Cel badań i charakterystyka badanej grupy

Celem badań jest określenie, w jakim stopniu aktywność zawodowa rodziców wpływa na ich funkcje opiekuńczo-wychowawcze wobec dziecka uczęszczającego do szkoły w klasach nauczania początkowego.

Analizie została poddana ocena wpływu różnych osób z bezpośredniego otoczenia dziecka (członków rodziny, dalszych krewnych i osób obcych), uczestniczących w szeroko rozumianej opiece nad dzieckiem.

Punktem wyjścia podjętych badań była teza iż, praca zawodowa obojga rodziców wpływa na opiekę nad dzieckiem. Dzieci rodziców pracujących zawodowo są bardziej samodzielne, w porównaniu z rówieśnikami, u których jedno z rodziców sprawuje opiekę ciągłą.

Poszukiwania badawcze koncentrują się wokół pytań:

W jakim stopniu praca zawodowa rodziców wpływa na sytuację materialną rodziny oraz na zabezpieczanie potrzeb dziecka i wydatków związanych z zajęciami pozalekcyjnymi?

Na ile praca zawodowa rodziców sprzyja budowaniu więzi z dzieckiem a na ile ją utrudnia?

Jaki jest wpływ zajęć świetlicowych na dzieci rodziców pracujących zawodowo?

W jakim stopniu świetlica szkolna pomaga rodzicom w opiece nad dzieckiem a w jakim stopniu ich zastępuje?

Obiektem badań są dzieci uczęszczające do Szkoły Podstawowej Nr 38 w Warszawie – uczniowie II klasy oraz ich rodzice i osoby z najbliższego otoczenia. Badaniem objęto grupę 18 dzieci i ich rodziców (18 matek i 17 ojców).

Szkoła Podstawowa nr 38 zlokalizowana jest w dzielnicy Śródmieście. W roku szkolnym 1999/2000 połączona została z gimnazjum. Szkoła jest przewidziana do likwidacji, po zakończeniu nauczania podstawowego dotychczasowych klas. Nauczanie dzieci odbywa się aktualnie w systemie dwuzmianowym. Nie dokonano rozdziału szkoły na część przeznaczoną do nauczania podstawowego i gimnazjalnego, co sprawia, że dzieci ze szkoły podstawowej kontaktują się bezpośrednio z młodzieżą gimnazjalną.

Z uwagi na bezpieczeństwo małych dzieci i zalecenia reformy oświaty, przerwy pomiędzy lekcjami dla klas II i III wyznaczane są indywidualnie przez nauczycieli prowadzących zajęcia. Szkoła zapewnia konsultacje psychologa z Poradni Wychowawczo-Zawodowej zlokalizowanej w budynku szkoły a także zatrudnionych w szkole pedagoga i logopedy. Dla dzieci z klas II – IV istnieje możliwość opieki pozalekcyjnej w świetlicy szkolnej, wraz z posiłkiem (obiad).

W ramach zajęć dodatkowych dzieci mogą uczęszczać na różnego rodzaju kółka zainteresowań (szachowe, komputerowe, polonistyczne, SKS i inne). W okresie wiosenno-letnim i wczesną jesienią dzieci przebywają pod opieką nauczyciela w ogródku szkolnym, oddzielonym od ruchu ulicznego wysoką zabudową ulicy Świętokrzyskiej. Ponadto dzieci mogą korzystać z nowootwartego boiska szkolnego, przeznaczonego do uprawiania sportów.

Dzielnica, w której zlokalizowana jest szkoła charakteryzuje się natężonym ruchem ulicznym, co wymaga od dzieci zachowania właściwej ostrożności przy poruszaniu się zarówno na chodniku jak i na przejściach przez ulice.

W dzielnicy jest znaczna liczba biur i urzędów, a lokale mieszkalne zasiedlają osoby starsze. Ponad połowa dzieci jest dowożona z dzielnic sąsiadujących lub innych rejonów. W bliskim sąsiedztwie znajduje się jeden z większych punktów barów szybkiej obsługi Mc Donald’s, który chętnie odwiedzają dzieci. Odbywają się w nim niektóre uroczystości okolicznościowe i klasowe (np. Dzień Dziecka, Mikołajki).

W ostatnim czasie odnotowano wypadki wymuszeń pieniędzy na dzieciach. W celu zapobieżenia temu zagrożeniu szkoła poprzez pedagoga, jest w stałym kontakcie z dzielnicowym policjantem, który pomaga aktywnie w rozwiązywaniu problemów uczniów z rodzin dysfunkcyjnych (wizytuje rodziny, przeprowadza wywiady środowiskowe). Generalnie dzieci nie obawiają się policjanta, ale kontakt z nim odbywa się głównie przez szkolnego pedagoga. Wypadki wymuszeń pieniędzy na dzieciach zgłaszane są bezpośrednio na policję lub w czasie nauczania – do dyrektora szkoły. Osobami wymuszającymi są młodzi ludzie spoza szkoły. Dotychczas nie zdarzyły się wymuszenia, w których uczestniczyli starsi uczniowie ze szkoły.

Od tezy do pytań, na które można odpowiedzieć

Badanie wpływu pracy zawodowej rodziców zaczyna się od pojęcia bardzo szerokiego. Sam fakt zatrudnienia nie wyjaśnia jeszcze, co dzieje się w rodzinie. Znaczenie mogą mieć godziny pracy, czas dojazdu, przewidywalność grafiku, możliwość uzyskania wolnego dnia, wsparcie drugiego rodzica oraz dostępność opieki po lekcjach. Pytania badawcze porządkują ten obszar, wskazując trzy wyraźne wymiary: warunki materialne, więzi z dzieckiem i rolę świetlicy szkolnej.

Tak sformułowane pytania pozwalają uniknąć prostego wartościowania pracy jako zjawiska wyłącznie korzystnego albo niekorzystnego. Zatrudnienie może zwiększać możliwości finansowe, a jednocześnie ograniczać czas wspólny. Świetlica może dawać bezpieczne miejsce i atrakcyjne zajęcia, ale nie powinna być traktowana jak pełny zamiennik relacji rodzinnych. Wynik badania powinien więc pokazywać układ korzyści, kosztów i sposobów, dzięki którym rodzina radzi sobie z napięciem między nimi.

Miejsce badania jest częścią jego znaczenia

Opis szkoły i jej otoczenia nie stanowi jedynie tła organizacyjnego. System dwuzmianowy wpływa na porę rozpoczynania oraz kończenia lekcji, a świetlica z posiłkiem rozszerza czas, w którym placówka przejmuje opiekę. Ruchliwe ulice i dowożenie wielu uczniów z innych dzielnic zwiększają znaczenie drogi do szkoły. Z kolei obecność pedagoga, logopedy, psychologa i kontakt z dzielnicowym tworzą sieć pomocy, do której mogą odwołać się dzieci oraz rodzice.

Także zmiany organizacyjne szkoły mogą wpływać na doświadczenie najmłodszych uczniów. Wspólna przestrzeń ze starszą młodzieżą, indywidualnie wyznaczane przerwy oraz perspektywa likwidacji szkoły tworzą szczególne warunki. Nie należy zakładać, że identyczne odpowiedzi uzyskano by w małej szkole osiedlowej, w placówce wiejskiej albo w szkole pracującej tylko na jedną zmianę. Kontekst pomaga zrozumieć wynik i wyznacza granice jego przenoszenia.

