Fazy życia rodzinnego a rozwój zawodowy kobiet

to akurat nie jest praca magisterska z pedagogiki, ale jest świetna

Z dwóch ról pełnionych przez kobietę – macierzyńskiej i zawodowej – społeczeństwo znacznie wyżej ceni rolę przypisaną jej przez biologię i tradycję, wywierając nacisk w kierunku jej perfekcyjnego wykonywania. Natomiast same kobiety coraz większe znaczenie przypisują roli przez siebie wybranej, czego widocznym efektem jest ich intensywna aktywizacja zawodowa i to nie tylko z przyczyn ekonomicznych. Awans kobiet jest jednak bardziej niż mężczyzn uzależniony od specyficznych warunków w pracy i w środowisku rodzinnym. Przebieg kariery zawodowej kobiet jest w dużym stopniu uzależniony od roli przypisanej (małżeństwo, macierzyństwo) i to ona wpływa na inny niż u mężczyzn przebieg stadiów rozwoju zawodowego.

Zasadniczą determinantą zmian rozwojowych występujących u mężczyzn jest wiek biologiczny, a u kobiet rodzina, a szczególnie długość i rozłożenie w czasie najistotniejszej fazy życia rodzinnego, tj. fazy rodzicielskiej.

Powszechnie wyróżnia się cztery fazy życia rodzinnego: zawarcie związku małżeńskiego, faza wczesnego rodzicielstwa (najbardziej obciążająca i angażująca kobietę), faza późnego czynnego rodzicielstwa, tj. lata wychowywania dzieci i wspólnego zamieszkiwania z nimi, i faza postparentalna. W każdej z nich różnie kształtuje się u mężczyzn i u kobiet stosunek do wykonywanej pracy i osiągana z niej satysfakcja.

Na początku trwania fazy pierwszej nie obserwuje się zasadniczych różnic między płciami. Ze względu na niewielkie zaabsorbowanie obowiązkami domowymi okres ten stwarza duże możliwości skoncentrowania się na problemach zawodowych i umacnianiu pozycji w pracy.

Znaczna różnica między mężczyznami i kobietami występuje dopiero w fazie drugiej, kiedy mężczyźni zdecydowanie dążą do autonomii i niezależności, a kobiety angażują się w życie rodzinne. Okresowe obniżenie aktywności zawodowej u kobiet lub jej zawieszenie, związane z podjęciem roli macierzyńskiej, powoduje powstanie dystansu między nimi a mężczyznami, którzy w tym czasie nie ponoszą zbyt wielkich kosztów rodzinnych i mogą być skoncentrowani na własnej karierze.

Okres trzeci może być korzystny dla realizacji przez kobiety zamierzeń awansowych i osiągania promocji zawodowej. Sprzyja temu zwłaszcza istnienie modelu rodziny partnerskiej, oznaczającej nie tylko akceptację aspiracji zawodowych kobiet, ale także bardziej egalitarny podział obowiązków między małżonkami oraz między rodzicami i dziećmi.

W miarę upływu czasu (odchowanie dzieci) następuje wzrost ambicji zawodowych u kobiet, czemu towarzyszy wzrost znaczenia pracy. Okres zmniejszania się rodziny wskutek opuszczania domu przez dorosłe dzieci może stać się dla kobiet okresem wydajnej pracy.

Rozpatrując znaczenie pracy zawodowej w perspektywie życia obserwuje się, że najwyższe miejsce w hierarchii wartości życiowej zajmuje praca u kobiet najmłodszych, z wiekiem jej ranga dość wyraźnie zmniejsza się (małe dzieci), by ponownie, u kobiet starszych, stać się kategorią cenioną.

Obowiązki rodzinne wpływają na ograniczenie aspiracji zawodowych, toteż kobiety generalnie cechuje raczej dążenie do pewności i stabilizacji niż do osiągnięć i awansu. Ściślejszy związek kobiety z rodziną wywołuje u nich odmienne preferencje. Kobiety cenią środowisko pracy i stosunki międzyludzkie, podczas gdy dla mężczyzn najważniejsze są warunki związane z długoterminową karierą, pracą pewną i dobrze płatną.

Na tym tle wyróżnia się trzy wzorce przebiegu kobiecych karier zawodowych:

  • kobieta głównie zajmuje się rodziną i prowadzeniem domu, pracuje sporadycznie z niskim zaangażowaniem,
  • kobieta rozpoczyna pracę zawodową, wychodzi za mąż, rodzi dzieci i wychowuje je przerywając w tym czasie pracę, po czym wraca do pracy, jest to tzw. kariera przerywana,
  • kończąc edukację kobieta podejmuje pracę zawodową i wchodzi w związki rodzinne bez przerywania pracy, łącząc z sukcesem rolę pracownika, matki, żony, jest to tzw. kariera dwutorowa.

W sytuacji ostatniego wzorca – podwójnej roli – kobieta pracująca, pełniąc obowiązki matki i żony pragnie równocześnie realizować się zawodowo. W rezultacie łączenia spoczywających na niej z tego tytułu obowiązków doświadcza ona wielu negatywnych konsekwencji . Jedną z nich stanowi przeciążenie, sytuacja, kiedy wymagania przekraczają czas i możliwości kobiety. Dla oddania wielkości obciążenia kobiety używa się czasem określenia „podwójna alienacja”. Nie oznacza to braku kompetencji kobiety, ale trudności w gospodarowaniu czasem i energią. Innym negatywnym skutkiem pełnienia przez kobiety dwóch ról są konflikty. Zachodzą one wtedy, gdy oczekiwania w stosunku do roli rodzinnej są niezgodne z oczekiwaniami związanymi z pracą. Wszystkie konflikty przeżywane przez kobietę (w zależności od swego natężenia) odbijają się niekorzystnie na wykonywanej przez nią pracy, jej rozwoju, samopoczuciu, a także zdrowiu.

