Świetlica szkolna jako wsparcie rodziny – rola i wnioski

Wśród licznych placówek wychowawczo-opiekuńczych m.in. takich jak:

  • placówki oświatowo-wychowawcze,
  • ogniska wychowawcze,
  • świetlice i kluby,
  • placówki wypoczynku dla dzieci,
  • świetlice szkolne dla dzieci i młodzieży,
  • świetlice pozaszkolne; bardzo ważną rolę odgrywają świetlice szkolne. Pełnią one wielorakie funkcje zarówno wychowawczo-opiekuńcze jak i edukacyjne. Ich znaczenie jest tym większe, iż zasięg ich działalności jest bardzo rozpowszechniony (masowy).

Do statutowych zadań świetlicy szkolnej należy przede wszystkim46:

  • zapewnienie uczniom opieki w godzinach pracy ich rodziców (także nie posiadającym w domu rodzinnym właściwych warunków do nauki i spędzania czasu wolnego),
  • zapewnienie wychowankom racjonalnego wyżywienia odpowiednio do czasu ich pobytu w szkole lub w placówce oświatowej,
  • organizowanie zespołowej nauki, wdrażanie wychowanków do samodzielnej pracy umysłowej i udzielanie indywidualnej pomocy uczniom mającym trudności z nauką,
  • prowadzenie pracy wychowawczej, zmierzającej do kształtowania się u dzieci właściwej postawy etyczno-moralnej, wyrabianie pozytywnych cech charakteru takich jak: pracowitość, zdyscyplinowanie, posłuszeństwo itp.,
  • rozwijanie zainteresowań intelektualnych, artystycznych i technicznych dzieci,
  • przygotowanie do spędzania wolnego czasu, wyrabiane nawyków kulturalnej rozrywki, sportu i zabawy,
  • organizowanie racjonalnego wypoczynku i pobytu na wolnym powietrzu oraz troska o wychowanie fizyczne,
  • kształtowanie nawyków kulturalnego zachowania się w domu i w swoim środowisku.

Do świetlic szkolnych przyjmowane są głównie dzieci z klas I – III, których rodzice pracują zawodowo. Zajęcia świetlicowe odbywają się w stałych grupach wychowawczych. Najpopularniejsze formy prowadzenia zajęć to47:

  • nauka własna (odrabianie zadań domowych),
  • zajęcia rekreacyjne na wolnym powietrzu (wycieczki, spacery),
  • zajęcia z wychowania fizycznego (gry i zabawy ruchowe, gry terenowe i zręcznościowe),
  • zajęcia umuzykalniające (nauka piosenek, słuchanie muzyki, gra na instrumentach),
  • zajęcia techniczne (tzw. majsterkowanie),
  • zajęcia z wychowania plastycznego.

Świetlica pełni znaczącą rolę w życiu społecznym. Większość dzieci przebywa w niej zarówno przed jak i po lekcjach, dlatego ważne jest aby dawała ona poczucie bezpieczeństwa, odprężenia i swobody oraz stworzyła jednocześnie warunki sprzyjające wszechstronnemu rozwojowi.

Ważnym zadaniem stojącym przed świetlicą jest także ułatwianie dziecku startu szkolnego, pomoc w przezwyciężaniu trudności związanych z nauką ucznia i jego rozwojem. W realizacji tego zadania pomocne jest stosowanie różnych atrakcyjnych form zajęć oraz swobodna atmosfera, pobudzająca do własnej inicjatywy.

Świetlica powinna dążyć do integrowania oddziaływań opiekuńczo – wychowawczych domu, szkoły oraz innych placówek, a także sygnalizować rodzicom o wszelkich trudnościach i potrzebach dziecka. W tym celu wychowawca powinien znać sytuację i warunki domowe dzieci oraz udzielać pomocy w razie zaistniałych konfliktów.

Do najczęstszych form pracy w tym zakresie należy zaliczyć:

  • indywidualne rozmowy lub zebrania z rodzicami,
  • informowanie o zachowaniu dziecka oraz podkreślanie jego osiągnięć,
  • organizowanie wystaw twórczości dzieci,
  • organizowanie prelekcji.

Wychowawca świetlicy powinien rozpoznawać potrzeby wychowanków, odczytywać ich zachowanie, rozumieć ich problemy. Dopiero wtedy będzie mógł trafnie formułować cele i zadania opiekuńczo-wychowawcze oraz dobierać właściwe metody ich realizacji. Wychowawca powinien także umieć stwarzać sytuacje, w których wychowankowie będą mogli zaspokoić wiele ważnych potrzeb dla ich prawidłowego rozwoju oraz wyzwolić własną aktywność.

Nie wszystkie dzieci są zadowolone z pobytu w świetlicy. Zdarza się, że traktują ją jako przykrą konieczność. Przyczyną niechęci korzystania ze świetlicy szkolnej jest głównie brak możliwości odizolowania się od innych dzieci, hałas, gwar, wysiłek związany z nauka szkolną, a także po prostu chęć przebywania z rodzicami i wykorzystania tego czasu na różne przyjemności.

Należy podkreślić, że żadna placówka nie zastąpi rodziny. Rodzina bowiem stanowi grupę społeczną, w której panują specyficzne więzi biologiczne oraz psychiczne pomiędzy poszczególnymi jej członkami.

Stosunki w rodzinie oparte są na bliskości i wzajemnym zrozumieniu. Podobnie stosunki pomiędzy wychowawcą i uczniami są trudne do osiągnięcia. Należałoby stworzyć warunki dla zaspokojenia najważniejszych potrzeb dziecka. Chodzi tutaj przede wszystkim o potrzebę bezpieczeństwa a więc eliminację stanów lękowych, strachu i niepewności. Młodsze dzieci zaspokajają większość potrzeb w kontaktach z rodzicami, natomiast dzieci w wieku szkolnym poszukują akceptacji wśród rówieśników i dorosłych spoza kręgu rodziny. Świetlica szkolna zatem winna stać się drugim domem, w którym stworzona będzie rodzinna atmosfera.

Z uwagi na fakt, iż dzieci przebywają w świetlicy przez kilka godzin dziennie, świetlica realizuje funkcje opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne zarówno rodziców jak i nauczycieli.

Obok omówionych już zadań świetlica prowadzi ukierunkowaną działalność z zakresu wychowania zdrowotnego, społeczno-moralnego, technicznego, estetycznego i kultury fizycznej. Zadania te wynikają z podstawowych funkcji świetlicy, tj. profilaktycznej, opiekuńczej, kulturalnej, wychowawczej i reedukacyjnej.

Działalność świetlicyu odbywa się przede wszystkim w ramach różnego rodzaju kółek zainteresowań takich jak np.: teatralne, szachowe, sportowe, matematyczne, komputerowe itp.

Poza tego rodzaju działalnością znaczną ilość czasu poświęca się na swobodne formy zajęć świetlicowych. Należą do nich: zabawy indywidualne i zespołowe, prace użyteczne oraz czynności samoobsługowe (np. odrabianie lekcji). Osoba odpowiedzialna za prowadzenie tego rodzaju zajęć świetlicowych winna umiejętnie wyważyć na ile pozwolić dziecku na swobodne działanie, a w jakim stopniu je inspirować, aby z maksymalnym pożytkiem wykorzystać czas na nie przeznaczony.