Kogo obejmuje badana grupa

Osiemnaścioro dzieci z jednej klasy oraz ich rodzice tworzą grupę, w której można porównywać wypowiedzi pochodzące z tego samego środowiska szkolnego. Taki dobór ułatwia analizę codziennych doświadczeń: uczniowie korzystają z podobnej organizacji lekcji i tej samej świetlicy. Jednocześnie liczebność oraz lokalny charakter badania nie pozwalają traktować uzyskanych proporcji jako obrazu wszystkich rodzin pracujących zawodowo.

Jedna brakująca ankieta ojca także ma znaczenie interpretacyjne. Nieobecność odpowiedzi nie jest tylko pustym miejscem w tabeli. Wynika z innego miejsca zamieszkania i sporadycznego kontaktu z rodziną, a więc dotyczy sytuacji odmiennej od pozostałych. Badacz powinien zachować informację o braku, zamiast uzupełniać go przypuszczeniem lub mechanicznie zmniejszać widoczność tej rodziny.

Jak ostrożnie czytać rezultat

Teza o większej samodzielności dzieci rodziców pracujących wymaga rozdzielenia kilku zjawisk. Samodzielność może oznaczać wykonywanie obowiązków odpowiednich do wieku, radzenie sobie w świetlicy albo organizowanie prostych czynności bez stałej pomocy. Nie powinna jednak oznaczać pozostawienia dziecka bez wsparcia w sytuacji przekraczającej jego możliwości. Dlatego potrzebne jest zestawienie deklaracji rodziców z wypowiedziami dzieci oraz informacjami o organizacji opieki.

Wnioski z takiego badania najlepiej formułować jako opis badanej grupy. Można wskazać powtarzające się doświadczenia, różnice między odpowiedziami matek i ojców, sposób oceniania świetlicy oraz pragnienia dzieci dotyczące wspólnego czasu. Nie należy natomiast przypisywać pracy zawodowej każdej zauważonej cechy. Na relacje rodzinne oddziałują także warunki mieszkaniowe, stan zdrowia, temperament, wcześniejsze doświadczenia i styl komunikacji. Rozważne ograniczenie wniosku zwiększa jego wiarygodność.

Pojęcia potrzebują obserwowalnych wskaźników

Aby odpowiedzieć na pytanie o więź, trzeba ustalić, po czym będzie ona rozpoznawana. Mogą to być częstotliwość rozmów, wspólne czynności, gotowość dziecka do zwrócenia się z problemem i ocena dostępności rodzica. Sytuację materialną można opisać przez stabilność dochodów oraz możliwość pokrywania potrzeb, a wpływ świetlicy przez poczucie bezpieczeństwa, rodzaj zajęć i ocenę dziecka. Takie wskaźniki nie wyczerpują pojęć, lecz sprawiają, że pytanie staje się możliwe do zbadania.

Badanie przeprowadzone w jednym okresie przedstawia przekrój, nie zaś przebieg zmian. Odpowiedzi mogłyby wyglądać inaczej po zmianie pracy rodzica, rozpoczęciu nowego roku szkolnego lub reorganizacji świetlicy. Powtórzenie rozmów po kilku miesiącach pozwoliłoby sprawdzić, czy opisane doświadczenia są trwałe. W obecnym materiale warto zatem oddzielić to, co respondenci mówią o swojej sytuacji w danym momencie, od twierdzeń o długotrwałych następstwach zatrudnienia.

Przyjęte pytania układają się także w logiczną kolejność. Najpierw opisują warunki funkcjonowania rodziny, następnie dotyczą relacji, a na końcu instytucjonalnego wsparcia. Dzięki temu świetlica nie jest oceniana w oderwaniu od harmonogramu rodziców i potrzeb dziecka. Taki porządek ułatwia późniejsze łączenie odpowiedzi bez mieszania poziomu jednostki, rodziny i szkoły.

Oceń tę pracę
image_pdf

Rodzina jako środowisko wychowawcze

Rodzina ponosi podstawową odpowiedzialność za wychowanie dzieci, za ich karierę szkolną i przygotowanie do samodzielnego życia29. To właśnie w rodzinie dokonuje się podstawowy proces kształtowania pojęć moralnych dziecka, jego wrażliwości moralnej i społecznej. Cechy te mają duże znaczenie dla spełnienia zadań wychowawczych przez szkołę oraz inne placówki wychowawcze. Rola rodziny jako środowiska wychowawczego nie ogranicza się do wczesnych lat życia dziecka, trwa aż do osiągnięcia przezeń samodzielności, zdobycia wykształcenia i przysposobienia do zawodu. Bardzo dużego oparcia w rodzinie, wymaga okres dojrzewania, w którym życie psychiczne staje się bardzo intensywne i kształtuje się stosunek do zagadnień i własnego życia. Wielokrotnie zwracano uwagę, że wpływu rodziny na dziecko nie da się zastąpić przez żadne inne formy opieki. O sile oddziaływań rodziny decyduje bowiem podłoże emocjonalne, osobisty stosunek rodziców do dziecka [miłość do własnego dziecka] oraz zaufanie dziecka do rodziców. W realizację zadań wychowawczych oraz do ścisłego współdziałania z rodziną włączone jest środowisko nauczycielskie, które to posiada pełną świadomość wielkiej roli rodziny w rozwoju dziecka. Udział rodziców w życiu szkoły sprzyja temu, że staje się przyjazna dzieciom, a problemy wychowawcze nie urastają do rangi patologii.

Rodzice, będący dotychczas jedynymi osobami zaangażowanymi w kształtowanie przyszłości swych dzieci, obecnie dzielą tę odpowiedzialność ze szkołą:

  • rodzice są pierwszymi wychowawcami i nauczycielami dziecka i współpraca ze szkołą, uzgadnianie stanowisk leży w ich interesie,
  • rodzicom zależy na jak najlepszym rozwoju dziecka i ponoszą za nie odpowiedzialność,
  • wszelkie patologie, uzależnienia, agresja wymagają ścisłej współpracy szkoły i domu.

Proces budowania współpracy między rodziną a szkołą wymaga jednak lepszego zrozumienia wzajemnych relacji i ról pełnionych przez jego uczestników.

Odpowiedzialność za edukację i wychowanie dziecka, w sposób naturalny i niezbywalny przynależna jest rodzicom jednak kluczem do idealnej sytuacji jest wzajemne poszanowanie praw i poczucie odpowiedzialności.

Potrzeba otoczenia dziecka szczególną opieką prawną wyrażona została w naszym kraju poprzez Konwencję Praw Dziecka, która stanowi:

  • we wszystkich działaniach dotyczących dziecka należy kierować się zasadą jego dobra;
  • dziecko jest istotą ludzką, wymagającą poszanowania jej tożsamości, godności i prywatności.

Dziecko ma prawo:

  • do życia;
  • do swobody myśli i sumienia;
  • do wyrażania własnych poglądów;
  • do znajomości własnych praw;
  • do wolności od wszelkiego rodzaju przemocy fizycznej i psychicznej;
  • do ochrony zdrowia, wypoczynku i czasu wolnego;
  • do informacji;
  • do tożsamości narodowej;
  • do korzystania z dóbr kultury;
  • do prywatności.