T.R. Sarbin i V. L. Allen opracowali koncepcję konfliktu ról; roli przypisanej (biologicznej) i wybranej (zawodowej) u kobiety . Wysuwają oni hipotezę, że obydwie role różnią się w sposobie oceniania ich i nagradzania przez otoczenie. I tak: kobiety są rzadziej i mniej nagradzane niż mężczyźni przez otoczenie, ale częściej i ostrzej sankcjonowane. Mężczyzna robiący karierę zawodową jest pozytywnie oceniany i jako pracownik i jako ojciec. Kobieta odnosząca sukcesy zawodowe jest często negatywnie oceniana jako matka, gdyż sądzi się, że dzieje się to kosztem rodziny. Opinia społeczna wywiera nacisk na kobietę w kierunku perfekcyjnego wypełniania roli przypisanej, stąd kobieta często zaniedbuje rolę wybraną, czyli zawodową, albo staje wręcz przed wyborem: praca czy rodzina.

Jednak poza negatywnymi można wskazać również na pozytywne skutki łączenia przez kobietę dwóch ról. Są to m.in. bardziej wszechstronny rozwój osobowości, mądrzejsze macierzyństwo, dojrzalsze partnerstwo i większa ogólna satysfakcja.

Niezależnie od istnienia różnorodnych przeszkód, wiele kobiet z powodzeniem wykonuje swoje obowiązki zawodowe i rodzinne osiągając w nich sukces, na co dowodów dostarcza codzienna praktyka.

Różnica między obiema płciami w przebiegu karier zawodowych i faz życia rodzinnego dowodzi, iż płeć wywiera zdecydowanie większy wpływ na przebieg pracy zawodowej kobiet niż mężczyzn.


Sarbin, T. R. and Allen, V. L., Role theory. In The Handbook of Social Psychology, Gardner, Lindsey and Elliot, Aronson (eds), Addison-Wesley, Reading, MA 1968, pp. 488-538.

5/5 - (5 głosów)

Badania pedagogiczne nad wpływem wycieczek na kształtowanie pojęć ekologiczny

To, jak dziecko przedstawia świat i jak go wyjaśnia, interesowało od dawna wielu psychologów i pedagogów. Badania naukowe wykazują, że dziecko stwarza sobie samo „teorie” o pochodzeniu rzeczy, zwierząt i innych zjawisk otaczającej przyrody. Dąży ono do zrozumienia nie tylko poszczególnych faktów, lecz co więcej do stworzenia własnych uogólnień.

St. Lipina podkreśla doniosłą rolę przedszkola w wychowaniu i rozwoju intelektualnym dziecka. „ W ciągu całego pobytu dziecka w przedszkolu oraz w latach następnych, kształtuje się właściwy typ poznania – poznanie pośrednie, którego podstawę stanowi bezpośrednie poznanie zmysłowe. Poznanie pośrednie polega na wyzyskaniu danych zmysłowych dla zbudowania wiedzy pojęciowej: szerszej, bardziej obiektywnej, międzyludzkiej”.[1]

„ Ważny jest więc okres rozwoju intelektualnego, gdy dziecko dochodzi do tworzenia pierwszych pojęć, odbiegających coraz bardziej od pierwszych wrażeń zmysłowych opracowując ich treści i uogólniając. Przyswojenie pojęć jest w rozwoju umysłowym dziecka jednym z ważnych zadań pracy wychowawczej, której celem jest poznanie przez dziecko nazw nowych przedmiotów, zjawisk, zdarzeń, przyswojenie sobie nie tylko ich zasadniczego znaczenia, lecz zdobywanie umiejętności dostrzegania cech i ich wyodrębniania.

Umiejętność ta jest warunkiem dokonywania uogólnień będących podstawą tworzenia pojęć. Ukształtowanie się u dziecka pojęcia wymaga czasu i dlatego błędem jest wprowadzanie w krótkim czasie wielu pojęć, gdyż powoduje to przyswojenie w sposób werbalny wielu nazw bez zrozumienia ich znaczenia”.[2]

W pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym ujmujemy treści w sposób kompleksowy, dzięki czemu wokół każdej poznawanej rzeczy grupujemy wiadomości, które są podstawą w zdobywaniu wiedzy pojęciowej. „Kierowanie spostrzeżeniami dzieci przez organizowanie bezpośrednich kontaktów z różnorodnym otoczeniem wzbogaca wiadomości dzieci”[3]

Dziecko interesuje się bogatym światem przyrody, jeśli będziemy udostępniać ją w oparciu o rzetelną wiedzę. Przez bezpośrednią obserwację i oglądanie roślin i zwierząt można doprowadzić do zrozumienia, że zwierzęta i rośliny przy całej swej różnorodności posiadają wspólne cechy. Na przykładzie niemal każdej rośliny czy zwierzęcia można wyodrębnić cechy ogólne, wspólne dla danego rodzaju. Dostrzeżone cechy, wspólne kilku gatunkom, są podstawą do uogólnienia np. wszystkie zwierzęta pokryte piórami, są ptakami.

„Jeśli uwagę dzieci będziemy kierować na wyodrębnianie podobieństw i różnic przez porównywanie, to nie tylko wpłyniemy na rozwój zainteresowań, ale i zdolności poznawczych. Nauczą się one dostrzegać i przy naszej pomocy porządkować pewne całościowe pojęcia jak: rośliny i zwierzęta pod ochroną, chwasty i szkodniki, drzewa iglaste i liściaste, rośliny wodne, łąkowe, leśne, warzywa, owoce itp.” [4]

Podstawą kształtowania pojęć jest porównywanie. Dokonują go dzieci stale przy wykonywaniu zadań różnego rodzaju, przy szukaniu np.: określonego gatunku liści-klonu czy kasztanowca, owoców dębu czy dzikiej róży. St. Lipina podkreśla, że „W procesie kształtowania pojęć duże znaczenie ma organizowanie obserwacji przez dłuższy czas, co umożliwia kierowanie uwagi dzieci na zachodzące zmiany.”[5]

Lelonek prowadził badania nad kształtowaniem pojęć, w których podkreśla że: „ W przyswajaniu wiedzy przez dzieci, olbrzymią rolę odgrywa bezpośrednie, zmysłowe poznanie przyrody. „Żywe spostrzeganie” stanowi punkt wyjścia dla procesów myślenia, wiąże się ze sprawdzeniem jej wyników w praktycznej działalności.”[6]

M. Lelonek podkreśla, że od najmłodszych lat trzeba kształtować właściwy stosunek do przyrody, szacunek do wszystkiego co żyje, poczucie odpowiedzialności za swoje postępowanie wobec przyrody. Idzie o to, aby uświadomić dzieciom fakt, że jesteśmy częścią świata przyrodniczego i niszcząc przyrodę niszczymy siebie, aby wpoić przekonanie, że człowiek jest odpowiedzialny za utrzymanie pięknych krajobrazów, lasów, czystych wód, zieleni w osiedlach, za mądre gospodarowanie w środowisku. Dzieci powinny rozumieć, że człowiek czerpie z przyrody korzyści.