Na podstawie przeprowadzonych badań ankietowych na temat świetlicy szkolnej (pytania 10-15) potwierdziła się rola świetlicy szkolnej jako placówki wspomagającej rodzinę.

Zajęcia pozalekcyjne organizowane w ramach zajęć świetlicowych spotkały się z bardzo wysoką oceną zarówno rodziców jak i dzieci. Na pytanie „czy dziecko (rodzic) jest zadowolone (zadowolony) z przebywania w świetlicy” nieomal 100 % respondentów (poza jednym) odpowiedziało twierdząco. Zadowolenie to zostało potwierdzone w takim samym stopniu w pytaniu „czy szukała Pani innej możliwości zaopiekowania się dzieckiem niż świetlica”.

Na pytanie „czy dziecko opowiada o szkole, świetlicy” wszyscy rodzice odpowiedzieli twierdząco, niektórzy nawet, że bardzo często i dużo. Przeciętnie dziecko przebywa w świetlicy szkolnej cztery godziny.

Na pytanie „co pozytywnego, a co negatywnego dziecko wynosi ze świetlicy” przeważały odpowiedzi pozytywne (85 % respondentów). Za najważniejsze powody uznano atrakcyjność zajęć (70 %); poczucie więzi z otoczeniem (60 %); samodzielność (40 %); udział w kółkach zainteresowań, rozwijanie dodatkowych umiejętności, nawiązywanie przyjaźni, odrabianie lekcji (pojedyncze odpowiedzi).

Pozostałe 15 % odpowiedzi miało charakter powściągliwy (typu „nie wiem”) oraz dwie wypowiedzi dotyczyły kłótni z innymi dziećmi, zwłaszcza chłopcami. Zdecydowana większość dzieci nie czuje się zmęczona w dużej grupie, nieliczne dzieci (5 przypadków) są czasami zmęczone, co przejawia się najczęściej sennością.

Wszystkie dzieci spożywają gorący posiłek w szkole w tym siedmioro dzieci jada gorący posiłek i szkole i w domu (tzw. obiadokolacje).

Na pytanie „czy lubi dziecko jeść obiady w szkole” większość dzieci odpowiedziała negatywnie bądź wymijająco (różnie). Podobne odpowiedzi dotyczyły pytania „czy dziecko odrabia lekcje w domu czy w szkole”.

Z badań wynika, że rodzice nie pozwalają dzieciom na samodzielny powrót ze szkoły do domu (poza dwoma przypadkami), co wynika z obawy o ich bezpieczeństwo.

Generalnie z udzielonych przez respondentów odpowiedzi wynika, że świetlica szkolna dobrze spełnia wszystkie swoje funkcje, skutecznie rozwija zainteresowania dzieci oraz prawidłowo zagospodarowuje czas przeznaczony na zajęcia świetlicowe.

Wychodząc od podstawowych pojęć poprzez rozwiązania teoretyczne na podstawie literatury przedmiotu omówione zostały pozytywne i negatywne aspekty wpływu pracy zawodowej rodziców na opiekę nad dzieckiem.

Wyniki przeprowadzonych badań wykazały, że dzieci nie tylko akceptują konieczność podejmowania pracy zawodowej przez ich matki, ale także podkreślają pozytywną stronę tej sytuacji, mianowicie finansowe korzyści.

Pozytywnym aspektem pracy zawodowej matek jest większa samodzielność ich dzieci od rówieśników, u których jedno z rodziców sprawuje opiekę ciągłą.

Analiza materiału empirycznego pozwoliła odpowiedzieć na pytanie w jakim stopniu praca zawodowa obojga rodziców wpływa na status materialny rodziny i budowanie więzi emocjonalnej z dzieckiem oraz jaką rolę odgrywa świetlica szkolna w sprawowaniu opieki nad dzieckiem i rozwijaniu jego osobowości.

Dla pełnego i prawidłowego rozwoju dziecka ważne jest nie tylko istnienie zewnętrznych warunków, lecz przede wszystkim jego własna aktywność, podejmowana dla realizacji swoich potrzeb.

Wyczerpujące przedstawienie tematu okazało się bardzo trudne ze względu na niewielki ramy objętościowe tego opracowania.

Wybrana przeze mnie grupa respondentów była – moim zdaniem – w miarę reprezentatywna, co pozwoliło mi na względnie pełną realizację planu badawczego.

Wyniki przeprowadzonych badań potwierdzają znane mi z literatury uwarunkowania i rozwiązania formalne.

Przypisy

  1. M. Rosiński, Organizacja pracy opiekuńczo-wychowawczej w świetlicach, Centrum Psychologiczno-Pedagogiczne, Szczecin 1997, s. 8.
  2. Ibidem, s.10.
Oceń tę pracę
image_pdf

Moja rodzina – analiza wypowiedzi dzieci

Pisemne wypowiedzi badanej grupy dzieci dotyczyły dwóch dziedzin:

  • pracy zawodowej mamy,
  • czasu spędzanego w szkolnej świetlicy.

Dzieci miały za zadanie udzielić odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy cieszysz się, że twoja mama pracuje?
  2. Co byście razem robili, gdyby twoja mama miała więcej czasu?
  3. Czy lubisz chodzić do świetlicy szkolnej?

W pytaniach dotyczących rodziny na 18 badanych dzieci 13 odpowiedziało, że cieszy się z faktu, iż mama pracuje. Wypowiedzi te miały następującą formę:

  • cieszę się dlatego, że mama zarabia dużo pieniędzy i może mi kupować długopisy” (D1),
  • cieszę się dlatego, że mama się cieszy” (D2),
  • tak, bo może mnie wyżywiać i ma czas też dla mnie” (D3),
  • cieszę się , że moja mama pracuje, bo ma dużo pieniędzy i mi przynosi dużo słodyczy, często zaprasza mnie do pracy” (D4).

Jedno dziecko wyraziło niezadowolenie z faktu pracy mamy:

nie lubię jak moja mama pracuje, bo nigdy nie może się ze mną pobawić” (D5).

Czworo dzieci nie odpowiedziało jednoznacznie na pytanie. Odpowiedziało, że pod pewnymi względami są, a pod jednymi nie są zadowolone z pracy matek:

tak, bo zarabia”, „nie, bo w pracy bardzo się przemęcza i stresuje” (D6),

cieszę się, że mama pracuje, ale wolę gdy jest w domu i bawi się ze mną” (D7),

nie wiem, czasem tak, a czasem nie, bo się przemęcza, a drugie , bo byłybyśmy biedne” (D8),

nie lubię jak moja mama pracuje, bo nie może mnie odebrać” i „tak, lubię kiedy moja mama pracuje, bo czasami zabiera do pracy” (D9).

