czasowe właściwości zachowania opisują żwawość i perseweratywność. Żwawość przejawia się szybkim reagowaniem, wysokim tempem działania i łatwym dostosowywaniem zachowania do zmian sytuacji. Perseweratywność oznacza utrzymywanie się lub powtarzanie reakcji po ustaniu bodźca, który ją wywołał.

Znaczenie poszczególnych cech zależy od ich wzajemnego układu oraz wymagań konkretnej sytuacji. Żadna cecha temperamentalna nie jest sama w sobie ogólnie lepsza albo gorsza.

Koncepcje Thomasa i Chess, Bussa i Plomina oraz Kagana

Alexander Thomas i Stella Chess wyróżnili dziewięć wymiarów temperamentu: poziom aktywności, rytmiczność, zbliżanie się lub wycofywanie wobec nowości, adaptacyjność, próg reakcji, intensywność reagowania, dominującą jakość nastroju, podatność na rozproszenie oraz zakres uwagi i wytrwałość.

Na podstawie konfiguracji tych cech opisali dzieci „łatwe”, „trudne” i „wolno rozgrzewające się”. W badanej przez nich próbie około 40% dzieci zaklasyfikowano do pierwszej grupy, 10% do drugiej, a 15% do trzeciej. Pozostałe 35% prezentowało konfiguracje mieszane. Proporcji tych nie należy traktować jako uniwersalnego rozkładu w każdej populacji. Historyczne nazwy typów nie stanowią również oceny wartości dziecka. Szczególnie określenie „dziecko trudne” może prowadzić do stygmatyzacji, jeśli pominie się relacyjny charakter trudności.

Najważniejszym elementem koncepcji Thomasa i Chess jest zasada dobroci dopasowania. Skutki temperamentu zależą od zgodności między właściwościami dziecka a wymaganiami i wsparciem środowiska. Ta sama cecha może ułatwiać funkcjonowanie w jednym kontekście, a utrudniać je w innym.

Model EAS Arnolda Bussa i Roberta Plomina obejmuje emocjonalność, aktywność i towarzyskość. Emocjonalność odnosi się przede wszystkim do łatwości i intensywności wzbudzania negatywnego pobudzenia. Aktywność oznacza tempo i energię zachowań ruchowych, a towarzyskość – preferowanie obecności innych ludzi. W niektórych wersjach uwzględnia się również nieśmiałość. Towarzyskość i nieśmiałość mogą być ze sobą związane, ale nie stanowią dokładnych przeciwieństw. Mała potrzeba częstych kontaktów społecznych nie jest tym samym co lęk społeczny.

Jerome Kagan badał reakcje niemowląt na nowe bodźce. Dzieci wysoko reaktywne częściej odpowiadały wzmożoną aktywnością ruchową, napięciem i dystresem, natomiast dzieci nisko reaktywne pozostawały spokojniejsze. Wysoka reaktywność zwiększała prawdopodobieństwo późniejszego zahamowania behawioralnego, przejawiającego się ostrożnością wobec nieznanych osób i sytuacji. Niska reaktywność częściej poprzedzała styl niezahamowany.

Zależności te mają charakter probabilistyczny. Jedynie część dzieci zachowuje skrajny styl reagowania przez kolejne lata. „Zahamowany” nie oznacza także „zaburzony”. Jest to sposób reagowania na nowość, który w pewnych warunkach może wiązać się z ryzykiem trudności lękowych, ale nie przesądza o ich wystąpieniu.

Temperament a poziom i rodzaj aktywności

Temperament wpływa na poziom stymulacji, który dana osoba odbiera jako komfortowy. Jedni częściej doświadczają przeciążenia, inni zaś niedostatecznego pobudzenia. Powtarzające się doświadczenia mogą wzmacniać skłonność do unikania albo poszukiwania określonych bodźców. Preferencje te nie wynikają jednak wyłącznie z biologii. Kształtują je także poczucie skuteczności, wcześniejsze konsekwencje działania, normy społeczne i dostępne możliwości.

Osoby szybko ulegające przeciążeniu mogą rzadziej podejmować bardzo intensywne, chaotyczne lub ryzykowne działania. Nie oznacza to mniejszego potencjału ani słabszej motywacji do rozwoju. Mogą funkcjonować szczególnie efektywnie w warunkach umożliwiających stopniowanie trudności, przewidywalność i odpoczynek. Osoby poszukujące stymulacji mogą natomiast częściej wybierać aktywność ruchową, społeczną i eksploracyjną.

