Rodzina a prace z pedagogiki

Najczęściej prace z pedagogiki – czy to licencjackie, czy magisterskie – dotyczą rodziny. Wyjaśnijmy więc sobie na początek to pojęcie.

Rodzina jest naturalnym środowiskiem dziecka, w którym przebywa ono jeszcze na długo przed pójściem do szkoły i do którego chętnie wraca, nawet po osiągnięciu pełnej dojrzałości psychicznej i społecznej.

Ma ona decydujący wpływ na kształtowanie się prawidłowego procesu wychowawczego i osobowości dziecka. Środowisko rodzinne jest bowiem głównym terenem funkcjonowania dzieci i ich ustawicznego wychowania. Warto tu przypomnieć, iż w całej historii cywilizacji i kultury nie zdołano stworzyć lepszych warunków wielostronnego rozwoju dzieci, niż jest to możliwe w normalnej rodzinie. Mimo wielkich przeobrażeń, jakie przechodzi rodzina, przekształcając się z tradycyjnej w nowoczesną – jest ona nadal niezastąpioną i podstawową komórką życia społecznego.

Rodzina i jej funkcjonowanie jest ważnym środowiskiem, które może optymalizować rozwój sfery emocjonalnej, intelektualnej i społecznej dziecka, ale może też zaburzać lub hamować warunki biologiczne różnych jego sfer rozwojowych. Każda rodzina tworzy własny, niepowtarzalny system opieki, edukacji i socjalizacji. Opiera się na pewnej hierarchii wartości, przyjętych normach społecznych i etycznych, przejawiających się w postawach rodzicielskich, więziach emocjonalnych i relacjach społeczno-emocjonalnych między rodzicami a dziećmi.[1]

Badaniem rodziny zajmuje się wiele różnych dyscyplin naukowych – takie jak: socjologia, demografia, filozofia, psychologia, teologia, ekonomia i przede wszystkim właśnie pedagogika.


H. Cudak, Od redakcji, „Pedagogika Rodziny” 2011, nr 1, s. 5

5/5 - (3 głosów)
image_pdf

Rozwój społeczno-moralny dziecka

Rozwój społeczno-moralny dziecka jest wynikiem gromadzenia przez nie doświadczeń, czyli uczenia się. Możliwości jego są jednak wyznaczone przez specyficzne właściwości rozwojowe dziecka w wieku przedszkolnym. Wiek ten charakteryzuje się silną dynamiką procesów emocjonalnych. Zwłaszcza w początkowym okresie przedszkolnym zaznacza się wyraźny brak równowagi uczuciowej, jej chwiejność, wywołana przewagą procesów pobudzania nad procesami hamowania. Reakcje uczuciowe dziecka są zazwyczaj gwałtowne, krótkotrwałe, a ich siła i czas są niewspółmierne do przyczyn, przez które zostały wywołane.

W okresie tym rozwija się w dalszym ciągu elementarna świadomość moralna dziecka. Nabiera ono orientacji w otaczającym go świecie społecznym i uświadamia sobie, że obowiązują w nim pewne normy postępowania. Świadomość ta dotyczy jednak tych form, które stosowane są wobec niego. Mają one charakter zakazów i nakazów odnoszących się do podstawowych zachowań. Z punktu widzenia interesów dziecka są one czynnikiem ograniczającym jego swobodę i dążenia do zaspokojenia istotnych dlań pragnień. Ponieważ nie potrafi ono jeszcze świadomie kontrolować własnych zachowań, przerw w konflikcie między osobistymi pragnieniami a wymaganiami rodziców, zwyciężają zwykle te pierwsze. Z tej racji omawiane tu stadium rozwoju moralnego dziecka określane bywa mianem egocentryzmu. Charakteryzuje się ono tendencją do uwzględniania wyłącznie własnego punktu widzenia w rozpatrywaniu różnych spraw, do stawiania własnego interesu na pierwszym miejscu, przed interesami innych osób.

Nie oznacza to, że dziecko będące na tym poziomie rozwoju nie było zdolne do zachowań moralnych. Jednak jedynym bodźcem skłaniającym je do tego jest korzyść osobista. Z tego względu przejawia ono zachowania moralne wyłącznie pod kontrolą, w obawie przed karą, bądź też w nadziei na nagrodę. Wyłączone spod kontroli rodziców omija obowiązki moralne. Spotykamy się tutaj z tzw. moralnością heteronomiczną, która polega na tym, że dziecko traktuje normy moralne jako narzucane z zewnątrz, przestrzeganie zaś ich uważa za najlepszy środek dla realizacji własnych celów, bądź też za przykrą konieczność. W ten sposób dokonuje się stopniowe przejście dziecka na nowy etap rozwoju moralnego. Polega on początkowo na podporządkowaniu się woli rodziców, wychowawcy, a później wymaganiom i presji grupy. Już 3-letnie dziecko staje się wrażliwe emocjonalnie na rozbieżności między własnym postępowaniem, a zakazami i nakazami rodziców.

5/5 - (3 głosów)
image_pdf