Na pytanie ankiety, dotyczące wspólnego spędzania czasu z mamą, dzieci odpowiadały głównie życzeniowo, przy czym życzenia były typu przyjemnościowego:

spędzalibyśmy więcej czasu na grę w szachy i na grę w elementarz, również byśmy chodzili na różne spacery” (D1),

chodziłybyśmy na spacery, rozmawiałybyśmy o różnych rzeczach” (D2),

byśmy sobie chodziły do parku , na lody i do kina” (D10),

jeździłybyśmy na wycieczki rowerowe, a w zimę byśmy chodziły na sanki” (D11).

Rodzina stanowi najistotniejszy czynnik rozwoju dziecka, ponieważ:

„wpływ rodziny na psychikę dziecka rozpoczyna się bardzo wcześnie, kiedy odznacza się dużą plastycznością i nie jest poddana żadnym innym oddziaływaniom,

rodzina wywiera wpływ na dziecko w sposób najbardziej systematyczny i ciągły, a jednocześnie w najbardziej naturalnych warunkach współżycia,

wpływy rodziny trwają przez dłuższy okres życia dziecka, początkowo jest ono wyłącznym, a potem dominującym terenem zaspokajania przez dziecko większości jego motywów i dążeń.

Rodzina nie zawsze stanowi wsparcie dla dziecka, czasami stosunki wewnątrzrodzinne, brak czasu rodziców lub jego zła organizacja, powodują osamotnienie a czasami wręcz odrzucenie dziecka” 45.

W podsumowaniu wypowiedzi dzieci podkreślić należy, że w większości (13 dzieci w badanej grupie 18 dzieci) jest zadowolonych z pracy zawodowej rodziców, przy czym wszystkie podkreślają finansowe korzyści płynące z tego faktu. Tylko jedno dziecko z tej grupy podało, że cieszy się „bo mama się cieszy”. Z wypowiedzi dzieci nie wynika, że czują się szczególnie nieszczęśliwe z powodu zatrudnienia obojga rodziców. Raczej ten fakt akceptują, uważają go za naturalny i nie mają poczucia zagrożenia. Wynika z tego, że świetlica szkolna jest w stanie zapewnić im opiekę i zorganizować czas wolny, w sposób wystarczająco dla nich atrakcyjny.

W badanej grupie tylko jedno dziecko wyraziło niezadowolenie: „nie lubię, kiedy moja mama pracuje, bo nie mogę się z nią pobawić”. Jednak takie wyrażenie niezadowolenia z pracy matki nie dotyczy spraw istotnych, tylko formy odpoczynku.

Istotne dla całej grupy jest nastawienie dzieci na to, że kontakty z rodzicami powinny być oparte o formy zabawy i wypoczynku, natomiast nie ma troski o prace wspólne z rodzicami na rzecz całego domu, bądź też wykonywanie czynności i prac dla poszczególnych członków rodziny. Młody wiek dzieci usprawiedliwia tego rodzaju zachowania i poglądy.

Czworo z badanych dzieci udzieliło odpowiedzi niejednoznacznych, jednocześnie akceptując i negując pracę zawodową matki. Akceptacja wynikała z lepszej sytuacji finansowej rodziny, a w jednym przypadku atrakcyjne dla dziecka było przebywanie w miejscu pracy matki. Odpowiedzi negatywne związane były, podobnie jak w grupie akceptującej pracę matki, z małą ilością czasu na wspólne zabawy, ale jedna odpowiedź była wyjątkowo dojrzała i dotyczyła troski o zdrowie matki.

Wszystkie dzieci chciałyby czas z matką poświęcić na zabawy, spacery i inne formy aktywnego i atrakcyjnego wypoczynku. W żadnej wypowiedzi nie pojawiła się chęć pomocy matce w pracach domowych, bądź uczestniczenie w innych czynnościach dla matki lub rodziny.

Dzieci mówią językiem konkretnych zdarzeń

Wypowiedzi uczniów koncentrują się na tym, co można zobaczyć i przeżyć: kupionym przedmiocie, wspólnym spacerze, odbiorze ze szkoły, zabawie albo zmęczeniu mamy. Dziecko rzadko opisuje relację za pomocą abstrakcyjnych pojęć. Jego zdanie o pieniądzach może oznaczać nie tylko zainteresowanie rzeczami, ale również próbę wyjaśnienia, po co dorosły codziennie wychodzi do pracy. Analiza powinna zachować ten konkretny język, a dopiero potem łączyć pojedyncze przykłady w szersze tematy.

Odpowiedź cieszę się, bo mama się cieszy, wnosi inny punkt widzenia niż wskazanie korzyści materialnej. Dziecko zauważa stan emocjonalny rodzica i wiąże jego satysfakcję z własną oceną sytuacji. Z kolei wzmianki o stresie i przemęczeniu pokazują, że najmłodsi obserwują koszt pracy, nawet jeśli nie potrafią nazwać jego przyczyn. Te mniej liczne głosy są ważne, ponieważ poszerzają obraz dominującej odpowiedzi.

Niejednoznaczność nie jest brakiem decyzji

Czworo dzieci jednocześnie akceptuje pracę matki i chciałoby częściej widzieć ją w domu. Taka ambiwalencja jest logiczna: to samo zatrudnienie przynosi rodzinie pieniądze, a zabiera część wspólnego czasu. Zmuszenie odpowiedzi do kategorii pozytywnej albo negatywnej usunęłoby najciekawszą informację. Warto zachować obie części wypowiedzi oraz sprawdzić, jaki warunek oddziela zadowolenie od niezadowolenia.

Także jednoznaczne tak może mieć różne uzasadnienia. Dla jednego dziecka ważne jest utrzymanie rodziny, dla innego drobne zakupy, możliwość odwiedzenia miejsca pracy lub dobry nastrój mamy. Liczenie odpowiedzi porządkuje materiał, ale dopiero analiza powodów pokazuje znaczenie deklaracji. Proporcja trzynaściorga zadowolonych dzieci nie oznacza trzynastu jednakowych doświadczeń.

Marzenia o czasie razem

W proponowanych zajęciach powtarzają się ruch, rozmowa, wyjście z domu i zabawa wymagająca udziału drugiej osoby. Nie są to wyłącznie kosztowne atrakcje. Spacer, sanki czy gra wskazują przede wszystkim na pragnienie niepodzielnej uwagi. Dziecko wyobraża sobie relację poprzez wspólne działanie, dlatego pytanie co chcielibyście robić może ujawniać potrzeby lepiej niż bezpośrednia prośba o ocenę więzi.

Brak spontanicznych propozycji pracy domowej nie musi świadczyć o niechęci do współdziałania. Wynika częściowo z konstrukcji pytania o czas, którego mama miałaby więcej, a więc czas postrzegany jako wolny od obowiązków. Dzieci mogły też uznać, że dorosły pyta o przyjemności. Interpretacja odpowiedzi powinna uwzględniać brzmienie polecenia, wiek badanych i sytuację, w której powstawał tekst.