Nauka przyrody w całokształcie celów edukacji spełnia ważne zadanie, gdyż dzieci opanowują elementarne pojęcia z przyrody żywej i nieożywionej oraz umiejętności i nawyki, które staną się podstawą nauki w szkole.

Nauczyciele realizujący program nauczania wskazują na wycieczkę jako podstawową formę pracy nad rozwijaniem pojęć ekologicznych u dzieci. Wiele publikacji w „Wychowaniu Przedszkolnym” udowadnia, iż ta forma pracy przynosi oczekiwane rezultaty i jest nieodzownym elementem w pracy z dziećmi.

„Obcowanie dzieci z przyrodą to jedno z zadań przedszkola nr 6 w Ostrzeszowie. Staramy się kształtować u dzieci szacunek do przyrody, uwrażliwiać na jej piękno i uświadamiać konieczność troski o jej ochronę.” [7]

Helena Prus-Wiśniewska, nauczycielka z Warszawy, w swoim artykule pisze: „Wyprawy nasze są efektem poszukiwań takich form pracy dydaktyczno-wychowawczej, które stwarzają optymalne warunki dla rozwoju dzieci-fizycznego, emocjonalnego, intelektualnego. Nie do przecenienia jest rola wycieczki w edukacji przedszkolnej, z jakiejkolwiek strony by na to nie spojrzeć. Korzyści, jakie wynoszą dzieci z bliższych i dalszych wycieczek utrwalają nas w przekonani, że zajęcia w sali, nawet z najbardziej wyszukanymi pomocami, nie zastąpią zobaczenia czegoś bezpośrednio, doświadczenia i przeżycia. Jest to cenny sposób zdobywania wiedzy, którą następnie rozbudowujemy podczas zajęć i zabaw w przedszkolu. Po prostu- zobaczyć, doświadczyć i bezpośrednio przeżyć to znaczy lepiej zrozumieć świat.(…) Po powrocie z wycieczek długo nimi żyjemy. Jak wspomniano na wstępie, jest to jedna z ważniejszych form realizowania zadań rocznego planu pracy. Daje nam możliwość tworzenia naturalnych sytuacji edukacyjnych i wychowawczych. A szczególne walory wychowawcze wycieczek, bez względu na to, dokąd się udajemy, widzimy w kształtowaniu nawyków odpowiedniego zachowania się w środkach komunikacji, w miejscach użyteczności publicznej, na łonie przyrody czy u kogoś w gościnie. Dzieci uczą się kulturalnego sposobu porozumiewania się między sobą, zdobywają samodzielność, tak potrzebną przed przekroczeniem progu szkoły. Podpowiadamy też dzieciom i pośrednio rodzicom wartościowy sposób spędzania wolnego czasu.” [8]

Na podstawie przytoczonych badań wielu pedagogów można wyciągnąć wnioski:

  • nauczanie przyrody ma się opierać na obserwacji i doświadczeniach
  • stwarzanie dziecku dogodnych warunków do osobistej praktyki to udostępnienie mu najcenniejszego źródła wszelkiej wiedzy, gdyż w ten sposób wchodzi na drogę wiodącą do prawdy o świecie
  • droga ta powinna zawsze prowadzić przez konkret, przez rzeczywistość i jej fragmenty – fakty
  • dziecko powinno uczyć się w kontakcie z przyrodą oczywiście przy pomocy nauczyciela, który sam cechuje się umiłowaniem przyrody
  • nauczyciel musi posiadać wielostronne przygotowanie, gdyż on jako pierwszy buduje fundamenty wiedzy pojęciowej wychowanków, która staje się podstawą opanowania szkolnej wiedzy pojęciowej  w następnych szczeblach edukacji oraz w życiu dorosłym i zawodowym.

[1] H. Gutowska, M. Lelonek, T. Wróbel: Środowisko społeczno-przyrodnicze. Przewodnik metodyczny dla klas I. WSiP, Warszawa 1978

[2] St. Lipina: Kształtowanie pojęć dzieci w wieku przedszkolnym. WSiP,

[3] St. Lipina: Tamże, s. 9

[4] St. Lipina: Tamże, s. 139

[5] St. Lipina: Tamże, s. 139-140

[6] M. Lelonek:Kształtowanie pojęć z przyrody nieożywionej w nauczaniu początkowym. WsiP, Warszawa 1984,

[7] A. Kłobuchowa: Wycieczka do leśnej krainy, „Wychowanie w przedszkolu” 2001, Nr 2

[8] H. Prus-Wiśniewska: Co słychać u przedszkolaków, „Wychowanie w przedszkolu” 2002, Nr 4

5/5 - (5 głosów)

Podsumowanie i wnioski pracy magisterskiej

Na koniec mojej pracy pragnę zaprezentować zbiorcze zestawienie wszystkich badanych przeze mnie aspektów funkcjonowania rodzin alkoholowych. Dotyczy to jednak tylko tych aspektów, które zostały przeze mnie poddane analizie ilościowej. Na pierwszym wykresie przedstawiam ogólną ocenę relacji badanych dorosłych dzieci alkoholików z ich rodzicami. Na drugim natomiast porównuję ogólne oceny, jakie otrzymały matki z ocenami, jakie otrzymali ojcowie.

Legenda do obu wykresów:

  1. Ogólna ocena pełnienia funkcji rodzicielskich.
  2. Poziom odczuwanej przez dzieci akceptacji ze strony rodziców.
  3. Stopień ingerencji rodziców w życie dzieci.
  4. Stopień akceptacji przez dzieci autorytetu rodziców.
  5. Stopień interesowania się rodziców życiem i sprawami dzieci.
  6. Poziom poczucia zaniedbania u dzieci w relacjach z rodzicami.
  7. Ogólny poziom wzajemności w rodzinach w oczach dzieci.
  8. Ogólny poziom komunikacji w rodzinach w oczach dzieci.

