Warunki lokalowe

Ważnym czynnikiem wpływającym na powodzenie szkolne dziecka są warunki mieszkaniowe. Warunki mieszkaniowe mają istotny wpływ na postępy szkolne dzieci. Na podstawie badań z literatury stwierdzono, że w miarę zagęszczania się powierzchni mieszkaniowej obniżały się postępy szkolne ucznia. Na warunki mieszkaniowe wpływają następujące czynniki: ilość pomieszczeń mieszkalnych, miejsce do nauki ucznia, warunki snu dziecka.

Tabela: 4. Warunki lokalowe rodziny.

Warunki lokalowe rodziny Osiągane wyniki w nauce Razem
bdb i dobre dost i mierne L %
L % L %
1 pokój 2 4 21 42 23 2
2 pokoje 17 34 7 14 24 17
3 pokoje i więcej 3 6 3 3
N 22 44 28 56 50 22

W moich badaniach przeważają rodziny biedne, czasami mieszkające wspólnie z dziadkami. Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzam, że najwięcej badanych uczniów – 42% otrzymało oceny słabe. Są to uczniowie z rodzin wielodzietnych zajmujących 1 pokój, tylko 4% uczniów z tej grupy uzyskało oceny dobre.

Najliczniejsza grupę stanowią uczniowie zajmujący 2 pokoje – 48%. Z grupy tej 34% uczniów uzyskało wyniki dobre – są to dzieci z rodzin mniej licznych (głównie 2 dzieci). Tam gdzie pomieszczeń było 3 i więcej nie zanotowano ocen dostatecznych i miernych.

Potwierdza się zatem stwierdzenie, że w miarę zagęszczania powierzchni mieszkalnej obniżają się postępy szkolne.

W warunkach ciasnoty mieszkaniowej dziecko nie może zaznać chwili spokoju, ciągle ktoś komuś przeszkadza, dorośli są roz­drażnieni, często dochodzi do sprzeczek lub kłótni. Mieszkanie nie zapewniające minimum wygody jest źródłem konfliktów, a nawet przyczyną nerwic. Dla dziecka sytuacja taka jest tym bardziej szkodliwa, że to właśnie ono – dziecko najczęściej odczuwa ciasnotę mieszkaniową. Zatem ciasne mieszkanie stwarza gorsze warunki rozwoju różnych zainteresowań dziecka i ogranicza możliwości jego pracy w domu. Jeżeli czas w domu nie jest rozdysponowany na potrzeby poszczególnych członków rodziny to mimo najszczerszych chęci, dzieci nie odnoszą sukcesów w nauce. Z przeprowadzonych ankiet wynika, że średnio na jedno pomieszczenie przypada 3 osoby.

Bardzo ważne jest także, czy dziecko w mieszkaniu ma swoje miejsce pracy, miejsce na książki, ciszę w czasie odrabiania lekcji i czy jest zrozumienie potrzeb dziecka ze strony rodziców.

W poniższej tabeli przedstawię miejsce do pracy dzieci w poszczególnych rodzinach, a więc związek z osiąganymi wynikami.

Tabela: 5. Miejsce pracy dziecka w domu.

Miejsce pracy (nauki) dziecka w domu Osiągane wyniki w nauce Razem
bdb i dobre dost i mierne L %
L % L %
Własny pokój 3 6 3 6
Własny kącik, biurko 19 38 10 20 29 58
Brak miejsca do nauki 2 4 16 32 18 36
N 24 44 26 52 50 100

Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzam, że dzieci ma­jące własny pokój uzyskały oceny tylko dobre (6%), negatywnych ocen nie zanotowano. Własny kącik i biurko do nauki posiada 58% badanych uczniów i w tej grupie najwięcej jest ocen bdb i dobrych – 38%.

Natomiast tam, gdzie dzieci nie posiadają miejsca do nauki ocen dostatecznych i miernych było najwięcej (32%), a bdb i db tylko 4%.