Zmieniają się zatem nastawienia społeczne w stosunku do dzieci.

Dziecko po okresie uprzedmiotowienia i całkowitego podporządkowania się dorosłym, nareszcie jest spostrzegane jako podmiot procesu wychowania i pełnoprawny partner w życiu.

Do dziś jednak, jakże często zaniedbywane są zarówno obowiązki rodziców, jak i naruszane prawa dziecka. W przeważającej ilości przypadków, powyższe, wynikają z dysfunkcjonalności wychowawczej rodziny .

Dysfunkcjonalny – w języku polskim „nieprzystosowany, niedostosowany do potrzeb, celów, zwłaszcza ludzkich, społecznych”30. W przeniesieniu tego pojęcia na rodzinę – jest to rodzina, która nie spełnia już swoich naturalnych funkcji, a przecież funkcja rodzicielska łączy się ściśle z funkcją opiekuńczą i wychowawczą. Cechą środowiska rodzinnego jest to , iż jego funkcje stanowią ograniczoną całość, złożoną i jednolitą, oraz nie są i nie mogą być realizowane oddzielnie.

Pojmując rodzinę jako całość, jako integralny i niezależny byt, trzeba przyjąć, iż jakiekolwiek zaburzenie, utrudniające realizację którejś z podstawowych funkcji, może powodować przejściową lub dłuższą niewydolność ogólnego jej funkcjonowania czyli dysfunkcjonalność. Współzależność między prawidłowym pełnieniem jednej nawet funkcji przez rodzinę, a wydolnością całej rodziny jest faktem potwierdzonym przez badania. Zaistnienie dysfunkcji w rodzinie jest następstwem wielu sytuacji, które niszczą i zakłócają prawidłowe funkcjonowanie rodziny prowadząc do zjawiska patologii: alkoholizm, prostytucja, narkomania, przemoc. Maria Łopatkowa określa rodzinę patologiczną jako taką, w której oboje lub jedno z rodziców jest alkoholikiem, przestępcą lub trudni się nierządem31. Inne przypadki zalicza do kategorii rodzin zagrożonych. Wśród typologii rodzin znajdują się:

  • rodziny wzorowe wychowawczo,
  • rodziny normalne,
  • rodziny jeszcze wydolne,
  • rodziny niewydolne,
  • rodziny patologiczne.

W świetle tego podziału do rodzin dysfunkcjonalnych będą należały rodziny niewydolne i rodziny patologiczne. Stosując się do powyższego podziału widzimy, iż pojęcie rodzin dysfunkcjonalnych jest pojęciem szerszym od pojęcia rodzin patologicznych i określa: rodziny zdezorganizowane, rodziny zdezintegrowane, rodziny problemowe, rodziny dysharmonijne, rodziny negatywne, złe środowiska rodzinne, rodziny patologiczne. W każdej z tych rodzin zróżnicowanie możliwości wychowawczych jest bardzo duże wynikające z wielu przyczyn. Najbardziej trudne są sytuacje wiążące się z alkoholizmem, prostytucją, przestępczością, wiążące się z rozbiciem lub rozprzężeniem rodziny; wymagają bowiem szczególnych form opieki nad dzieckiem. Nawet jednak w rodzinach pełnych obserwujemy niewydolność wychowawczą wynikającą z:

  • trudnej sytuacji materialno-bytowej,
  • niedostatecznego nadzoru nad dziećmi (praca obojga rodziców),
  • niskiego poziomu wykształcenia rodziców,
  • dużej liczby dzieci w rodzinie,
  • złych warunków mieszkaniowych.

Badania rodzin dysfunkcjonalnych ujawniły następujące braki:

  • w rodzinie dysfunkcjonalnej potrzeby biologiczne dziecka nie są zaspokajane w sposób wystarczający,
  • rodzina dysfunkcjonalna nie zaspokaja potrzeb poznawczych: pomoc w nauce, zdobywaniu wiedzy,
  • nie są zaspokajane w sposób wystarczający potrzeby psychiczne tj. akceptacji, współdziałania, bezpieczeństwa, szacunku i dostatku,
  • zaniedbywane są potrzeby społeczno kulturalne, estetyczne.

Wychowanie dokonuje się w rytmie zwykłego dnia

Rodzina oddziałuje na dziecko nie tylko wtedy, gdy dorosły formułuje zakaz, nakaz albo wyjaśnia zasadę. Równie ważne są codzienne sytuacje: sposób prowadzenia rozmowy, reagowanie na pomyłkę, dzielenie się pracą i rozwiązywanie sporu. Dziecko obserwuje, czy domownicy słuchają się nawzajem, jak mówią o innych ludziach oraz czy ustalone reguły dotyczą wszystkich. Właśnie ta powtarzalność sprawia, że dom staje się środowiskiem wychowawczym przez cały czas.

Znaczenie ma zgodność między słowami a praktyką. Trudno uczyć szacunku, jeśli dziecko regularnie słyszy poniżające komentarze. Trudno wymagać odpowiedzialności, kiedy dorośli nie dotrzymują własnych obietnic. Pozytywny przykład nie oznacza bezbłędności. Rodzic, który potrafi przyznać się do pomyłki, przeprosić i naprawić jej skutki, pokazuje dziecku ważny sposób radzenia sobie z odpowiedzialnością.

Szkoła widzi dziecko wśród rówieśników i w sytuacjach zadaniowych, rodzina zna je z relacji osobistych oraz z czasu poza lekcjami. Te dwa obrazy mogą się różnić, lecz nie muszą sobie przeczyć. Dziecko spokojne w domu może doświadczać napięcia w klasie, a uczeń aktywny na lekcji może po powrocie potrzebować wyciszenia. Wymiana konkretnych obserwacji pomaga ustalić, w jakich warunkach pojawia się trudność i co sprzyja jej ograniczeniu.

Współdziałanie nie oznacza przekazania szkole całej odpowiedzialności za wychowanie ani podporządkowania rodziny każdej ocenie instytucji. Potrzebny jest jasny podział: nauczyciel odpowiada za organizację procesu edukacyjnego i bezpieczeństwo w szkole, rodzice za opiekę oraz decyzje dotyczące życia dziecka, a obie strony powinny uzgadniać działania w sprawach wspólnych. Punktem odniesienia pozostaje dobro dziecka, a nie wygoda jednej ze stron.

Prawo dziecka w domowej praktyce

Podmiotowe traktowanie dziecka można rozpoznać po drobnych działaniach. Dorosły wyjaśnia powód decyzji, pozwala wypowiedzieć zdanie i nie ujawnia bez potrzeby prywatnych informacji. Wysłuchanie dziecka nie oznacza, że to ono podejmuje każdą decyzję. Zakres wpływu powinien odpowiadać wiekowi, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo nadal spoczywa na dorosłym. Ważne jest jednak, by granica była uzasadniona i komunikowana bez przemocy.

Rodzinne trudności tworzą ciągłość, a nie prosty podział na domy prawidłowe i całkowicie niewydolne. Przejściowy kryzys finansowy, choroba albo przeciążenie obowiązkami mogą osłabić wykonywanie jednej funkcji, choć więzi pozostają silne. Rozpoznanie konkretnego braku pozwala dobrać pomoc, która wzmacnia rodzinę zamiast ją etykietować. Niekiedy potrzebna jest organizacja opieki po lekcjach, innym razem wsparcie materialne, konsultacja specjalisty lub ochrona przed przemocą.