Z obu wykresów można odczytać, że dzieci najwyżej oceniły pełnienie funkcji rodzicielskich oraz poczucie akceptacji ze strony rodziców. W opinii dorosłych dzieci alkoholików najsłabiej w ich rodzinach funkcjonowały wzajemność i komunikacja. Prawie we wszystkich analizowanych aspektach relacji interpersonalnych matki otrzymały ogólnie lepsze oceny od ojców. Ojcowie uzyskali jedynie niewiele lepszą ogólną ocenę na poziomie odczuwanej przez dzieci akceptacji ze strony rodziców. Muszę tutaj przyznać, że jest to jeden z najbardziej zaskakujących wyników, jakie otrzymałem w trakcie moich badań.

To, co bardzo mnie intryguje w uzyskanych wynikach badań, to wyłaniająca się pewna sprzeczność. Dotyczy ona mianowicie obrazu relacji badanych dorosłych dzieci alkoholików z ojcami. Zadziwiająco duża grupa ojców cieszy się mianowicie dużą sympatią, zwłaszcza ze strony córek. Ojcowie ogólnie postrzegani są również przez dorosłe dzieci jako bardziej akceptujący od matek. Z drugiej jednak strony odczucia dzieci są takie, że ojcowie bardziej ich zaniedbywali, mniej martwili się ich wychowaniem oraz słabiej angażowali się w życie badanych rodzin. Pojawia się więc pytanie: Jacy tak naprawdę byli ci ojcowie?

Trudno powiedzieć. Nie daję sobie prawa, aby udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Uogólniające sądy bywają prawie zawsze niesprawiedliwe. Na pewno byli różni. Mój sposób podejścia do tematu pracy z pewnością nie pozwala mi także na wyciągnięcie obiektywnych wniosków. Zresztą choroba alkoholowa przebiega u każdego człowieka inaczej. Wiadomo przecież, że ludzie różnie reagują na alkohol i różnie się zachowują pod jego wpływem. Chociaż jej osiowe objawy są podobne, to jednak ma ona również różne stadia rozwojowe. U wielu osób, zwłaszcza w początkowych fazach, choroba alkoholowa rozwija się dość łagodnie i prawie niepostrzeżenie. Tak naprawdę to końcowe fazy choroby stają się źródłem ogromnych problemów, tak dla osoby uzależnionej, jak i całej rodziny.

Średnia arytmetyczna wartość wszystkich odpowiedzi znajdująca się w okolicach liczby 2 oznacza średni poziom, natomiast w okolicach liczby 1 oznacza dość niski poziom. Łatwo zauważyć, że oceny matek w pięciu przypadkach znalazły się właśnie na poziomie średnim i powyżej. Na tym samym poziomie ojcowie otrzymali oceny tylko w dwóch przypadkach. Z pierwszego wykresu widać również, że średnie ogólne oceny większości badanych aspektów relacji interpersonalnych znajdują się w przedziale pomiędzy poziomem średnim a dość niskim. Na taką niską ogólną ocenę rodziców niewątpliwy wpływ wywarły dużo gorsze oceny, jakie ogólnie otrzymali ojcowie.

Muszę przyznać, że ogólnie spodziewałem się dużo bardziej zróżnicowanych ocen matek i ojców. Na ogół bywa tak, że nawet w rodzinach, w których nie ma problemu alkoholowego ojcowie są gorzej oceniani pod wieloma względami. Wydawało by się, że w rodzinach, w których ojcowie są osobami uzależnionymi od alkoholu, matki otrzymają dużo lepsze od nich oceny. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? Jest to kolejny problem, któremu warto by się przyjrzeć dokładniej.

Myślę, że w mojej pracy próbuję chociaż w niewielkim stopniu rozwikłać ową zagadkę. Moim zdaniem ogólne oceny relacji w badanych rodzinach nie są wcale wysokie. Wyłaniający się z tych ocen obraz relacji interpersonalnych, jaki utrwalił się w świadomości dorosłych dzieci alkoholików, nie jest zbytnio satysfakcjonujący. To jest chyba dość oczywiste, że nawet w środowiskach osób wykształconych, inteligentnych, kulturalnych o całkiem niezłym statusie społecznym i majątkowym alkoholizm któregoś z rodziców będzie zawsze czynnikiem destabilizującym rodziny.

Myślę, że nieocenioną wartością mojej pracy są liczne spontaniczne wypowiedzi dorosłych dzieci alkoholików. To one sprawiły, że liczby, tabelki i wykresy przeplatane są niezwykle interesującymi osobistymi wątkami. Pomysł, aby udokumentować te wypowiedzi był dla mnie czymś oryginalnym. Uważam, że stały się one dzięki temu żywym świadectwem ujawniającym prawdę o dzieciństwie dorosłych dzieci alkoholików.

5/5 - (6 głosów)

Cele i planowanie wycieczki szkolnej

praca magisterska

Harmonijny rozwój osobowości dziecka wymaga wszechstronnych wpływów i oddziaływań społeczno-wychowawczych. Obcowanie ze środowiskiem przyrodniczym i społecznym, to niezorganizowane, spontaniczne jak i to umiejętnie zorganizowane przez nauczyciela, wyrabia wiele pożądanych cech, a wśród nich wrażliwość na piękno, zamiłowanie do natury, potrzebę kontaktuz nią, postawę opiekuńczą wobec zwierząt, umożliwia obserwację oraz pobudza do działania. Dziecko zaspokajając naturalną ciekawość świata spostrzega, obserwuje, bada, doświadcza, sprawdza, kojarzy fakty i chłonie odpowiednio podane przez nauczyciela informacje. „Każda dobrze zorganizowana wycieczka, ma duże walory i wychowawcze i poznawcze. Wycieczki umożliwiają zdobycie dokładnych wyobrażeń o życiu przyrody i ludzi w bliższym i dalszym środowisku, o dziełach sztuki i techniki, dostarczają im głębokich i nie zapomnianych przeżyć, wzbudzają miłość do kraju rodzinnego, miłość do piękna, rozwijają zdolność obserwacji, przyczyniają się do kształtowania trwałych przekonań”[1].