Jak nie dopowiadać za dziecko

Pojedynczy cytat nie pozwala rozstrzygnąć, czy dziecko jest osamotnione, ani ocenić całej relacji rodzinnej. Zdanie może opisywać konkretny dzień, utrwalone doświadczenie albo chwilowe życzenie. Do mocniejszego wniosku potrzebne jest zestawienie z rozmową, obserwacją i odpowiedziami rodziców. Szczególnej uwagi wymagają sygnały lęku, braku opieki lub odrzucenia, lecz ich wyjaśnienie powinno następować w bezpieczny sposób.

Głos dziecka nie jest dodatkiem do ankiety dorosłych. Pozwala sprawdzić, czy rozwiązania uznawane przez rodziców za wystarczające są podobnie odbierane przez najmłodszych. Jednocześnie badacz powinien powstrzymać się od nadawania dziecięcym słowom znaczeń, których nie potwierdza materiał. Najuczciwsza analiza pokazuje zarówno dominujące tendencje, jak i wyjątki, sprzeczności oraz granice interpretacji.

Dziecko powinno też mieć możliwość odmowy odpowiedzi bez ponoszenia konsekwencji. Milczenie, krótkie zdanie lub zmiana tematu mogą wynikać z nieśmiałości, braku słów albo chęci ochrony prywatności. Badacz nie powinien wypełniać tej luki własnym domysłem. Zapis, że odpowiedź była niejednoznaczna lub nie padła, jest pełnoprawną informacją o przebiegu badania.

Taka ostrożność pozwala zachować różnicę między tym, co dziecko powiedziało, a tym, co dorosły uznał za prawdopodobne.

Przypisy

  1. R. Pawłowska, Rodzina a sieroctwo dziecka, w: Problemy alkoholizmu, 1994, Nr 2, s. 6.
Oceń tę pracę
image_pdf

Podział obowiązków w życiu codziennym rodziny

„Rodzina jest poddawana nieustannemu wpływowi zewnętrznego środowiska poprzez udział poszczególnych jej członków w życiu różnych środowisk – zawodowych, społecznych, kulturalnych. Zdobywane w tych środowiskach informacje, opinie i poglądy służą tworzeniu wyobrażeń o prawidłowym funkcjonowaniu rodziny, stają się podstawą poglądów i opinii, dotyczących jej modelu i wywierają wpływ na jej życie”36.

„Dzięki naszej świadomości zadań i umiejętności organizowania właściwie pojętego współdziałania, rodzina stawać się może – i staje się – autentyczną wspólnotą życia. Osiągamy to wówczas gdy przyjmujemy aktywną postawę wobec problemów życia rodzinnego, gdy wzbogacamy wiedzę z tego zakresu, gdy poszerzamy swój zasób doświadczeń”37

„Kultura współżycia w rodzinie wymaga przestrzegania pewnych prawideł w organizacji życia rodzinnego. Bezkolizyjne współżycie codzienne nie jest możliwe, gdy w sposób świadomy nie kierujemy własną rodziną, jej dniem powszednim i odświętnym, gdy nie dokonujemy podziału czynności, gdy nie ustalamy praw i obowiązków”38.

Organizacja życia codziennego w świetle przeprowadzonych badań wygląda następująco:

  • dzieci są budzone głównie przez matki (16 matek, w dwóch przypadkach także ojciec i w dwóch przypadkach tylko ojciec),
  • rodzice wstają wcześniej od dzieci – zazwyczaj w godzinach pomiędzy 5.oo. a 7.15. Przed wyjściem do pracy głównie matki przygotowują śniadanie i kanapki dla całej rodziny. Szykują ubranie dla dziecka i pilnują porannej toalety dziecka. Część z ojców zamiennie przygotowuje śniadanie i szykuje dziecko do szkoły.
  • odprowadzają dziecko do szkoły – w zdecydowanej większości matki (12 przypadków), znacznie rzadziej ojcowie (6 przypadków) i tylko w jednym przypadku odprowadzaniem dziecka do szkoły zajmuje się babcia. Ze względu na sporą odległość z domu do szkoły oraz nasilenie ruchu ulicznego rodzice są przeciwni wysyłaniu dziecka do szkoły bez opieki. Tylko jedna z matek pomimo obaw o bezpieczeństwo dziecka zezwala dziecku na samodzielne wyjście ze szkoły do jej miejsca pracy, skąd razem wracają do domu.

„Rodzina jako grupa wychowawcza oddziałuje na dzieci przez sam fakt uczestnictwa w niej, niezależnie od tego, czy rodzice mają odpowiednią wiedzę pedagogiczną, czy jej nie mają, czy kierują się jakimiś modelami osobowości, czy nie oraz czy modele te są, czy nie są społecznie aprobowane, proces wychowawczy dokonuje się w toku codziennego życia, podczas pracy i zabawy, odpoczynku i czynności gospodarczych, uprawiania sportu, czy podejmowania innych zajęć, pozwalających na realizacje zainteresowań i udział w życiu społecznym i kulturalnym”39.

W świetle przeprowadzonych badań większość dzieci ma stałe obowiązki w domu, zazwyczaj narzucone i konsekwentnie egzekwowane przez rodziców. Do najważniejszych należą:

  • sprzątania własnego pokoju,
  • podlewania kwiatów,
  • wynoszenia śmieci,
  • składania ubrań,
  • odrabiania lekcji,
  • opiekowanie się młodszą siostrą (w jednym przypadku).

Stałe obowiązki dziecka nie są zawsze przez dziecko akceptowane. Dzieci preferują zabawy, malowanie, pomoc w zakupach, słuchanie muzyki, oglądanie telewizji.

Bogata literatura przedmiotu potwierdza także słuszność decyzji rodziców o narzuceniu dzieciom pewnych obowiązków: „Wymagania, które rodzice stawiają dziecku określają jego prawa i obowiązki, jego miejsce w rodzinie”40; „Jest uzasadnione wymaganie, by dziecko szanowało ład i porządek w mieszkaniu, by pomagało w utrzymaniu estetycznego wyglądu pomieszczeń. Słusznie żąda się pomocy w pewnych dziedzinach (wynoszenie śmieci, słanie tapczanu, zmywanie itp…)”41; „W rodzinie dziecko poddawane jest wielostronnemu oddziaływaniu wychowawczemu. Rodzina kieruje procesem poznawania przez dziecko świata przyrody i kultury, procesem rozumienia zjawisk i faktów, uczy rozumienia norm i ich wartościowania. W rodzinie uczy się dziecko odróżniać dobro od zła, rozumieć co jest pozytywne , a co negatywne, co godne pochwały , a co zasługuje na naganę. Dziecko przejmuje od domowników opinie i poglądy, normy zachowań i sposoby postępowania”42; „Dzień wolny daje rodzicom szanse wyrównywania strat, do których doszło wskutek pełnych napięć dni powszednich. Sposób spożytkowania tego dnia pozwala na swoiste modelowanie rodziny, na dawanie jej indywidualnych cech”43.

We wszystkich przypadkach dni wolne od zajęć dni wolne od pracy spędzane są wspólnie z dzieckiem. Czas ten przeznaczony jest głównie na spacery, odwiedzanie znajomych i rodziny, kino, wspólne zakupy, zabawę i gry planszowe. W niektórych przypadkach dzieci uczestniczą w zajęciach domowych razem z rodzicami.