W przypadkach tych na gorsze wyniki w nauce miały wpływ także inne czynniki tj: negatywna atmosfera domowa, złe warunki materialne i mieszkaniowe, brak konsekwencji w stosunku do dziecka, niski poziom kultury rodziców i czasami alkoholizm. Jak widzimy czynniki te zazębiają się wzajemnie i obciążają dziecko.

Chcę podkreślić, że własne miejsce do pracy jest podstawowym warunkiem wdrożenia dziecka do systematyczności i rozwijania zainteresowań. Tymczasem 36% badanych uczniów nie ma własnego miejsca do odrabiania zadań, gdzie mogłaby spokojnie pracować.

5/5 - (2 głosów)

Przejaw wymarzonego zawodu w zachowaniu dziecka w opinii rodziców

Podkreślając istotę dziecięcych marzeń zawodowych, które stanowią ważny element preorientacji, spytałam rodziców o to, czy dostrzegli u swoich pociech zachowania, które mogą wiązać się z ich wymarzonym zawodem. Dane ilustruje |Wykres nr 25|:

Wykres nr 25. Przejaw wymarzonego zawodu w zachowaniu dziecka w opinii rodziców.

prace

Źródło: opracowanie własne.

Grupa ankietowanych stanowiąca 40% ogółu (8 osób) twierdzi, że dzieci przejawiają zainteresowania wiążące się z zawodem ich marzeń, ale raczej mają one przejściowy wymiar. Prawie połowa, 55% grupy badawczej (11 osób) zauważa, że w dziecięcych zabawach często pojawiają się motywy związane z marzeniami zawodowymi. Jedynie 5% (1 osoba) odpowiedziało: nie wiem. Do wyboru była jeszcze odpowiedź: chyba go to nie interesuje, ale tej odpowiedzi nie zaznaczył żaden z respondentów.

Jak widać, rodzice w znacznym stopniu dostrzegają, że dzieci bawią się w te zabawy, które mają odniesienie do zawodów, przejawiających ich aspiracje i fantazję. Potwierdza to fakt, że większość z nich rzeczywiście interesuje się określoną grupą zawodów, która ma związek z ich marzeniami zawodowymi. Uważam, że rodzice powinni wykazywać zaciekawienie w wyżej wspomnianych sytuacjach, a wręcz zastanowić się, czy te przejawy mogą mieć związek z dziecięcymi pasjami. W obecnych czasach, występuje szeroki wachlarz możliwości, w których mały człowiek poprzez zabawę może rozwijać swoje zainteresowania, mowa tutaj m.in. o: kursach tańca, malarstwa, zajęciach gimnastycznych, językowych itp.

5/5 - (3 głosów)

Fazy niepowodzeń szkolnych

Fazy niepowodzeń szkolnych to etapy, przez które przechodzi uczeń, kiedy doświadcza trudności w nauce. Są to:

  1. Faza zaskoczenia – Uczeń jest zaskoczony swoimi trudnościami, jest zszokowany i nie rozumie, dlaczego ma problemy.
  2. Faza negacji – Uczeń neguje swoje trudności, uważa, że nie jest poważny, że przejdzie przez nie bez większego wysiłku.
  3. Faza frustracji – Uczeń zaczyna odczuwać frustrację, jest zniechęcony i rozczarowany swoimi trudnościami. Może mieć trudności z motywacją i zaangażowaniem się w naukę.
  4. Faza depresji – Uczeń jest zniechęcony i załamany, czuje się beznadziejnie i nie widzi żadnego wyjścia z sytuacji. Może mieć trudności z radzeniem sobie z emocjami i brakiem poczucia własnej wartości.
  5. Faza akceptacji – Uczeń akceptuje swoje trudności, przyjmuje do wiadomości, że potrzebuje pomocy i zaczyna działać, by je przezwyciężyć.

W badaniach nad niepowodzeniami szkolnymi ustalono cztery fazy.

Początkowa – pojawiają się niedostrzegalne jeszcze braki w wiadomościach, pierwsze symptomy niezadowolenia ze szkoły, negatywne formy ustosunkowania się dziecka do szkoły (unikania) brak chęci do nauki, zainteresowania nauką.