Trwałą ochronę tworzy także klimat, w którym wolno powiedzieć o problemie. Dziecko powinno mieć pewność, że ujawnienie lęku, konfliktu lub niepowodzenia nie spowoduje ośmieszenia. Rodzic nie musi od razu znać rozwiązania. Pierwszym zadaniem jest spokojne przyjęcie informacji, a dopiero potem ustalenie, czy wystarczy rozmowa w domu, czy potrzebna będzie pomoc szkoły albo specjalisty.

Przypisy

  1. R.Wroczyński, Wychowanie poza szkołą, PWS, Warszawa 1968.
  2. W.Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, „Muza” S.A., Warszawa 2000. 
  3. M. Łopatkowa, Pedagogika serca, WSiP, Warszawa 1992. 
Oceń tę pracę
image_pdf

Współczesna rodzina w wychowaniu dzieci

Dla współczesnej rodziny charakterystycznymi zjawiskami są:

  • praca zawodowa obojga rodziców,
  • konieczność łączenia ról małżeńskich i macierzyńskich z zawodowymi,
  • przeciążenie żony-matki pracą w domu i poza domem,
  • ustawiczne kształcenie się obojga rodziców.

Badania środowiska rodzinnego wykazują, że w „większości rodzin zachodzi konieczność jednoczesnego „tworzenia” domu i potwierdzanie swojej pozycji w zawodzie, co często jest przyczyną dezorganizacji życia rodzinnego”23.

Matka, poświęcając się dla domu i dzieci, może czuć się rozgoryczona dostrzegając swoją „przegraną” na polu zawodowym. Z drugiej strony wyniki licznych badań zwracają uwagę na fakt, że rodzina pełni najistotniejsza funkcję w całym systemie wychowania, natomiast wszelkie placówki (przedszkola, szkoły świetlice itp.) są dopełnieniem tego, co zostało zapoczątkowane w rodzinie.

Dla prawidłowo funkcjonujących środowisk rodzinnych charakterystyczne są bowiem następujące zjawiska24:

  • długotrwałe i systematyczne oddziaływanie z dużym stopniem stałości zachowań,
  • intymne, polegające na zaufaniu, stosunki w relacji dorośli – dzieci,
  • silne więzi emocjonalne i raczej łagodne wpływanie na zachowanie dziecka,
  • zindywidualizowany charakter działań dorosłych w stosunku do każdego dziecka,
  • obecność dzieci w różnym wieku,
  • bogactwo i różnorodność pozytywnych zachowań naturalnych.

Praca zawodowa kobiet powoduje ograniczenie czasu na organizację życia domowego i jednocześnie może powodować obniżenie jakości wykonywanej przez nią pracy zawodowej.

Zwraca się także uwagę na duże utrudnienie w realizacji funkcji opiekuńczo-wychowawczej. Wychowanie dzieci jest we współczesnym świecie istotnym problemem, „waga tego problemu wynika nie tylko z zadań wychowawczych, z faktu, że należy przygotować do życia ludzi, którzy będą decydować o wielu sprawach jako dorośli, ale problemy wychowania wynikają także z tego, że brak nam jasno nakreślonych wzorów człowieka teraźniejszego, a tym bardziej brak wyobrażeń o tym jaki powinien być człowiek w przyszłości. Nie jest więc sprawą łatwą wychowanie dzieci wobec pracy matek, w sytuacji, która przysparza wiele kłopotów o charakterze ekonomicznym, w sytuacji powszechnej dążności do zaspokojenia potrzeb materialnych jako potrzeb dominujących”25.

W reakcjach dotyczących wpływu pracy zawodowej kobiet na realizacje zadań domowo-rodzinnych, wyodrębnia się kilka różnych stanowisk.

„Przedstawiciele najbardziej skrajnego i jednocześnie zanikającego stanowiska prezentują pogląd, że zarówno praca zawodowa, jak i obowiązki domowe przeszkadzają kobiecie w normalnym, prawidłowym funkcjonowaniu w jednej i drugiej roli”26. Zwraca się uwagę na fakt, że praca zawodowa nie zostawia dostatecznej ilości czasu na obowiązki domowe oraz wychowanie dzieci.

Rodzice, a w szczególności matki, obarczone 8-godzinną praca, praca w gospodarstwie domowym, nie mają zbyt wiele czasu na poświęcenie go dzieciom. Sprawa przygotowania potomstwa do pełnienia przyszłych ról, realizowana jest w niepełny, niewystarczający sposób.

Wynikałoby z tego, że kobieta niepracująca zawodowo uzyskuje lepsze efekty zarówno w prowadzeniu gospodarstwa domowego jak i w wychowywaniu dzieci. Tymczasem wyniki badań wskazują, iż niektóre rodzaje pracy zawodowej mogą sprzyjać wychowaniu dzieci i umożliwiać kobiecie prawidłową organizację życia rodzinnego.

Inni badacze podkreślają, że gdy dzieci są małe lub gdy jest ich kilkoro, wówczas wydaje się nie pomagać nawet dobra organizacja życia domowego.

W kolejnym, wyraźnie dominującym stanowisku zwraca się uwagę na fakt, że posiadanie dzieci stanowi czynnik dopingujący do pracy oraz do podnoszenia swoich kwalifikacji.

Z dużymi trudnościami muszą uporać się kobiety samotnie wychowujące dzieci nie mogące liczyć ani na pomoc męża ani na pomoc rodziny. Kłopoty wynikają wówczas z braku opieki nad dzieckiem w czasie pracy, ze zorganizowaniem opieki w przypadku choroby dziecka lub odprowadzaniem go do przedszkola lub szkoły. Kobiety te wskazują, że w przypadku tego typu trudności radziły sobie dzięki pracy zmianowej, dużemu usamodzielnieniu dzieci, podziale obowiązków w rodzinie lub odwożeniu dzieci do krewnych lub zostawianiu u sąsiadów.

Na uwagę zasługuje tutaj fakt, że dzieci muszą się bardzo szybko usamodzielniać. Oznacza to szybkie dojrzewanie i wyrabianie odpowiedzialności a także samodzielne powroty do domu ze szkoły i niepokój matki o to, co robi dziecko.

Usamodzielnienie oznacza także często gorsze wyniki w nauce, ponieważ nie ma kto dopilnować odrabiania lekcji oraz długotrwałe przebywanie na podwórku. Wszystko to wpływa na kształtowanie psychiki dziecka a zatem później dorosłego człowieka.

Ważną rolę w życiu dzieci odgrywają również ojcowie. Zapracowani, starający się zapewnić rodzinie odpowiednie warunki materialne nie mają czasu ani ochoty, aby pobyć z dzieckiem, pobawić się czy też pójść na spacer.

W konsekwencji dzieci nie maja odpowiedniego wzorca zachowań, które mogłyby naśladować.

Dziecko uczy się głównie poprzez obserwację zachowania osób najbliższych, a więc rodziców. Syn uczy się więc od ojca pełnienia w przyszłości roli ojca i męża. Stała jego nieobecność w życiu dziecka może prowadzić do konfliktu między potrzebą identyfikacji a niemożnością jej spełnienia. Konflikt i stałe poczucie napięcia ujawnić się może pod postacią różnego typu zaburzeń zachowania.