Cytując J. Maciaszkową44 możemy wyróżnić następujące modele spędzania wolnego czasu:

  • model nastawiony na realizację hobby, oddawanie się indywidualnym zajęciom miłośniczym jak na przykład wszelkiego rodzaju zbieractwo, majsterkowanie itp.,
  • model rekreacyjny – realizowany poprzez turystykę, krajoznawstwo, sport,
  • model uczestnictwa w kulturze, wyraża się przede wszystkim w wielorakim udziale w dobrach kultury – muzyce, plastyce, malarstwie, fotografice,
  • model kontaktów społecznych, nastawiony jest na wielorakie kontakty z ludźmi, udział w życiu organizacji społecznych, a także na kontakty z krewnymi, sąsiadami i przyjaciółmi.

Na ogół żaden z nich nie jest jedynym modelem czasu wolnego.

W badanej grupie istnieje podział obowiązków. Matki zajęte są głównie czynnościami związanymi z bezpośrednią obsługą dziecka i domu. W większości one przygotowują posiłki i odprowadzają dziecko do szkoły, chociaż także do tych czynności okazjonalnie włączają się ojcowie. Istotny jest fakt dużej dbałości rodziców o bezpieczeństwo dzieci, przejawiający się w przeświadczeniu, że dziecko nie może samodzielnie wychodzić z domu do szkoły. Jest to dla rodziców tak ważne, że pomimo natłoku zajęć zawodowych znajdują czas na odprowadzenie dziecka do szkoły i odebranie go po zakończonych lekcjach.

Rola wychowawcza rodziny polega m.in. na świadczeniu określonych czynności bądź prac na rzecz innych jej członków. W badanej grupie 15 dzieci ma stały zakres obowiązków w domu, na miarę ich możliwości, a jedno z nich nawet spełnia rolę wychowawczą opiekując się młodszą siostrą. Takie postępowanie utrwala w dziecku odpowiedzialność za powierzone mu czynności i w znaczący sposób przyczynia się do większej samodzielności dziecka.

Rodzinny dzień ma własną logistykę

Poranek skupia wiele czynności w krótkim czasie: budzenie, przygotowanie jedzenia, ubranie dziecka, drogę do szkoły i wyjazd do pracy. Jeśli większość zadań wykonuje jedna osoba, nawet drobne opóźnienie może zachwiać całym planem. Sprawiedliwy podział nie zawsze oznacza identyczną liczbę czynności. Powinien jednak uwzględniać ich częstotliwość, porę, odpowiedzialność za pamiętanie oraz możliwość zastępstwa.

Lista obowiązków dziecka spełnia funkcję wychowawczą wtedy, gdy zadania są zrozumiałe, bezpieczne i dopasowane do wieku. Sprzątanie własnego miejsca albo podlewanie kwiatów daje widoczny rezultat. Opieka nad młodszym rodzeństwem wymaga większej ostrożności, ponieważ nie może przenosić na dziecko odpowiedzialności należącej do dorosłego. Samodzielność rozwija się przez stopniowanie wymagań, a nie przez nagłe pozostawienie bez pomocy.

Czas wolny nie jest resztą po obowiązkach

Wspólny spacer, gra lub wyjście do kina tworzą przestrzeń, w której rozmowa pojawia się naturalnie. Różne modele spędzania czasu mogą się uzupełniać: aktywność sportowa odpowiada na potrzebę ruchu, kontakt z kulturą poszerza doświadczenia, hobby pozwala rozwijać zainteresowania, a spotkania z bliskimi budują więzi społeczne. Ważniejsze od wyboru jednego wzoru jest dopasowanie go do możliwości rodziny i upodobań dziecka.

Dzień wolny nie powinien służyć wyłącznie nadrabianiu zaległości powstałych w tygodniu. Jeśli każda sobota zamienia się w ciąg prac domowych i zakupów, wspólny czas może pozostać jedynie deklaracją. Pomaga oddzielenie zadań koniecznych od tych, które można uprościć albo rozłożyć. Włączenie dziecka do prostych czynności nie wyklucza bliskości, o ile praca nie zastępuje odpoczynku i nie jest przedstawiana wyłącznie jako kara.

Organizacja domu staje się czytelniejsza, gdy domownicy wiedzą, kto odpowiada za dane zadanie, a nie tylko kto ma je wykonać po przypomnieniu. Taki podział ogranicza przeciążenie osoby zarządzającej całym planem i ułatwia przejęcie obowiązku w razie choroby lub zmiany grafiku. Dla dziecka jest to również lekcja współdziałania: wspólnota rodzinna powstaje z realnego wkładu, dostosowanego do możliwości każdego jej członka.

Plan potrzebuje jednak elastyczności. Egzekwowanie zadania bez uwzględnienia choroby, ważnego sprawdzianu lub wyjątkowego zmęczenia zamienia zasadę w źródło konfliktu. Możliwość zamiany obowiązków pokazuje, że odpowiedzialność łączy się z troską o innych, a nie z mechanicznym wykonywaniem listy.

Przypisy

  1. Janina Maciaszkowa „O współżyciu w rodzinie”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1980, s.11.
  2. Ibidem, s.5.
  3. Ibidem, s.47.
  4. Ibidem, s. 10.
  5. Ibidem, s. 47.
  6. Ibidem, s. 48.
  7. Ibidem, s.13.
  8. Ibidem, s. 63.
  9. Ibidem, s. 64.
Oceń tę pracę
image_pdf

Rodzice o swojej pracy zawodowej

Z przeprowadzonych ankiet wynika, że 14 matek pracuje zawodowo z własnego wyboru i są zadowolone z wykonywanej pracy. Trzy matki nie są zadowolone z wykonywanej pracy z różnych powodów. Tylko jedna nie ma określonego zdania na ten temat (praca jej jest ciekawa, ale niezadowolenie jej wypływa z nienormowanego czasu pracy).

Na pytanie czy zrezygnowałyby z pracy zawodowej 12 matek odpowiedziało, że nie mimo wysokich zarobków męża. Pięć matek ograniczyłoby czas pracy, a jedna z matek zrezygnowałaby z pracy dodatkowej.

Siedemnaście matek zadeklarowało, iż ograniczając swój czas pracy poświęciłoby go na zacieśnienie kontaktów z dzieckiem. Czas ten przeznaczyłoby konkretnie na wspólne zabawy, spacery, pomoc w nauce, rozmowy, czytanie książek, wycieczki, wyjścia do kina i wspólne odrabianie lekcji. Jedna z matek nie udzieliła odpowiedzi na pytanie.

Wszystkie matki wyraziły pogląd, że praca zawodowa utrudnia wychowanie dzieci. Na uzasadnienie tego poglądu podały następujące argumenty:

  • nie kontroluję tego co robią dzieci, kiedy jestem w pracy” (M1),
  • zostaje przerwany naturalny kontakt matki z dzieckiem” (M8),
  • żyjemy w ciągłym pośpiechu, praca to ¾ dnia + prace domowe, to niewiele czasu dla dzieci” (M10),
  • wracam zmęczona i niezadowolona” (M3),
  • kobieta zabiegana, zestresowana, odreagowująca na dzieciach” (M9).