Druga faza to zaawansowane braki w wiadomościach częstokroć ukryte pod „płaszczykiem” bardzo dobrego zachowania. Takie braki w wiadomościach powodują, że dzieci oszukują, odpisują prace domowe. Dochodzi do opóźnień programowych.

Trzecia faza – pojawiają się oceny niedostateczne i pewne ustosunkowania uczniów:

pozytywne – ujawnienie konfliktu poprzez walkę, agresję, bunt,

negatywne – zamknięcie się w sobie, wycofanie się.

Czwarta faza – to drugoroczność, czyli oficjalne stwierdzenie niepowodzenia ucznia w nauce.

Poznanie przyczyn niepowodzenia szkolnego dzieci jest jednym z głównych i pierwszych etapów ich przezwyciężania, prowadzącego do umożliwienia osiągnięcia powodzenia w nauce. Jeśli nie ustalimy przyczyn, to samo „staranie się” zlikwidowania braków w wiadomościach nie wystarczy, a niepowodzenie szkolne będzie się pogłębiać.

Na wyniki nauki szkolnej bardzo duży wpływ ma przecież najbliższe otoczenie (środowisko), w którym dziecko żyje, rozwija się i zdobywa doświadczenie. Do osiągnięcia pozytywnej motywacji uczenia się konieczna jest (jak widzimy) współpraca szkoły z domem rodzinnym, rodziców z wychowawcą klasy i nauczycielami. Nie może być żadnej rozbieżności pomiędzy wymaganiami szkoły i domu, wszystkie sprawy trzeba rozwiązywać na płaszczyźnie współdziałania i współpracy.

Efekty uczenia się dziecka zależą w dużej mierze od stosunku rodziny do jego nauki i od organizacji warunków sprzyjających nauce. Stosunek rodziców do nauki wpływa na odpowiednie trakto­wanie przez dziecko pracy szkolnej, wymagań szkoły, zadań jakie ma wykonać. Rodzice powinni organizować naukę w domu, ich troska o to, aby czas nauki domowej był należycie wykorzystany, pomaga szkole w podnoszeniu wyników nauczania. Sprzyjające warunki do nauki w domu przyczyniają się do zdobywania nawyku systematycznego uczenia się.

W postępowaniu z dzieckiem, u którego pragniemy ukształtować pożądane sposoby zachowania, należy wykazać dużo spokoju, cierpliwości, a jednocześnie stanowczości i konsekwencji. „Dziecko nie jest bierną masą, którą można swobodnie modelować. Posiada ono własne dążenia, pragnienia, potrzeby, wiele możliwości psychicznych i całą skalę pobudek do działania, przejawiającą się w różnych formach aktywności.”[1]

Dziecko uczy się w szkole sposobów postępowania, formuł zachowania się – by były one trwałe musimy dołożyć starań, by sytuacja w której przebiega wychowanie była jak najbardziej sprzyjająca. Wyniki uczenia się dziecka w dużym stopniu są zasługą rodziców jako organizatorów i propagatorów nauki, dlatego też powinni oni dążyć do rozwijania u swojego dziecka potrzeby osiągnięć, tak ważnej nie tylko w procesie uczenia się, ale i w życiu.

Zachęcanie dzieci do osiągnięć wyrabia u nich postawę czynną, kształci przedsiębiorczość, rozwija inicjatywę i wiarę w siebie, a tym samym przyczynia się do uzyskania pozytywnych wyników w nauce.

Powodzenie jest przeciwieństwem niepowodzenia i tak też wyglądają zachowania rodziców, warunki życia i pracy zapewniane i potrzebne dziecku. Same chęci dziecka nie wystarczają. Odpowiednie warunki domowe, wyrobienie nawyku systematyczności, pracowitości i obowiązkowości są warunkami powodzenia szkolnego.