Ojciec jest także bardzo ważną postacią dla córki. Jest pierwszym mężczyzną w jej życiu. Obserwując relacje ojciec-matka, dziewczynka dowiaduje się, jakich zachowań może oczekiwać w przyszłości od swojego męża. Z zachowania rodziców czerpie także informacje, kształtujące oczekiwania dotyczące przyszłego życia.

Wspólne przebywanie na co dzień od najwcześniejszych dni wyznacza także późniejsze relacje między rodzicami a dziećmi.

Praca zawodowa obojga rodziców sprawia, że często liczne obowiązki domowe wykonywane są szybciej oraz poświęca się na nie mniej czasu przy wzmożonym wysiłku wszystkich domowników, także dzieci. Sprzyja to demokratyzacji życia rodzinnego, kształtowania rodziny egalitarnej.

„Z badań przeprowadzonych przez CBOS wynika, że dzieci najczęściej wyręczają mamy w opiekowaniu się zwierzętami (39 %), wynoszą śmieci (34 %), czasem sprzątają (30 %). Gorzej jest ze zmywaniem naczyń (25 %) czy praniem (18 %). Mężowie natomiast częściej załatwiają sprawy urzędowe – 47 % spośród nich, zlecają usługi – 53 %. Z sondażu CBOS wynika także, że kobiety pracujące, równie aktywnie uczestniczą w wypełnianiu obowiązków domowych jak te, które nie pracują. Częściej załatwiają sprawy urzędowe oraz odrabiają lekcje z dziećmi”27. W większości kobiety pracujące świadome są wpływu ich aktywności zawodowej na życie rodzinne. „Największy odsetek badanych sądzi, że przynosi to więcej korzyści niż strat (36%). Ponad 1/4 kobiet wyraża przekonanie, iż zyski i straty wynikające z wykonywania przez nie pracy poza domem, wzajemnie się równoważą. O tym, że pracę zawodową można w sposób niemal bezkonfliktowy połączyć z życiem rodzinnym, przekonane są przede wszystkim kobiety młode – uczennice i studentki. Dojrzałe kobiety – żony i matki – okazują większy sceptycyzm”28.

Praca zawodowa rodziców, zwłaszcza matki jest jednym z głównych czynników ograniczający czas poświęcony na wyłączne zajęcie się dziećmi. Konieczność wykonywania prac w gospodarstwie domowym – przygotowanie obiadu, sprzątanie itp. sprawia, że pozostaje niewiele czasu dla dziecka. Rzadko bowiem zdarza się, że matka wykonując niezbędne prace w domu wykorzystuje ten czas na rozmowy z dzieckiem, rozwijanie jego zainteresowań i zamiłowań. Często rodzice mówiąc o czasie poświęconym dzieciom, mają na myśli jedynie czas związany z przygotowaniem im posiłku, praniem, czy cerowaniem dziecięcej odzieży. Krótki jest więc czas poświęcony wyłącznie dzieciom, bez jednoczesnego zajmowania się innymi zajęciami.

Na rodzicach spoczywa także dopilnowanie realizacji obowiązku szkolnego, a szkoła przyjmuje w zasadzie cały ciężar nauczania. Zadaniem rodziców jest zachęcanie dzieci do nauki, pomoc w trudnościach, zainteresowanie ich sprawami szkolnymi. Jak wynika z badań sprawy te są przedmiotem ich stałej troski.

Rodzice poza czynnościami opiekuńczymi interesują się problemami swoich dzieci, rozmawiają na tematy związane ze szkołą, z wynikami w nauce, opowiadają o swojej pracy.

Praca zawodowa rodziców jest także wyznacznikiem postaw i zachowań dzieci, systemu stosowanych przez nie ocen, wyznawanych wartości i preferowanych celów. Wpływa także na rodzaj i intensywność więzi uczuciowych w rodzinie oraz układ stosunków między rodzicami a dziećmi.

Względna stabilizacja finansowa, która uzyskuje rodzina dzięki pracy, umożliwia zaspokajanie podstawowych potrzeb dzieci (żywieniowych, związanych z nauką itp.), czy aspiracji realizowanych poza szkołą – rozwijanie uzdolnień i zainteresowań.

Podkreślić należy, że praca zawodowa rodziców ogranicza czas kontaktów z dziećmi i możliwość współdziałania z nimi, przy źle zorganizowanym życiu rodzinnym może wpływać negatywnie na stopień zaspokajania potrzeb szczególnie tych psychicznych.

Przypisy

  1. J. Nikitorowicz, Udział dziecka w organizacji życia rodzinnego, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987, s. 11. 
  2. Ibidem, s. 11-12. 
  3. S. Dzięcielska-Machnikowa, Problemy związane z wychowaniem dzieci włókniarek łódzkich, [w:] Praca zawodowa a życie rodzinne kobiet, Zeszyty Naukowe UŁ Nauki Ekonomiczne i Socjologiczne, Łódź 1979, Wyd. I, seria III nr 44, s. 103. 
  4. J. Nikitorowicz, Udział dziecka w organizacji życia rodzinnego, op. cit., s. 13. 
  5. A. Przybysz, Odpocznij sobie, mamo, „Wiedza i Życie” 1997, nr 5. 
  6. Ibidem. 
Oceń tę pracę
image_pdf

Rola rodziny w życiu dziecka

Przedmiotem tej pracy jest zachwianie porządku życia rodzinnego, występująca w określonej sytuacji społecznej. Powoduje ona niekorzystne społeczne konsekwencje, przejawiające się zwłaszcza w negatywnych zachowaniach dzieci i młodzieży z patologicznych środowisk rodzinnych16.

Wiemy, iż rodzina jest jedną z podstawowych grup społecznych wpływających w największej mierze na ukształtowanie osobowości jednostki i jej zachowaniu w określonych warunkach społecznych. Istnienie rodziny związane jest bardzo wyraźnie z istnieniem społeczeństwa, a więc niezależnie od ustroju społecznego, rodzina jest komórką zaspakajającą podstawowe potrzeby swych członków 17. Rodzina wychowując dzieci ma przygotować je do uczestnictwa w życiu społecznym, ale również przekazać dziecku i pomagać w pierwszych ważnych momentach w życiu np. szkole 18.

Z chwilą rozpoczęcia nauki w szkole dziecko wkracza w nowy świat zadań oraz układ stosunków społecznych odmiennych od tych, które istniały w rodzinie dziecko wkracza wówczas w mury szkolne z całym bagażem dotychczasowych doświadczeń, nawyków i umiejętności, a jednocześnie ze wszystkimi odchyleniami od normy rozwojowej i deformacjami postaw społecznych, które wyniosło z okresu przedszkolnego i które od pierwszych chwil zaczynają ważyć zarówno na jego postępach w nauce jak i na zachowaniu się na terenie szkoły.

Rozpoczęcie nauki w szkole oznacza dla dziecka częściowe oddzielenie się od środowiska rodzinnego i separację od najbliższych osób z którymi dziecko przebywało. Sposób w jaki dziecko znosi taką separację zależy w dużej mierze od: wieku życia, poziomu ogólnego rozwoju, przede wszystkim rozwoju emocjonalno – uczuciowego, dotychczasowego systemu wychowawczego i rodzaju więzi jaka została wytworzona między dzieckiem a rodzicami.