Musimy pamiętać także o tym, że dobrze zorganizowana wycieczka nie powinna mieć charakteru jednostronnego, że obok celu zasadniczego, powinny wystąpić cele różnorodne i wszechstronne. I. Dudzińska ogólnie ujmuje je następująco: „ – poznawanie otoczenia i kształtowanie postaw społeczno – moralnych, patriotycznych i estetycznych w bezpośrednim kontakcie z nimi, dostarczanie przyjemności i wypoczynku”[2]

Jeśli chodzi o pierwszy z wymienionych celów, to występują w nim różne elementy dydaktyczne, takie jak wzbogacanie i uściślanie wiadomości, kształtowanie pojęć potrzebne do późniejszego sądowania i wyciągania wniosków, rozwijanie procesów poznawczych takich jak uwaga, pamięć, spostrzeżenia, wyobrażenia, a także rozwijania podstawowych procesów myślowych jak: analiza, synteza, porównywanie, abstrahowanie, uogólnianie.

Wiek przedszkolny nazywany jest często wiekiem pytań, a właśnie wycieczki, stykanie się dzieci z nowym środowiskiem pobudza je do stawiania pytań, co z kolei wpływa na rozwój mowy. Kontakt z nowym nieznanym, wpływać będzie na kształtowanie się postawy dziecka – wyrabianie właściwego stosunku do otoczenia, odczuwanie jego piękna.

W odniesieniu do celu drugiego proponowanego przez I. Dudzińską, należy dzieciom stwarzać możliwości wypoczynku, w otoczeniu przyrodniczym.

W ten sposób podczas wycieczki, której celem zasadniczym jest dostarczenie przyjemności dzieciom, będziemy wzbogacać i uściślać wiadomości, rozwijać zdolności obserwacji, budzić zainteresowania przyrodnicze, kształtować nawyki kulturalnego zachowania się, dostarczać, przeżyć estetycznych.

Pamiętać należy o tym, że duża wartość wycieczki polega na przebywaniu dzieci przez dłuższy czas na powietrzu, co przyczynia się do odprężenia psychicznego i fizycznego. Oprócz tych dwóch zasadniczych celów wycieczka przyczynia się do wytwarzania kontaktów między dziećmi, koleżeńskości, nawiązywania kontaktów z ludźmi dorosłymi.

Nieraz sama zapowiedź wycieczki i przygotowania do niej wywołują u dzieci różne reakcje. Jedne reagują żywo, cieszą się, chętnie pomagają przy pracach przygotowawczych, przejawiają dużą aktywność, inne są bardziej bierne, niechętnie włączają się do prac związanych z wycieczką, nie wykazują inicjatywy. Tak więc samo przygotowanie pozwala nauczycielowi obserwować pewne właściwości i różnice indywidualne dzieci.

Więcej możliwości poznania przynosi sama wycieczka, gdy nauczyciel przebywa bezpośrednio z grupą, obserwuje dzieci w rozmaitych sytuacjach i okolicznościach. Nauczyciel poznaje, które są bardziej zdyscyplinowane, które mniej, które szybciej zniechęcają się trudnościami, które są wytrwałe, które pomagają innym, a które wykazują cechy egoistyczne. Na wycieczce nauczyciel zauważy u dzieci jaka jest szybkość reakcji na różne zjawiska, zainteresowania, ujawnią się takie cechy jak umiejętność współdziałania w zespole, dostosowanie się do woli większości. Dzieci, którym nauczyciel już od najmłodszych lat wskazuje na wycieczce w jaki sposób można zwrócić się do kolegi o pomoc i jak pomóc samemu, wyrabiają w sobie nawyki, stanowiące treść powiedzenia „dobry kolega”.

Dlatego też organizacja wycieczek powinna być należycie przemyślana i zaplanowana przez nauczyciela. Podczas organizacji wycieczki powinny występować następujące etapy:

  • planowanie
  • przygotowanie
  • przeprowadzenie
  • podsumowanie-wykorzystanie treści wycieczki w zajęciach dydaktyczno-wychowawczych.

Planowanie wycieczek powinno wynikać z realizacji programu nauczania, i powinno być z programem integralnie powiązane. Najsłuszniej postąpimy planując wycieczki na cały rok szkolny. Pamiętać należy o tym , aby wycieczkę poprzedzał tzw. temat kompleksowy, który nauczyciel przewiduje w planach miesięcznych zajęć. Podstawami do opracowania rocznego planu wycieczek są; program danej grupy wiekowej, warunki środowiskowe przedszkola, pora roku, kalendarz uroczystości okolicznościowych. Naturalnie zaczynać należy od najbliższego otoczenia przedszkola przechodząc stopniowo do tego, co dzieciom mniej znane. Konstruując rozkład zajęć, należy nie tylko określać, co mamy dzieciom przekazać, czego je nauczyć, ale również przewidzieć środki realizacji tych zajęć. W tym rozkładzie zajęć musi się znaleźć miejsce dla wycieczek, przy czym nie wystarcza tylko ogólnikowe zaznaczenie, że przewidywana jest wycieczka, ale trzeba wyraźnie określić jej charakter cel, miejsce, czas. Na zebraniu Rady Pedagogicznej poświęconej omówieniu pracy dydaktycznej i wychowawczej na nowy rok przedszkolny nauczyciele poszczególnych grup powinni przedstawić planowane roczne plany wycieczek grup. O zaplanowanych wycieczkach powinien wiedzieć dyrektor przedszkola. Tuż przed wyjściem na wycieczkę, nauczycielka powinna wpisać wyjście grupy do specjalnego zeszytu, który powinien znajdować się w przedszkolu.

Również z planem wycieczek należy zaznajomić rodziców dzieci na pierwszym zebraniu w przedszkolu. Należy poinformować rodziców, ze na pewnych wycieczkach, potrzebna będzie pomoc z ich strony np. w charakterze opiekunów. Często rodzice mogą pomóc w zorganizowaniu wyjścia do pewnych obiektów społecznych (zwiedzanie zakładów pracy), lub w zdobyciu środków lokomocji.

Planując wycieczkę musimy naturalnie wziąć pod uwagę pory roku. Najwięcej wycieczek, jak wiadomo odbywa się we wrześniu i w październiku, następne zaś w miesiącach wiosennych od kwietnia do czerwca.