„Lepsze wyniki w pracy szkolnej osiągają te dzieci, które uczestniczą w pracach domowych… Pomaga to im w podejmowaniu decyzji przy rozwiązywaniu zadań i problemów, uczy wytrwałości
i odpowiedzialności. Jeśli obowiązkom domowym towarzyszy jeszcze atmosfera życzliwości kształtująca kulturę bycia i szacunek dla takich wartości, jak dobroć, prawdomówność, sprawiedliwość, otwartość, uczciwość, rzetelność, odpowiedzialność, tolerancja, miłość – wówczas dziecko łatwiej znajduje swoje miejsce w szkole; łatwiej odnosi sukcesy.”
[2]


[1] Z. Putkiewicz, Uczenie się i nauczanie, Warszawa 1973 r., s. 150

[2] St. Tubek: Kilka porad dla rodziców, [w: Edukacja i Dialog. nr 8/1996 r., s. 58]

5/5 - (2 głosów)

Zakup przez rodziców zabawek służących do odgrywania roli zawodowej

Następne pytanie z kwestionariusza ankiety dla rodziców wiązało się poprzednim. Zapytałam, czy dorośli kupują swoim dzieciom zabawki, które służą do odgrywania określonej roli zawodowej (np. fryzjerki, nauczycielki, policjanta). Ankietowani odpowiadali w następujący sposób |Wykres nr 24|:

Wykres nr 24. Zakup przez rodziców zabawek służących do odgrywania roli zawodowej.

Źródło: opracowanie własne.

Rodzice na ogół odpowiadali, że często kupują zabawki, które dotyczą określonego zawodu. Taką kwestię zaznaczyło 40% (8 osób). Odpowiedź o treści: raczej nie kupuje takich zabawek lub robię to od czasu do czasu wyróżniło po 20% ankietowanych. Po równo, czyli po 10% (2 x osoby) odpowiedziało: zawsze, gdy dziecko jest zainteresowane tą tematyką oraz nie kupuję żadnych zabawek.

Według mojej opinii, rodzice powinni kupować dzieciom wyżej wspomniane rodzaje zabawek. Przykładowo, dzięki zestawom dla małego lekarza, czy dentysty, najmłodsi poznają narzędzia pracy, które wykorzystywane są przez specjalistów w danej dziedzinie. Ułatwia to chociażby późniejsze wizyty w gabinetach i tym podobnych miejscach pracy. Innym przykładem może być np. zestaw kucharza czy małego mechanika ? znając ich wykorzystanie, dzieci chętniej pomagają rodzicom w wykonywaniu domowych obowiązków.

5/5 - (4 głosów)

Organizowanie dziecku zabaw o charakterze tematycznym

Mając na uwadze zagadnienie organizacji i realizacji preorientacji zawodowej, spytałam rodziców, czy umożliwiają dziecku zabawy tematyczne, w których odgrywa ono określoną rolę zawodową. Wyniki umieściłam w wykresie nr 23:

Wykres nr 23. Organizowanie dziecku zabaw o charakterze tematycznym.

prace

Źródło: opracowanie własne.

Niespełna połowa, bo 40% (8 osób) rodziców organizuje dziecku zabawy o charakterze tematycznym w stopniu częstym i stara się, aby były one zróżnicowane pod wieloma względami. Kolejne 30% (6 osób) umożliwia je od czasu do czasu. Pięć osób stanowiących 25% ankietowanych stara się organizować zabawy zawsze, gdy dziecko wyrazi zainteresowanie. Jedynie 5% (1 osoba), raczej nie bawi się z dzieckiem w zabawy o takim charakterze.

Wydaje mnie się, że zabawy, w których dziewczynki mogą ogrywać np. rolę: ekspedientki w sklepie, lekarki czy pielęgniarki, a chłopcy: policjanta, żołnierza lub strażaka, to jedne z najciekawszych zabaw. Najmłodsi lubią naśladować dorosłych, sprawa im to nie tylko satysfakcję, ale przynosi także dużo radości. Dzięki zabawom o takim charakterze, dzieci uczą się ról społecznych oraz umiejętności współpracy.

5/5 - (3 głosów)