Osiem matek stwierdziło jednocześnie, że obok mankamentów są także pozytywne skutki pracy zawodowej. Zalicza się do nich np.:

  • uniezależnia finansowo i powoduje wzrost pewności i zaradności, czego uczą się także dzieci” (M7),
  • nauka samodzielności i wykonywania obowiązków przez dzieci” (M1),
  • możliwość przekazywania doświadczeń zawodowych” (M14),
  • „są pieniądze na zabawki, książki, ubrania” (M15).

Na pytanie jak reagują dzieci na pracę zawodowa matek – 13 badanych kobiet odpowiedziało, że dzieci akceptują aktywność zawodową matek m.in. dlatego, że:

  • „daje nam niezależność finansową, nie wpływa ujemnie na atmosferę w rodzinie, przeciwnie – każde z nas spełnia swoje obowiązki” (M3),
  • „wiedzą, że na wszystko trzeba zapracować, czasami mają pretensje, że nie poświęcam im uwagi – wynagradzam im to w weekendy, ferie, wakacje i.t.p.” (M9),
  • „staram się nie przenosić kłopotów zawodowych do domu” (M18).

Pozostałe matki odpowiedziały, że ich dzieci są nieszczęśliwe bądź częściowo nieszczęśliwe z powodu ich pracy zawodowej. Wśród przyczyn tej sytuacji można wyróżnić:

  • „bo dużo czasu są poza domem lub sami bez opieki, oglądają wtedy telewizję lub grają na komputerze” (M5),
  • „brak ciepła i miłości, dezorganizacja zajęć domowych i odrabiania lekcji” (M14),
  • „córka tęskni za mną, lubi gdy jestem w domu, nie możemy chodzić wspólnie do rodziny” (M15),
  • „chciałyby więcej czasu spędzać z mamą” (M10).

Z przeprowadzonych badań wynika, że na 17 przebadanych ojców – 14-stu jest zadowolonych ze swojej pracy. Potwierdzają to następujące wypowiedzi:

  • „robię to co lubię, moi inwestorzy są zadowoleni, realizuję ciekawe projekty architektoniczne” (T4),
  • „nie jestem w jednym miejscu, lubię przebywać w ruchu” (T12),
  • „pozwalam się sprawdzić, daje satysfakcję finansową” (T14),
  • „poznaję nowych ludzi mam możliwość samodzielnego organizowania pracy, widoczny jest efekt mojej pracy” (T16).

W badanej populacji 2 respondentów stwierdziło, że nie są zadowoleni z pracy z powodu niskich zarobków (T7) oraz zbyt małej ilości czasu spędzanego w domu (T11). Jeden z ojców nie udzielił odpowiedzi, gdyż pracuje zaledwie od 2 dni.

Czy praca zawodowa utrudnia bądź ułatwia pełnienie obowiązków rodzicielskich względem dzieci? Jedenastu ojców stwierdziło, że praca zawodowa utrudnia wychowywanie dzieci.

Czterech ojców podało, że praca zarówno ułatwia jak i utrudnia ich obowiązki wobec dzieci:

  • „utrudnia – mało kontaktów z dzieckiem”, „ułatwia – umożliwia korzystanie z płatnych zajęć pozalekcyjnych” (T8),
  • „utrudnia – jest mało czasu na zabawę i pomoc w nauce; ułatwia – dziecko staje się samodzielniejsze” (T11).

Tylko trzech ojców odpowiedziało, że praca nie utrudnia im obowiązków wychowawczych gdyż:

  • „można pogodzić pracę i obowiązki domowe” (T3),
  • „należy umiejętnie rozplanować czas” (T9).

Jeden z ojców podał, że praca ułatwia wychowanie dzieci ponieważ:

„gdy w pracy dobrze mi idzie mam więcej chęci by zająć się dziećmi” (T14).

Na pytanie czy gdyby pan nie pracował, to więcej czasu poświęciłby pan dziecku – wszyscy ojcowie zgodnie odpowiedzieli twierdząco. Czas ten przeznaczyliby:

  • „na wykonywanie czynności domowych i lekcje” (T2),
  • „na rozmowy, rozwiązywanie problemów, czuwanie nad bezpieczeństwem” (T9),
  • „pomoc w odrabianiu lekcji, rozwijanie zainteresowań” (T15).

Generalnie ojcowie byli bardziej powściągliwi w odpowiedziach, ale wydaje się, że nie przenoszą problemów z pracy do domu, chociaż 13-stu z badanej grupy opowiada dzieciom o swojej pracy zawodowej, jednakże nie utrzymują kontaktów z kolegami z pracy, poza miejscem jej wykonywania (z wyjątkiem jednego przypadku).

Z badań wynika, że dla ojców wykonywanie pracy zawodowej w istotny sposób nie wpływa na obowiązki w wychowaniu dzieci. Niektórzy z nich widzą jednak pewne niedogodności, związane głównie z brakiem czasu dla rodziny. Najistotniejszym argumentem jest fakt uzyskania wystarczających zarobków na utrzymanie rodziny. Wtedy są oni mniej sfrustrowani i nie przenoszą swoich problemów z pracą do domu.

Różnice w wypowiedziach ojców i matek mogą wynikać także z polskiej tradycji, w której dziećmi małymi, w tym, dziećmi w okresie nauczania początkowego, zajmują się przeważnie matki lub inne kobiety z rodziny (np. babcie). Ojcowie deklarują jednak, że gdyby mieli więcej czasu, uczestniczyliby aktywniej w wychowaniu dzieci, ale w czynnościach innych niż matki (pomoc w lekcjach, na rozmowy, rozwiązywanie problemów, rozwijanie zainteresowań, czuwanie nad bezpieczeństwem).

Jednoczesna satysfakcja i przeciążenie

Wypowiedzi rodziców tworzą obraz pełen napięć. Matka może lubić swoją pracę, cenić niezależność finansową i jednocześnie odczuwać, że obowiązki zawodowe zabierają czas potrzebny rodzinie. Ojciec może widzieć w zatrudnieniu źródło utrzymania oraz satysfakcji, a równocześnie żałować niewielkiej liczby wspólnych godzin. Takie odpowiedzi nie są sprzeczne. Pokazują, że ocena pracy zależy od tego, czy pytanie dotyczy rozwoju dorosłego, budżetu domu, zmęczenia czy relacji z dzieckiem.

Deklarowana chęć ograniczenia czasu pracy jest czymś innym niż gotowość do całkowitej rezygnacji z zatrudnienia. Rodzice mogą poszukiwać rozwiązania pośredniego: bardziej przewidywalnego grafiku, mniejszej liczby dodatkowych zadań lub wolnego popołudnia. Z odpowiedzi warto więc wydobywać nie tylko stanowisko za albo przeciw pracy, lecz także warunki, pod którymi łatwiej byłoby godzić role.