Przygotowanie do wycieczek powinno dotyczyć zarówno nauczyciela jak i samych dzieci. Przed każdą wycieczką należy określić jej cel, nauczyciel musi dokładnie wiedzieć, co dzięki niej chce osiągnąć, przemyśleć środki, których użyje, aby ten cel został osiągnięty. Sam sposób przygotowania wycieczki będzie uzależniony od tego, gdzie zamierzamy się wybrać. Jeśli będzie to wycieczka do środowiska przyrodniczego, to podstawową rzeczą jest znajomość terenu, na którym będą przebywać dzieci. Najlepiej byłoby, gdyby nauczyciel uprzednio obejrzał teren, aby zapoznał się z jego topografią i upewnił się, że zamierzone cele wycieczki są możliwe do zrealizowania w danym miejscu. Np. planując na kwiecień wycieczkę do lasu, w celu obserwacji kwitnienia roślin, powinien być pewien miejsca, w którym dane rośliny się znajdują i czy dane rośliny kwitną w kwietniu. Najważniejszą jednak sprawą jest znajomość terenu pod katem bezpieczeństwa dzieci oraz możliwości wykorzystania go. I tak np. wychodząc na łąkę, trzeba wiedzieć, czy w pobliżu nie ma bagien, stawów, głębokich rowów, czy nie ma w pobliżu ruchliwej ulicy, torów kolejowych, gdzie znajduje się najbezpieczniejsze przejście przez ulicę. Nigdy nie zaszkodzi, jeśli upewnimy się, że interesujące nas obiekty są rzeczywiście w terenie, są dostępne i można z nich korzystać. O aktualnym stanie najlepiej dowiadywać się samemu lub zdobyć informacje od ludzi, którzy w danym terenie przebywają – unikniemy wtedy niespodzianek. Podobnie należy postąpić w przypadku wycieczki do zakładu pracy, instytucji usługowych.

Podobnie należy postąpić, gdy mamy odbyć wycieczkę do jakiegoś zakładu pracy, instytucji usługowych. W tym przypadku do czynności podstawowych należy wcześniejszy kontakt z ludźmi kierującymi daną instytucją lub osobami, które tam pracują. Należy upewnić się, czy do zakładu pracy, jaki wybrała nauczycielka do zwiedzania mogą wejść małe dzieci. Czy zobaczą to, co nauczycielka sobie zaplanowała we wstępnych założeniach. Czy podczas przebywania dzieci na terenie zakładu pracy zostaną zachowane warunki bezpieczeństwa. Należy ustalić dokładnie dzień, godzinę oraz osobę, która będzie oprowadzała dzieci. Organizacja wycieczki obejmuje przygotowanie do niej samych dzieci. Powinny one wcześniej już wiedzieć, gdzie się udają i po co – wtedy obserwacja ich będzie nastawiona na konkretny cel.

Przygotowanie do wycieczki obejmuje jeszcze jeden bardzo ważny moment, dotyczy on bezpieczeństwa dzieci. Przed wyjściem na wycieczkę należy powtórzyć wspólnie zawarte umowy o zachowaniu się dzieci. Rozmowa taka nie może mieć charakteru przypadkowego, musi być potraktowana poważnie.

 Przeprowadzenie wycieczki, która została wcześniej skrupulatnie przygotowana, nie powinno przysporzyć grupie kłopotów. Walory dydaktyczno-wychowawcze w ogromnym stopniu będą zależne od tego, jak wycieczka będzie przygotowana i przeprowadzona. Cel, który mamy za pomocą wycieczki zrealizować, warunkuje w jakimś stopniu jej przeprowadzenie. Wycieczka dobrze przeprowadzona, powinna przebiegać według ściśle sprecyzowanego uprzednio planu. Plan ten powinien dotyczyć: czasu, miejsca, posiłków (przy dłuższych wycieczkach), odpowiedzialności poszczególnych osób. Plan taki musi być ściśle przestrzegany przez osoby odpowiedzialne za przebieg wycieczki. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnych komplikacji. Kierując obserwacją i działaniem dzieci, trzeba starać się by cel został w pełni osiągnięty. Najczęściej celem wycieczek jest zebranie pewnych wiadomości, obserwacja dotycząca różnych przedmiotów, sytuacji, czasem także zabawy na świeżym powietrzu. Dużą wartość przedstawiają sytuacje, w których dzieci same czymś się zainteresują, coś zauważą, o coś będą pytały. Zainteresowania takie należy podtrzymywać, zachęcać dzieci mało aktywne do samodzielnych poszukiwań, pobudzać ich aktywność. Jeśli w programie wycieczki przewidywane jest wykonanie jakiejś pracy, należy pamiętać o tym, aby miała ona charakter użyteczny oraz widoczne efekty. Organizując dłuższe wycieczki piesze należy zwrócić uwagę na odpowiedni ubiór dzieci, buty, temperaturę jak panuje. Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na przebieg wycieczki jest atmosfera. Należy postarać się o to, aby była ona radosna, dawała poczucie swobody, zadowolenia, aby podczas wycieczki dzieci mogły odpocząć psychicznie i fizycznie.


[1] Suchodolski B. / red. / Pedagogika PWN, Warszawa 1980, s. 412

[2] Dudzińska I. /red./ Metodyka wychowania w przedszkolu cz. 1, Warszawa 1979

5/5 - (6 głosów)

Struktura socjometryczna rodziny z punktu widzenia dorosłych dzieci alkoholików

kontynuacja pracy magisterskiej sprzed miesiąca

Chcąc zbadać strukturę socjometryczną w rodzinach z problemem alkoholowym, w swoim kwestionariuszu wywiadu zamieściłem „mini test socjometryczny”. Zdając sobie sprawę z tego,  że każda rodzina jest jedyna i niepowtarzalna w swoim rodzaju, chciałem jednocześnie sprawdzić, czy istnieje być może jakaś bardziej ogólna tendencja lub zasada, według której organizowana jest struktura szczególnego rodzaju rodziny, jaką jest rodzina alkoholowa. Jak wcześniej już zaznaczyłem sposób, w jaki badałem strukturę socjometryczną rodzin ma swoje dobre i złe strony. Wadą być może jest to, że na sformułowane w teście pytania nie odpowiadali wszyscy członkowie rodzin, lecz tylko badane przeze mnie dorosłe dzieci.