Powodzenia i niepowodzenia szkolne można najogólniej podzielić na dydak­tyczne i wychowawcze, aczkolwiek najczęściej występują one łącznie19. Niedostateczna ocena jest najbardziej drastyczną oznaką i skutkiem niepowodzeń dydaktycznych, które stopniowo narastały i ujawniały się najpierw w niepozornych trudnościach ucznia w nauce. Pierwszymi ich symptomami są zwykle niewielkie jeszcze, ale narastające luki w wiadomoś­ciach, kłopoty w wykonywaniu zadań i za mała sprawność działania. Ujawniają się one zwykle wcześnie, w klasach początkowych, a ich przyczyny sięgają wieku przedszkolnego. Brak sukcesów i niepowodzenia dydaktyczne wpływają demobilizująco na dalszą naukę, mogą wywołać frustrację i pogarszać stan zdrowia, a najczęściej prowadzą również do trudności wychowawczych, dając w rezultacie zjawisko ogólnych niepowodzeń szkol­nych.

W klasach początkowych trudności związane z nauką mogą się przeja­wiać w czytaniu (dysleksja), pisaniu (dysgrafia), mówieniu, rozumieniu tekstu, liczeniu itd., a ich źródła tkwią w różnorodnych czynnikach. Przyczynami trudności mogą więc być zaburzenia parcjalne i fragmenta­ryczne opóźnienia rozwojowe, ogólne opóźnienie dojrzałości szkolnej lub obniżony poziom inteligencji. Prowadzić to może do zakłócenia percepcji wzrokowej, powikłań w analizie słuchowej lub zaburzenia funkcji rucho­wych. Tego rodzaju deficyty sprawiają, że dzieci popełniają dużo błędów, zapominają o pisaniu znaków diaktrycznych i interpunkcyjnych, mylą litery i wyrazy o zbliżonych kształtach, mają trudności w kształtowaniu pojęć liczbowych i rozwiązywaniu zadań matematycznych, występuje u nich niezręczność manualna, z czym wiąże się brzydkie i nierówne pismo, kleksy, plamy w zeszycie itd. Większość tych nie domagań jest natury biopsychicznej, wynika z obniżonej sprawności intelektualnej, zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów i narządów ruchu. Mogą one być skutkami braków wrodzonych lub nabytych w wyniku przewlekłych schorzeń, wypadków i innych zdarzeń losowych. Ale przyczyny niepowodzeń mogą też być natury społecznej20.

Pierwsze trudności w nauce bywają niejednokrotnie przez rodziców lekceważone. Lekceważenie to może być skutkiem ogólnie obojętnej postawy wobec dziecka, lecz może także wypływać z trudności obiektywnej oceny jego osiągnięć i możliwości.

Ogólna obojętność, brak zainteresowania sprawami szkolnymi dziecka, a więc także jego trudnościami bywają spowodowane różnymi przyczynami. Niejednokrotnie wiążą się z ciężką sytuacją rodziny, zapracowaniem rodziców lub samotnej matki, z panującym w rodzie przekonaniem, że nauka nie jest w życiu aż tak potrzebna. Czasem są efektem zbyt wyłączonego za absorwowania rodziców własnymi problemami (najczęściej w związku z konfliktami uczuciowymi, rozkładem rodziny, sprawami rozwodowymi), wobec których problemy szkolne dziecka schodzą na dalszy plan. W rezultacie dziecko idzie do szkoły osamotnione, jego wysiłkom nie tylko nie towarzyszy zachęta i życzliwość, lecz nawet najbardziej elementarne zainteresowań najbliższych osób. Nieprawidłowe zachowanie rodziców na trudności i niepowodzenia szkolne są istotnym wtórnym czynnikiem patogennym zaburzającym dalszy rozwój dziecka i jego stosunek do szkoły21.

Trudne warunki materialne rodziny, niski poziom świado­mości wychowawczej rodziców, pijaństwo, rozbicie rodziny, niedbałość o dziecko i jego wychowanie, ujemne wpływy otoczenia itd. to czynniki odbijające swe piętno na psychice dziecka, na jego motywacji do nauki, na jego zachowaniu. Dziecko staje się wtedy zalęknione, niezrównoważone, agresywne, przeżywa strach i uczucie zagrożenia, stresy i kompleksy. Taki stan psychiczny nie sprzyja nauce, powoduje trudności w mówieniu, czytaniu, pisaniu, liczeniu, a później również w innych dziedzinach.

Wreszcie poważnym źródłem niepowodzeń szkolnych może być szkoła, z jej warunkami lokalowymi, wyposażeniem, programami szkolnymi, pod­ręcznikami, nauczycielami, stosowanymi metodami nauczania i wychowa­nia itd. Szczególnie ważna jest tu pozycja nauczyciela. Trudno się dziwić, jeśli nawet przeciętnie zdolny uczeń, pozbawiony w domu podstawowej opieki i jednocześnie nie znajdujący zrozumienia w szkole, będzie napotykał coraz większe trudności w nauce i sprawiał kłopoty wychowawcze. Najczęściej przyczyny powodujące niepowodzenia szkolne mają charakter sprzężony, stanowią splot różnych uwarunkowań; ujawniając się najpierw w nauce, przerzucają się najczęściej na zachowanie lub odwrotnie – obejmując zacho­wanie, przenoszą się na naukę.

Dlatego sprawą niezmiernie istotną jest przeciwdziałanie niepowodze­niom szkolnym. Sprowadza się ono głównie do:

  • profilaktyki,
  • diagnozy pedagogicznej,
  • terapii pedagogicznej.

Profilaktyka polega na zapobieganiu ewentualnym niepowodzeniom. W obecnych warunkach, kiedy przedszkole jest powszechne dla dzieci sześcio­letnich, właśnie jemu przypadają poważne zadania w zakresie działań profilaktycznych. Nauczyciel bacznie obserwuje dzieci, ich rozwój intelek­tualny i społeczno-moralny, a w razie potrzeby szuka pomocy w poradni wychowawczo-zawodowej, śledzi przebieg rozwoju dojrzałości szkolnej i na tej podstawie ustala diagnozę, rozumianą jako opinię o stanie fizyczno­-zdrowotnym, intelektualnym i społeczno-moralnym dziecka. Szczególnie wnikliwie obserwuje dzieci wzbudzające podejrzenie o jakieś braki i odno­towuje swoje uwagi w karcie obserwacyjnej. Stara się rozpoznać nie tylko objawy, ale i przyczyny tych braków. Tego rodzaju rozpoznanie staje się podstawą do stosowania odpowiednich zabiegów, zmierzających do usunię­cia lub ograniczenia przyczyn i skutków zauważonych braków. W zależności od postawionej diagnozy nauczyciel podejmuje określone działania terapeu­tyczne, nakłaniając do współpracy rodziców. Stosuje więc zabiegi stymula­cyjno-kompensacyjne i korektywne.