Temperament może częściowo wpływać także na rodzaj wybieranych czynności, między innymi sportowych, społecznych i zawodowych. Zależności te są jednak korelacyjne i probabilistyczne. O wyborach decydują również zdolności, wartości, zdrowie, kultura, możliwości edukacyjne i sytuacja materialna.

Formalne właściwości zachowania mogą wykazywać parcjalność. Człowiek może reagować szybko na bodźce słuchowe, a wolniej w zadaniach przestrzennych albo być aktywny w znanej grupie, lecz wycofany podczas publicznej oceny. Ogólne zapotrzebowanie na stymulację może zatem kanalizować się w wybranych obszarach.

Hipoteza dotycząca ekstensywności rozwoju zakłada, że wysokie zapotrzebowanie na stymulację może sprzyjać podejmowaniu bardziej różnorodnych aktywności, natomiast niższe – większej specjalizacji i silniejszemu zróżnicowaniu intraindywidualnemu. Nie jest to jednak uniwersalne prawo. Wszechstronność rozwoju zależy również od zainteresowań, dostępnych okazji, wsparcia oraz oczekiwań otoczenia.

Temperament a oddziaływania środowiska

Temperament może wpływać na sposób reagowania na określone oddziaływania środowiskowe, ale nie istnieje jedna uniwersalna zasada mówiąca, że pewien typ człowieka zawsze łatwiej poddaje się wpływom. Efekt zależy od konkretnej właściwości, rodzaju doświadczenia i etapu rozwoju.

Określenie „wychowanie bezstresowe” jest nieprecyzyjne. Wspierające wychowanie łączy ciepło i responsywność z jasnymi, przewidywalnymi oraz konsekwentnymi granicami. Hoffman zwracał uwagę, że skuteczność oddziaływania wychowawczego może zależeć od poziomu pobudzenia dziecka. Zbyt słabe pobudzenie może nie skierować uwagi ku znaczeniu normy, natomiast zbyt silne może sprawić, że dziecko skoncentruje się na własnym lęku i osobie karzącej zamiast na skutkach swojego zachowania.

Dzieci wrażliwe i lękliwe zwykle nie potrzebują silnej kary. Spokojne wyjaśnienie i umiarkowany sygnał dezaprobaty mogą wystarczyć, aby zwróciły uwagę na normę. Dzieci mniej wrażliwe na zagrożenie również nie powinny być celowo zastraszane. Skuteczniejszymi środkami są dobra relacja, konsekwentne granice, wzmacnianie zachowań pożądanych, odwoływanie się do wspólnych celów oraz wyjaśnianie wpływu działania na innych ludzi.

Nie należy także stosować prostej zasady, według której każde wysoko reaktywne dziecko potrzebuje bardziej intensywnego środowiska, a nisko reaktywne – środowiska spokojnego. Dziecko łatwo ulegające pobudzeniu może potrzebować przewidywalności, stopniowego oswajania nowości i czasu na regenerację. Dziecku poszukującemu silniejszych wrażeń warto zapewniać zróżnicowane, angażujące, lecz nadal bezpieczne aktywności.

Relacja między dzieckiem a otoczeniem ma charakter transakcyjny. Zachowanie dziecka wywołuje określone reakcje dorosłych, które następnie mogą wzmacniać albo osłabiać jego tendencje. Nie oznacza to, że dziecko odpowiada za niekorzystne zachowania opiekunów. Pokazuje jedynie, że wpływy tworzą pętle sprzężeń zwrotnych.

Responsywne pocieszanie i współregulacja nie czynią dziecka bardziej lękliwym. Pomagają mu budować poczucie bezpieczeństwa i stopniowo rozwijać samoregulację. Czymś innym jest nadmierna ochrona, która trwale uniemożliwia podejmowanie samodzielnych prób i może podtrzymywać unikanie. Zadaniem opiekuna jest udzielenie wsparcia, a następnie stopniowe zachęcanie do mierzenia się z osiągalnymi wyzwaniami.