Brak czasu ma kilka postaci

Rodzice mówią o kontroli zachowania dziecka, wspólnej zabawie, rozmowie, nauce i zmęczeniu po powrocie. Każdy z tych wątków opisuje inną potrzebę. Można mieć wystarczająco dużo czasu, by przygotować posiłek i sprawdzić lekcje, a nie mieć już energii na spokojne słuchanie. Można też być dostępnym wieczorem, lecz nieobecnym w porze odbioru ze szkoły, która dla dziecka ma szczególne znaczenie.

Weekendowe wynagradzanie nieobecności może tworzyć wartościowe rodzinne doświadczenia, ale nie zastąpi wszystkich drobnych kontaktów w tygodniu. Krótki codzienny rytuał, na przykład rozmowa po powrocie albo wspólne czytanie przed snem, buduje przewidywalność. Nie chodzi o stworzenie idealnego harmonogramu. Znaczenie ma ochrona kilku momentów przed ciągłym przesuwaniem ich przez pracę i domowe zaległości.

Różne głosy matek i ojców

Większa szczegółowość wypowiedzi matek może wynikać z tego, że częściej wykonują czynności związane z codzienną obsługą dziecka. Ojciec opisujący pomoc w nauce, bezpieczeństwo i rozwijanie zainteresowań może odnosić się do zadań rzadszych, lecz wyraźniej wydzielonych. Porównując odpowiedzi, trzeba więc pytać nie tylko o liczbę obowiązków, ale także o ich częstotliwość, możliwość odłożenia i odpowiedzialność za pamiętanie, że należy je wykonać.

Deklaracja, że większa ilość wolnego czasu zostałaby przeznaczona dla dziecka, pokazuje wspólną intencję obojga rodziców. Nie informuje jednak, czy zmiana rzeczywiście nastąpiłaby w codziennym planie. Dlatego odpowiedzi o pragnieniach warto zestawiać z opisem typowego dnia. Różnica między zamiarem a praktyką nie musi świadczyć o braku szczerości, lecz o sile utrwalonych nawyków i ograniczeń organizacyjnych.

Najważniejszy wniosek z tej części nie sprowadza się do wyboru między pracą a rodziną. Pytanie dotyczy raczej tego, jakie warunki pozwalają ograniczyć koszt zatrudnienia dla relacji z dzieckiem. Należą do nich przewidywalny podział opieki, realne uczestnictwo obojga rodziców, dostęp do świetlicy oraz czas, w którym dorosły jest nie tylko obecny, ale również emocjonalnie dostępny.

Satysfakcja zawodowa rodzica może sprzyjać dobrej atmosferze, lecz nie działa automatycznie. Jej znaczenie zależy od tego, czy dorosły potrafi zakończyć pracę, odzyskać siły i dostrzec aktualne potrzeby dziecka. Podobnie niezadowolenie nie przesądza o jakości relacji, jeśli rodzina rozpoznaje przeciążenie i wspólnie szuka sposobu jego ograniczenia.

Oceń tę pracę
image_pdf

Zatrudnienie, wykształcenie i sytuacja materialna badanych rodzin

W badanej grupie znalazło się 18 matek i 17 ojców dzieci uczęszczających do świetlicy. Nie wszyscy rodzice wypełnili przygotowane dla nich ankiety. Z uwagi na inne miejsce zamieszkania i sporadyczne kontakty z dzieckiem i jego matką ankiety nie wypełnił jeden z ojców.

Zdecydowana większość pracujących matek ma stałe godziny pracy, jedna pracuje w systemie dwuzmianowym (od godz. 7.30 do 15.30 i od 12.30 do 20,30), trzy matki mają zmienne godziny pracy (ale zatrudnione są w pełnym wymiarze) z tego jedna przebywa w pracy dłużej niż 8 godzin dziennie. Wszystkie matki pracują poza domem oraz dwie z nich pracują dodatkowo w domu.

Spośród 18 badanych matek – 15 pracuje umysłowo, 3 zajmują się rzemiosłem i pracami fizycznymi. Wszystkie panie zatrudnione są w biurach i urzędach instytucji państwowych i spółek prywatnych, a jedna z nich prowadzi wspólnie z mężem pracownię architektoniczną.

Wykształcenie badanych matek jest ściśle związane z ich aktywnością zawodową i wykonywaną faktycznie pracą. Wykształcenie matek przedstawia się następująco:

  • 6 matek posiada wykształcenie wyższe,
  • 9 matek posiada wykształcenie średnie,
  • 3 matki posiadają wykształcenie zasadnicze.

Ojcowie stanowią bardziej zróżnicowaną grupę badawczą. W grupie 17 ojców – 10 z nich posiada stałe godziny pracy, w tym 2 ojców w systemie dwuzmianowym, dziennym, siedmiu ojców ma zmienne godziny pracy. Wszyscy ojcowie pracują poza domem, oraz 1 dodatkowo pracuje w domu.

Wykształcenie ojców przedstawia się następująco:

  • 7 ojców z wykształceniem wyższym,
  • 7 ojców z wykształceniem średnim,
  • 3 ojców z wykształceniem zasadniczym.

Ojcowie zatrudnieni są w instytucjach państwowych (3 ojców) oraz w spółkach prywatnych (14 ojców).

W 18 badanych rodzinach sytuacja materialna przedstawia się następująco:

  • rodziny średniozamożne, stabilne – 12,
  • rodziny średniozamożne, niestabilne – 1,
  • rodziny niezamożne, stabilne – 3,
  • rodziny niezamożne, nie zawsze stabilne – 1,
  • brak odpowiedzi – 1.

Przeprowadzone rozpoznania wykazały, iż większość rodzin wykazuje cechy społeczne pozwalające na pozytywne rokowania wobec dziecka. Są to głównie rodziny średniozamożne, średnio sytuowane, wykształcone.

Czas pracy jako pierwszy wymiar opieki

Dane o zatrudnieniu pokazują, że samo określenie rodzice pracujący obejmuje kilka odmiennych sytuacji. Stałe godziny ułatwiają planowanie odbioru dziecka, posiłków i wspólnego wieczoru. System zmianowy może powodować, że w jednym tygodniu rodzic jest dostępny po południu, a w innym wraca późno. Zmienny grafik wprowadza jeszcze inny rodzaj trudności, ponieważ plan opieki trzeba dostosowywać na bieżąco.

Praca wykonywana dodatkowo w domu nie musi oznaczać czasu dostępnego dla dziecka. Fizyczna obecność rodzica może łączyć się z koniecznością skupienia, odbierania telefonów albo dotrzymania terminu. W analizie warto więc odróżnić miejsce pracy od rzeczywistej dyspozycyjności. Dla organizacji życia rodzinnego ważne jest także to, czy drugi rodzic może przejąć zadanie oraz czy rodzina korzysta z pomocy krewnych lub świetlicy.