Odpowiedzi, które uzyskałem w ten sposób, są więc wysoce subiektywne. Z drugiej jednak strony taki kierunek badań pozwolił mi być w zgodzie z tematem oraz wynikającymi z niego celami mojej pracy. Tego rodzaju metoda badawcza nie zakłada bowiem poznania obiektywnej rzeczywistości. Powstały w ten sposób ogólny obraz  struktury badanych rodzin jest obrazem, jaki utrwalił się w świadomości i został zapamiętany przez dorosłe już dzieci. Badając strukturę socjometryczną zależało mi, aby dowiedzieć się, kto z rodziny był osobą najbardziej lubianą i przez kogo, kto cieszył się największą sympatią pozostałych członków rodziny, z kim i kto najczęściej rozmawiał oraz kto wzbudzał najwięcej zaufania i u kogo. Odpowiedzi na zamieszczone w kwestionariuszu pytania nr 1, 6 i 7 przedstawiam w formie graficznej.

Jak wynika z wykresu 5.1. osoby badane najczęściej na pierwszym miejscu umieściły swoje rodzeństwo – 8 razy, następnie ojca – 6 razy, natomiast matkę tylko – 2 razy.

Muszę przyznać, że taki wynik wyborów zaskoczył mnie. Nie potrafię wyjaśnić, co wpłynęło na to, że uzależnieni od alkoholu ojcowie uzyskali więcej razy pierwsze miejsce w plebiscycie życzliwości od matek. Z bardziej szczegółowej analizy wynika, że na ojców, którzy znaleźli się na pierwszych miejscach, zagłosowało 5 córek a tylko 1 syn, natomiast matkom pierwsze miejsce przyznali tylko synowie. Okazuje się więc, że wśród badanych córek większą sympatią cieszyli się ojcowie, natomiast synowie większą sympatią obdarzali matki.

Można stąd wnioskować, że generalnie w badanych rodzinach córki miały znacznie lepszą relację z ojcami niż z matkami oraz że synowie bardziej uczuciowo czuli się związani z matkami. To w pewnym stopniu wyjaśnia uzyskany wynik wyborów. Wśród badanych przeze mnie dorosłych dzieci alkoholików było 12 córek a tylko 5 synów. Jeśli przyjmiemy tezę, że większość badanych córek odczuwała silniejszą więź emocjonalną z ojcami, to mieli oni większą szansę, aby częściej od matek zająć pierwsze miejsce. Tak też się stało. Pierwszy wykres pokazuje także, że już na drugim miejscu przewagę zdobyła matka -8 głosów, następnie rodzeństwo – 6 głosów, a ojciec tylko 2 głosy. Warto podkreślić, że również tutaj ojców umieściły na drugim miejscu córki. Wyniki z drugiego miejsca wyraźnie jednak świadczą o tym, że tylko niektórzy ojcowie mimo swego nałogu cieszyli się sympatią córek.

Pozostałe dwa wykresy są do siebie podobne. Ich podobieństwo polega głównie na tym, że prawie na wszystkich miejscach zaznaczyła się istotna różnica w ilościach wyborów, które otrzymały dzieci w stosunku do współmałżonka. Oznacza to, że w opinii badanych, dzieci cieszyły się częściej dużo większą sympatią niż współmałżonek zarówno ze strony ojców, jak i matek. Wskazuje to na fakt, że w rodzinach tych istniały bardziej satysfakcjonujące relacje między rodzicami a dziećmi niż między samymi rodzicami. Dzieci bardziej angażowały emocjonalnie rodziców. Może to także świadczyć o słabej lub do pewnego stopnia nieudanej relacji w układzie małżeńskim.

Na przykład istniejący konflikt lub brak zadowalającej więzi między małżonkami mogą sprawić, że potrzeby uczuciowe rodziców zaspokajane są tylko w relacji z dziećmi. Nie jest to dobra sytuacja dla dzieci. Taki sposób kompensowania potrzeb rodziców może się okazać dla dzieci bardzo obciążający i frustrujący. Porównując wyniki z pierwszych dwóch miejsc z obu wykresów 5.2. i 5.3. widać, że różnica ilościowa w wyborach przypisanych matkom między dziećmi a ojcami jest większa, niż w wyborach przypisanych ojcom między dziećmi a matkami. Można domyślać się, że matki postrzegane były jako bardziej zaangażowane emocjonalnie w relacje z dziećmi od ojców. W badanych 17 rodzinach było ogółem 40 dzieci, w tym 18 córek i 22 synów.

Analizując tylko pierwsze miejsca z wykresów 5.2. i 5.3. okazało się, że ojcowie częściej sympatię okazywali córkom, natomiast matki synom. Na 13 wyborów przypisanych ojcom aż 8 przypadło córkom a tylko 5 synom. W przypadku matek na ich 15 wskazań 9 przypadło synom a 6 córkom. Ta szczegółowa analiza wyborów przypisanych ojcom i matkom potwierdza tylko moje wcześniejsze wnioski z pierwszego wykresu.  W świadomości dorosłych dzieci alkoholików dość silne więzi emocjonalne występowały zwłaszcza między córkami i ojcami, między synami i matkami oraz jak wynika z pierwszego wykresu 5.1. również wśród rodzeństwa.

Zwróciłem także uwagę na fakt, że na pierwszym miejscu na wykresie 5.3. z 13 wyborów przypisanych ojcom aż 9 dotyczyło osób badanych. Spośród 17 badanych aż 9 osób, (w tym 7 córek) uznało, że to właśnie ich ojciec lubił najbardziej. Niewątpliwie przy tego rodzaju pytaniach należy liczyć się z możliwością pojawienia się znanego mechanizmu psychologicznego czyli tzw. projekcji uczuć. W tym miejscu krótko tylko wyjaśnię, iż polega on na przypisywaniu swoich własnych myśli lub stanów emocjonalnych osobom z najbliższego otoczenia. Badania moje nie pozwalały mi na ustalenie, czy wybory przypisane ojcom były właśnie takie, jak przedstawiają to badane osoby, czy raczej jest to rezultat projekcji oraz silnych subiektywnych odczuć.

5/5 - (4 głosów)

Zakończenie pracy magisterskiej

Dorosłe dzieci alkoholików to osoby, które wychowały się w rodzinie, w której jeden z rodziców lub oboje byli uzależnieni od alkoholu. Dorosłe dzieci alkoholików mogą doświadczyć wielu trudności emocjonalnych i psychicznych związanych z wychowywaniem się w takiej rodzinie.