Nauczyciel przyjmujący dziecko z przedszkola do klasy pierwszej zapo­znaje się z diagnozą, w której powinien być wyraźnie określony stan rozwoju dziecka, ewentualne środki terapeutyczne stosowane w przedszkolu, skutki tych zabiegów oraz propozycje dotyczące postępowania terapeutycznego, które powinna kontynuować szkoła. Nauczyciel nie może jednak zapominać o stymulowaniu rozwoju całego zespołu, w tym także uczniów najzdolniej­szych. Dlatego powinien wprowadzać takie formy i metody pracy, które służyłyby zapobieganiu ewentualnym trudnościom w nauce, ich ujawnianiu i przezwyciężaniu, a jednocześnie stymulowaniu rozwoju wszystkich uczniów. Celowe jest więc prowadzenie indywidualnej i zespołowej pracy, korektywno-wyrównawczej, realizowanie dodatkowych godzin pracy z ucz­niami mającymi trudności z opanowaniem określonych przedmiotów lub partii materiału, prowadzenie nauczania zróżnicowanego w zakresie niektó­rych przedmiotów lub tylko pewnych tematów, przydzielanie dodatkowych zadań uczniom wybitnie zdolnym i angażowanie ich do pracy w kołach zainteresowań, racjonalne obciążanie przemyślaną i ewentualnie różnico­waną pracą domową.

Zapobieganiu niepowodzeniom, ich likwidowaniu i podnoszeniu efek­tywności pracy szkolnej dobrze służą różnorodne koncepcje unowocześnie­nia procesu dydaktycznego przez:

  • problemowe konstruowanie jego toku w zastosowaniu do pracy indywidualnej, zespołowej i zbiorowej,
  • aktywizowanie uczniów metodami pobudzającymi ich do działania i przeżywania treści kształcenia,
  • stosowanie technicznych środków dydaktycznych,
  • najbardziej właściwy i atrakcyjny dobór metod pracy pedagogicznej, adekwatny do celów, zadań dydaktycznych, przedmiotów nauczania, wieku uczniów i możliwości materialnych szkoły,
  • rozbudzanie silnych i trwałych motywów uczenia się,
  • właściwą organizację pracy domowej, pracy pozalekcyjnej i działal­ności organizacji uczniowskich, wspomagających pracę lekcyjną22.

Niepowodzenia w nauce przede wszystkim wiążą się z sytuacją rodzinną. W tej rodzinie, w której panuje miłość, dziecko daje sobie radę z nowymi problemami, jakie otwiera przed nim „nowy świat”, którym jest szkoła. Natomiast w rodzinie, w której panuje bezład, dziecko trudniej znosi narastające trudności. Dlatego powinniśmy pomagać dzieciom w ich ważnych momentach. W wychowaniu nie wolno dążyć do podciągania wszystkich do jednego poziomu. Raczej należy dążyć do tego, aby zapewnić każdej jednostce tak daleko posunięty rozwój jej sił, do jakiego ona jest zdolna i tak szeroki zakres wykształcenia, jaki może zdobyć.

Przypisy

  1. S. Ossowski, Więź społeczna a dziedzictwo krwi, Dzieła, T.II, Warszawa 1966, s.53
  2. J. Piotrowski, Praca zawodowa kobiety, Warszawa 1963, s.171 
  3. A. Kłoskowska, Socjologiczne aspekty prawnej ochrony rodziny, 1968, nr 2. 
  4. H. Spionek, Zaburzenia rozwoju uczniów a niepowodzenia szkolne, Warszawa 1981, PWN, s.63. 
  5. M. Szczodrak, Elementy pedagogiki, Warszawa 1988, s.170. 
  6. J. Konopnicki, „Niedostosowanie społeczne” s.119 – 120 
  7. M. Szczodrak, Elementy pedagogiki, Warszawa 1988, s. 170 – 173
Oceń tę pracę
image_pdf

Czym jest opieka nad dzieckiem

Pojęcie „opieki nad dzieckiem” powstało poprzez konkretyzację ogólnego pojęcia „opieki” oraz przez podkreślenie podmiotu działań opiekuńczych, jakim jest dziecko.

Opieka rodziców nad potomstwem, towarzysząca człowiekowi jako gatunkowi od zarania dziejów uwarunkowana była obyczajowo, kulturowo i prawnie, co prowadziło do zróżnicowania postaw rodziców wobec własnych dzieci.

Rozwój teoretycznych rozważań i praktyki opiekuńczej spowodował pojawienie się wielu definicji pojęcia „opieka nad dzieckiem”, które w miarę upływu czasu poszerzało swój zakres znaczeniowy.

Poniżej przedstawione zostaną niektóre z tych definicji.

I tak w 1954 r. Franciszek Pawula użył terminu „opieka nad dzieckiem” do określenia instytucji i czynności, w których celem było zapewnienie dzieciom warunków sprzyjających optymalnemu rozwojowi fizycznemu i umysłowemu, od momentu urodzenia do okresu osiągnięcia dojrzałości.

Niestety autor ten w swojej definicji pominął opiekuńcze możliwości tkwiące w środowisku szkolnym.

Już w 1972 r. termin ten został zinterpretowany nieco inaczej przez Mariana Balcerka. Przedstawił on „opiekę nad dzieckiem” jako „działalność mającą na celu zabezpieczenie warunków prawidłowego rozwoju i wychowania ogółowi dzieci i młodzieży bez względu na ich pochodzenie, stan rodzinny i środowiska, w sytuacjach społecznego i indywidualnego zagrożenia, jakie mogą wystąpić zarówno w najbliższym otoczeniu dziecka, to jest w rodzinie, jak i w szkole”11.

Wprowadzenie przez niego nowego elementu – szkoły – poszerzyło zakres znaczeniowy pojęcia „opieki”.

W późniejszych opracowaniach spotyka się jeszcze bardziej precyzyjne interpretacje tego terminu. Zwiększenie się jego zakresu treści wynika z coraz szerszego rozumienia sytuacji i różnorodnych zagrożeń oraz zaawansowania badań nad ich postaciami.

Wydaje się, że dla uściślenia treści jaką ma „opieka nad dzieckiem” warto przybliżyć charakter działań z jakimi wiąże się ta opieka i na jakich działaniach polega.

„Opieka nad dzieckiem oznacza:

  • ochronę zdrowia dziecka,
  • wychowanie i nauczanie,
  • system zabezpieczenia społecznego przed różnorodnymi zagrożeniami,
  • działalność socjalną zakładów opiekuńczych i zakładów pracy”12.

Współcześnie, przyjmuje się jako rzecz naturalną funkcjonowanie systemu opieki publicznej i prawo do bezpieczeństwa socjalnego oraz opieki niezbędnej dla prawidłowego rozwoju jednostki. Historia pokazuje nam jak wiele na tym polu zrobiono, natomiast współczesna praktyka świadczy o dalszym intensywnym rozwoju i doskonaleniu istniejących systemów.

„Opieka przestaje być aktem łaski, czy dobrej woli jednostki, grup czy organizacji społecznych, lecz staje się niezbywalnym prawem każdej jednostki ludzkiej. Tworzonym przez państwo systemom opieki towarzyszy jednak zanik poczucia indywidualnej odpowiedzialności członków społeczeństwa na losy drugiego człowieka. Dzieje się tak nie tylko w sferze opieki społecznej, ale także coraz częściej w stosunku do ludzi bliskich, połączonych więzami krwi, a nawet do własnych dzieci”13. Tworzy się mit wszechstronnej opieki społecznej, która niejako zdejmuje z członków społeczeństwa indywidualną odpowiedzialność za los drugiego człowieka będącego w potrzebie, a także za los własnego dziecka.