Podsumowanie

Różnice indywidualne nie są ubocznym zakłóceniem ogólnych prawidłowości rozwojowych, lecz jednym z podstawowych wymiarów rozwoju człowieka. Ludzie różnią się tempem zmian, profilem osiągnięć, sposobem interpretowania doświadczeń, wybieranymi aktywnościami i drogami dochodzenia do określonych rezultatów. Te same warunki początkowe mogą prowadzić do różnych wyników, a podobne kompetencje mogą zostać osiągnięte dzięki odmiennym doświadczeniom.

Zdolności i temperament są zarówno rezultatami wcześniejszego rozwoju, jak i wyznacznikami kolejnych doświadczeń. Mają podstawy biologiczne, lecz ich znaczenie ujawnia się zawsze w określonym środowisku. Wpływy genetyczne i środowiskowe nie sumują się jak niezależne składniki. Współdziałają, korelują ze sobą i tworzą transakcyjne procesy rozciągnięte w czasie.

Najtrafniejszą metaforą rozwoju nie jest jedna drabina, lecz sieć możliwych ścieżek. Zadaniem psychologii rozwoju jest nie tylko ustalanie przeciętnych prawidłowości związanych z wiekiem, ale także wyjaśnianie, dlaczego konkretne osoby rozwijają się w odmienny sposób oraz jakie warunki umożliwiają im najpełniejsze wykorzystywanie własnych możliwości. Optymalne środowisko nie zwalcza temperamentu ani nie próbuje wtłoczyć wszystkich dzieci w jeden wzorzec. Zapewnia dobre dopasowanie, poczucie bezpieczeństwa, właściwie stopniowane wyzwania oraz możliwość poszerzania repertuaru zachowań bez chronicznego przeciążenia.

Oceń tę pracę
image_pdf

Rozwój emocjonalny człowieka

Procesy emocjonalne, emocje i uczucia

Procesy emocjonalne są formą psychicznego ustosunkowania się człowieka do rzeczywistości. Sygnalizują, jakie znaczenie mają dla jednostki określone osoby, przedmioty, zdarzenia, własne działania oraz ich przewidywane konsekwencje. Ocena ta pozostaje związana z potrzebami, celami, wartościami, bezpieczeństwem i dotychczasowym doświadczeniem. Emocja nie jest zatem prostą reakcją na obiektywne właściwości bodźca. To samo wydarzenie może wywołać odmienne przeżycia u różnych ludzi, a nawet u tej samej osoby w różnych okolicznościach.

Emocje pełnią funkcje adaptacyjne. Kierują uwagę ku temu, co w danej chwili istotne, przygotowują organizm do działania, wpływają na podejmowanie decyzji i umożliwiają komunikowanie własnego stanu innym ludziom. Strach może zwiększać czujność wobec zagrożenia, gniew mobilizować do przeciwstawienia się przeszkodzie, a radość sprzyjać podtrzymywaniu korzystnej aktywności i kontaktów społecznych. Nie oznacza to jednak, że każda reakcja emocjonalna jest zawsze adekwatna. Emocja może wynikać z błędnej interpretacji, wcześniejszego trudnego doświadczenia albo oczekiwania niedostosowanego do aktualnej sytuacji.

W klasycznym ujęciu emocję można scharakteryzować za pomocą trzech wymiarów: intensywności, znaku i treści. Intensywność określa siłę przeżycia. Znak, nazywany również walencją, wskazuje na jego przyjemny lub nieprzyjemny charakter. Treść pozwala natomiast odróżnić jakościowo takie stany jak radość, lęk, gniew, wstyd czy duma.

Wymiary te nie są jednak komponentami emocji. Do jej składników należą raczej subiektywne przeżycie, pobudzenie fizjologiczne, ocena poznawcza sytuacji, ekspresja oraz gotowość do określonego działania. Komponenty te pozostają ze sobą powiązane, ale nie zawsze zmieniają się w jednakowy sposób. Człowiek może na przykład silnie przeżywać lęk, a jednocześnie skutecznie ograniczać jego zewnętrzną ekspresję.

W terminologii przyjmowanej przez Annę Matczak uczucia są względnie trwałymi ustosunkowaniami wobec określonych osób, obiektów, aktywności lub idei. Uczucie nie jest pojedynczą emocją, lecz ukształtowaną w doświadczeniu dyspozycją wpływającą na sposób interpretowania kolejnych kontaktów z danym obiektem. Miłość do bliskiej osoby może ob