Z podanych liczb wynika, że zmienność dotyczy większej części ojców niż matek. Nie przesądza to jednak, kto ma mniej czasu dla dziecka. Potrzebne byłyby informacje o długości dnia pracy, dojazdach, pracy w weekendy oraz godzinach powrotu. Zestawienie grafiku z konkretnymi obowiązkami pozwala dopiero zobaczyć, jak zatrudnienie wpływa na codzienną opiekę.

Wykształcenie i rodzaj wykonywanej pracy

W badanej grupie dominują osoby z wykształceniem średnim i wyższym. Taki profil pomaga opisać respondentów, ale nie powinien być traktowany jako prosty wskaźnik jakości wychowania. Wykształcenie może wiązać się z dostępem do określonych zawodów, sposobem formułowania odpowiedzi i znajomością instytucji, lecz nie określa automatycznie bliskości z dzieckiem ani umiejętności organizowania domu.

Informacja o pracy umysłowej, rzemieślniczej lub fizycznej także wymaga kontekstu. Poszczególne stanowiska różnią się obciążeniem, odpowiedzialnością, hałasem, kontaktem z ludźmi i możliwością decydowania o własnym czasie. Dwie osoby pracujące w biurze mogą mieć zupełnie inne doświadczenia, jeśli jedna kończy o stałej porze, a druga pozostaje po godzinach. Szeroka kategoria zawodowa porządkuje opis, lecz nie wyjaśnia całego wpływu pracy na rodzinę.

Rozkład zatrudnienia ojców między instytucjami państwowymi i spółkami prywatnymi jest wyraźnie nierówny. Nie pozwala to jeszcze wnioskować, że jeden sektor sprzyja albo utrudnia wychowanie. Aby dokonać takiego porównania, należałoby znać warunki zatrudnienia, poziom wynagrodzenia, stabilność umowy i możliwość korzystania z uprawnień rodzinnych. W tej analizie informacja służy przede wszystkim charakterystyce grupy.

Co oznaczają kategorie sytuacji materialnej

Określenia średniozamożna, niezamożna, stabilna i niestabilna łączą dwa różne wymiary. Pierwszy dotyczy poziomu dostępnych środków, drugi przewidywalności ich uzyskiwania. Rodzina o skromnym, ale regularnym dochodzie może planować wydatki inaczej niż rodzina osiągająca okresowo wyższe wpływy, lecz pozbawiona pewności zatrudnienia. Dla dziecka znaczenie ma zarówno możliwość zaspokojenia potrzeb, jak i napięcie wynikające z niepewności.

Opis sytuacji materialnej powinien opierać się na jasnym kryterium. Może nim być samoocena rodziny, dochód przypadający na osobę, zdolność pokrywania podstawowych kosztów albo połączenie kilku informacji. Bez wskazania podstawy kategorie zachowują charakter orientacyjny. Respondenci mogą odmiennie rozumieć zamożność, porównywać się z innymi środowiskami i różnie oceniać własne bezpieczeństwo finansowe.

Brak odpowiedzi jednej rodziny należy pozostawić widoczny. Nie wiadomo, czy wynika z przeoczenia, niechęci do ujawniania informacji, czy trudności w wyborze kategorii. Przypisanie tej osoby do którejkolwiek grupy zniekształciłoby dane. W małej próbie nawet pojedynczy brak jest istotny, dlatego liczebności powinny być odczytywane razem z informacją o pełności materiału.

Portret grupy nie jest prognozą losu dziecka

Stwierdzenie o pozytywnych rokowaniach wobec dzieci opiera się na cechach uznanych w pracy za sprzyjające, takich jak stabilność materialna i wykształcenie. Są to ważne zasoby, lecz o codziennym funkcjonowaniu decyduje sposób ich wykorzystania. Dobre warunki mogą ułatwić opłacenie zajęć, zakup książek i zapewnienie bezpiecznej opieki, ale nie zastępują zainteresowania sprawami dziecka.

Charakterystyka zatrudnienia ma największą wartość wtedy, gdy zostaje połączona z dalszymi wynikami: oceną pracy przez rodziców, podziałem czynności domowych, wypowiedziami dzieci i rolą świetlicy. Dopiero takie zestawienie pokazuje, czy zasoby materialne i organizacyjne przekładają się na poczucie bezpieczeństwa, samodzielność oraz więź. Sama tabela opisuje punkt wyjścia, a nie końcową ocenę rodziny.

Jak porównywać liczby w małej grupie

Przy osiemnastu rodzinach każda osoba stanowi znaczącą część zbioru. Dlatego zapis sześć matek z wykształceniem wyższym jest czytelniejszy niż sam procent podany z dużą dokładnością. Liczba bezwzględna przypomina o rzeczywistej skali materiału i utrudnia tworzenie pozoru statystycznej pewności. Procent można dodać pomocniczo, jeżeli zawsze wskazuje się podstawę obliczenia.

Porównanie matek i ojców wymaga uwzględnienia różnych liczebności, ponieważ ankietę wypełniło osiemnaście kobiet i siedemnastu mężczyzn. Surowa różnica jednej osoby nie zawsze oznacza różnicę natężenia zjawiska. Trzeba też uważać na kategorie, w których liczba przypadków jest bardzo mała. Jeden respondent pracujący dodatkowo w domu nie tworzy jeszcze wzoru typowego dla całej grupy.

Najbardziej pouczające byłoby zestawienie cech wewnątrz poszczególnych rodzin. Można sprawdzić, czy zmienne godziny jednego rodzica są równoważone stałym grafikiem drugiego, kto odbiera dziecko i jak oceniana jest świetlica. Takie parowanie zachowuje rodzinę jako jednostkę życia codziennego. Sumy zbiorcze opisujące osobno wszystkie matki i wszystkich ojców mogą ukrywać sposoby, dzięki którym małżonkowie wzajemnie uzupełniają swoją dostępność.

Warto także oddzielić opis od wyjaśnienia. Dane pokazują, ilu respondentów należy do określonej kategorii, lecz nie mówią, dlaczego znaleźli się właśnie w niej ani jaki skutek ma to dla dziecka. Wyjaśnienie wymaga odpowiedzi otwartych i informacji o praktykach opiekuńczych. Taka kolejność chroni analizę przed przypisywaniem liczbom znaczeń, których same nie zawierają.

Dobrym sposobem prezentacji byłaby osobna karta każdej rodziny, pozbawiona danych pozwalających na identyfikację. Zawierałaby grafik matki i ojca, wykształcenie, ogólną ocenę stabilności finansowej, sposób dotarcia dziecka do szkoły i formy opieki po lekcjach. Dopiero po przygotowaniu takich kart można szukać podobnych konfiguracji. Analiza konfiguracji jest bardziej użyteczna niż izolowane porównywanie cech, ponieważ pokazuje, jak zasoby jednej osoby równoważą ograniczenia drugiej.

Karta powinna wyraźnie odróżniać odpowiedź respondenta od oceny badacza. Dzięki temu subiektywna deklaracja o zamożności nie zostanie pomylona z obiektywnym pomiarem dochodu. Bez tego porównanie byłoby niejednoznaczne.

Oceń tę pracę
image_pdf