„Nabierając cech administracyjno – biurokratycznych instytucje opieki narażone są na odhumanizowanie i utratę tak istotnego w opiece, osobowego, indywidualnego stosunku do podopiecznego”14.

Historia opieki nad dzieckiem ukazuje nam, że prawne zapewnienie materialnych warunków egzystencji i rozwoju podopiecznego przez państwo nie wystarcza. Musi mu towarzyszyć więź dziecka z opiekunem zbliżona do więzi rodzinnej przez duże zaangażowanie emocjonalne. Brak takiej więzi może prowadzić do choroby sierocej oraz zaburzeń w rozwoju, a niekiedy także do dewiacji ujawniających się dopiero w wieku dorosłym.

Analizując zmianę polityki opiekuńczej państwa należy także zwrócić uwagę na zmiany związane z opieką nad dzieckiem dokonujące się we współczesnej rodzinie. Uwagę zwraca wzrost udziału obojga małżonków w pełnieniu zadań opiekuńczo-wychowawczych. Zmianie uległa także społeczna rola mężczyzny jako ojca współuczestniczącego i współodpowiedzialnego za socjalizację dzieci oraz zaspokajanie ich potrzeb psychospołecznych, a nie tyko bytowych.

Wzrosła także ranga i znaczenie instytucji wspomagających rodzinę w realizacji funkcji opiekuńczo-wychowawczych.

Powszechność zjawiska wspomagania rodziców w realizacji wzorów socjalizacji budzi duże zainteresowanie badaczy rodziny, odnośnie instytucji i osób, które pomagają w ich realizacji. Matki najczęściej korzystają z pomocy swoich rodziców oraz współmałżonka. W dalszej kolejności pomocni są sąsiedzi, rodzeństwo i inni krewni. Korzystają także z sieci placówek opiekuńczo-wychowawczych. Wiąże się to z koniecznością zapewnienia dzieciom stałej opieki oraz z nieumiejętnością zorganizowania właściwej opieki przez małżonków.

Sprawowanie opieki nad dzieckiem przez rodziców nie zawsze oznacza więc należyte poświęcenie mu czasu.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS w 1994 r., „co trzecia matka i 40 % ojców może pobawić się z dzieckiem lub poświęcić mu czas w innej formie (np. wspólny spacer) tylko w niedzielę, co piąty ojciec i 14 % matek deklaruje, że nigdy nie maja na to czasu”15.

Opieka widziana przez potrzeby dziecka

Szerokie rozumienie opieki pozwala spojrzeć na nią nie jak na pojedynczą czynność, lecz jak na układ działań odpowiadających na różne potrzeby. Bezpieczeństwo fizyczne obejmuje ochronę zdrowia, właściwe warunki bytowe i obecność osoby, która potrafi zareagować w sytuacji zagrożenia. Bezpieczeństwo emocjonalne wiąże się z przewidywalnością, akceptacją i możliwością zwrócenia się do dorosłego. Rozwój poznawczy wymaga natomiast rozmowy, dostępu do nauki oraz zachęty do samodzielnego odkrywania świata.

Te obszary nie działają oddzielnie. Dziecko może mieć zapewniony posiłek i miejsce pobytu, a zarazem odczuwać osamotnienie. Może też pozostawać w bliskiej relacji z rodzicem, lecz potrzebować specjalistycznej pomocy, której rodzina sama nie jest w stanie udzielić. Dlatego o jakości opieki nie świadczy wyłącznie liczba wykonanych obowiązków. Znaczenie ma również to, czy pomoc jest dopasowana do rzeczywistej sytuacji dziecka oraz czy nie pomija jego głosu.

Rodzina i instytucje jako uzupełniające się kręgi

Pierwszym kręgiem opieki jest zwykle rodzina, ponieważ zna codzienne przyzwyczajenia dziecka, rozpoznaje jego sposób komunikowania trudności i zapewnia ciągłość więzi. Drugi krąg tworzą osoby z dalszego otoczenia, na przykład krewni lub zaufani opiekunowie. Trzeci obejmuje szkołę, świetlicę, ochronę zdrowia i pomoc społeczną. Każdy z tych kręgów ma inne możliwości. Rodzic wnosi osobistą relację, nauczyciel obserwuje funkcjonowanie w grupie, a specjalista może rozpoznać problem wymagający określonego postępowania.

Współpraca staje się potrzebna wtedy, gdy informacje rozproszone między dorosłymi powinny utworzyć pełniejszy obraz. Jeżeli dziecko jest zmęczone podczas lekcji, przyczyna może wiązać się z rytmem dnia, zdrowiem, napięciem domowym albo nadmiarem zajęć. Sama obserwacja szkolna nie rozstrzyga, co się dzieje. Rozmowa z rodziną może pomóc odnaleźć przyczynę, pod warunkiem że służy rozwiązaniu problemu, a nie przerzucaniu odpowiedzialności.

Czas opieki to także jakość kontaktu

W rodzinie pracującej zawodowo szczególnie wyraźna staje się różnica między obecnością a dostępnością. Dorosły może przebywać z dzieckiem w jednym mieszkaniu, lecz być pochłonięty obowiązkami i nie zauważać sygnałów wysyłanych przez dziecko. Z kolei krótka, ale spokojna rozmowa może mieć większą wartość niż długi czas spędzony obok siebie bez kontaktu. Nie oznacza to, że długość wspólnego czasu jest obojętna. Chodzi o połączenie regularności, uwagi i gotowości do odpowiedzi.

Praktycznym sprawdzianem opieki jest przewidywalność dnia. Dziecko powinno wiedzieć, kto je odbierze, gdzie będzie po lekcjach, do kogo zwróci się w razie trudności i kiedy spotka rodziców. Jasny plan ogranicza niepewność, a jednocześnie pozwala stopniowo rozwijać samodzielność. Opieka nie polega bowiem na wykonywaniu wszystkiego za dziecko. Jej zadaniem jest tworzenie takich warunków, w których może ono podejmować czynności odpowiednie do wieku, wiedząc, że w potrzebie otrzyma pomoc.

Jakość opieki można rozpoznawać po zmianach w funkcjonowaniu dziecka. Powtarzające się spóźnienia, brak potrzebnych rzeczy, trudności z odpoczynkiem albo wycofanie mogą wskazywać, że dotychczasowy plan wymaga korekty. Nie każdy sygnał świadczy o zaniedbaniu, dlatego potrzebna jest rozmowa i obserwacja okoliczności. Dobre rozwiązanie nie jest ustalane raz na zawsze. Powinno zmieniać się wraz z wiekiem dziecka, rozkładem pracy rodziców i pojawieniem się nowych potrzeb.

Przypisy

  1. Z. Frączek, Co dziś oznacza termin „opieka nad dzieckiem”, „Nowa Szkoła” 1998, nr 1.
  2. Ibidem.
  3. H. Fierek, M. Fierek – Kaźmierowska, Dzieje opieki nad dzieckiem, Słupsk 1991, WSP w Słupsku, s.130.
  4. Ibidem.
  5. M. Kostka, Dzieci w sytuacjach trudnych, „Przyjaciel Dziecka” Pismo TPD 1997, nr 10-12.
Oceń tę pracę
image_pdf