U dorosłych dzieci alkoholików często występują problemy związane z trudnościami w nawiązywaniu bliskich i trwałych relacji, lękiem przed odrzuceniem oraz brakiem pewności siebie. Mogą także mieć trudności z emocjonalnym radzeniem sobie z problemami oraz z trudnościami w uczeniu się i zapamiętywaniu nowych rzeczy.

Dorosłe dzieci alkoholików często doświadczają również problemów zdrowotnych, takich jak choroby serca, cukrzyca czy choroby psychiczne, spowodowanych stresem i brakiem stabilizacji emocjonalnej w dzieciństwie.

Ważne jest, aby dorosłe dzieci alkoholików otrzymywały odpowiednią pomoc i wsparcie, aby mogły radzić sobie z problemami, z jakimi się borykają. Może to być pomoc psychologa lub terapeuty oraz udział w grupach wsparcia dla dorosłych dzieci alkoholików.

Dorośli, którzy wychowywali się w rodzinach alkoholowych, to bardzo duży odłam naszego społeczeństwa. Część dzieci alkoholików sama zaczyna pić, część wybiera sobie osobę uzależnioną na małżonka, część nosi w sobie mniej lub bardziej widoczny syndrom „DDA”. Tylko nieliczni rozpoczynają pracę terapeutyczną nad własnym dzieciństwem – często nie uświadamiają sobie związku między tym, co działo się w domu rodzinnym, a niepowodzeniami w dorosłym życiu. Ci, którzy mimo wszystko zabierają się za porządkowanie trudnych doświadczeń przeszłości, z niepokojem pytają, czy już zawsze będą mieli cechy „DDA”.

Choroba alkoholowa jest problemem całej rodziny. Burzy spokój i harmonię życia rodzinnego, niszczy więź emocjonalną oraz hamuje przebieg procesów socjalizacyjnych. Wychowywanie się w rodzinie alkoholowej z pewnością rzutuje na jakość przyszłego dorosłego życia. Dzieci pochodzące z rodzin alkoholowych doświadczają szczególnego rodzaju cierpienia, które jest znane tylko im. Jestem pewien, że słowami bardzo trudno jest je opisać. Nie sposób ująć je w tabelkach i na wykresach. Tego po prostu nie da się policzyć. Są to przecież często zmarnowane lata, utracone dzieciństwo, życie w stresie i w lękach. Są to sprawy, których czasami nie można już naprawić i rany, które nie zawsze dają się zabliźnić. Człowiek to przecież nie urządzenie mechaniczne, w którym można wymienić zużytą część.

Dorosłe dzieci alkoholików muszą nauczyć się rozpoznawać swoje ograniczenia i słabości. Muszą je zaakceptować i pokochać. Może właśnie w tej postawie otwartości i szczerości wobec siebie i innych jest dla nich nadzieja. Z chwilą, kiedy zaczynamy akceptować swoje ograniczenia i wady możemy zacząć się zmieniać. Właśnie wtedy z pokorą odkrywamy w sobie nowe możliwości. Dlatego nie wszystko jest stracone. Nie trzeba rezygnować. U coraz większej liczby dzieci pochodzących z rodzin alkoholowych budzi się świadomość i pragnienie zrozumienia siebie oraz swojej przeszłości. Przestają się po prostu tego wstydzić.

Wychodzą z zaklętego kręgu niemocy i beznadziejności, by odnaleźć nadzieję, spokój i pogodę ducha. Dorosłe dzieci alkoholików korzystają z różnych form terapii. W grupach samopomocowych „DDA” uczą się przede wszystkim tego, jak zgadzać się z tym, czego nie można zmienić, jak zmieniać to co można zmienić i jak odróżniać jedne sprawy od drugich. Wspaniałe jest to, że dorosłe dzieci alkoholików zaczęły organizować się same. Tworzą wspólnoty, w których dzielą się swoją siłą i nadzieją. Czują, że tylko ktoś podobny do nich jest w stanie ich tak naprawdę zrozumieć. Łączy ich cierpienie, które jest podstawą braterstwa. Doświadczają akceptacji i tego, że nie są same w swych trudnościach i problemach.

5/5 - (6 głosów)

Charakterystyka i klasyfikacja wycieczek szkolnych

praca magisterska

M. Jakowicka przygotowała podział wycieczek na następujące wycieczki:

  • wycieczka rozpoznawcza – ta wycieczka służy rozeznaniu w sposobie doświadczeń ucznia w stosunku do określonych obiektów środowiska (jeśli to wycieczka np. ekologiczna),
  • wycieczka poznawcza – celem tej wycieczki jest pogłębienie istniejących albo zdobycie nowych spostrzeżeń oraz doświadczeń uczniów w bezpośredniej styczności z otoczeniem,
  • wycieczka pogłębiająca – jest to rodzaj wycieczki, którą nauczyciel organizuje jeśli podczas opracowania materiału z wycieczki poznawczej powstały luki w jakości doświadczeń uczniów, które należy usunąć,
  • wycieczka porównawcza – prowadzona jest zazwyczaj podczas końcowych zajęć cyklu dydaktycznego, zwłaszcza w części podsumowującej, porównawczej,
  • wycieczka podsumowująca – organizowana jest po zakończeniu cyklu zajęć, podczas których powstały wytwory uczniów np.: prace techniczne, ilustracje, wypracowania, [1]

K. Denek proponuje następującą klasyfikację:

1. Wycieczki przedmiotowe:

    • polonistyczne
    • historyczne
    • plastyczne
    • geograficzne
    • biologiczne
    • botaniczne

2. Podział ze względu na organizatora ( szkolne, młodzieżowe, studenckie i inne)

3. Podział ze względu na charakter wycieczki ( piesze, kolarskie, itp.)

4. Podział ze względu na miejsce przeznaczenia (górskie, nizinne, wyżynne, miejskie, wiejskie)[2]

Przedstawienie pełnej systematyki wycieczek jest rzeczą trudną, gdyż klasyfikuje się je według cechy dominującej.


[1] M. Jakowicka: Bogacenie doświadczeń uczniów klas początkowych w kontaktach ze środowiskiem. Warszawa 1982

[2] K. Denek: Wycieczki we współczesnej szkole, Poznań 1997

5/5 - (4 głosów)