Kategoria: Prace licencjackie

Sty 08

Rodzina funkcjonalna

podrozdział z pracy licencjackiej

Każda rodzina boryka się z różnego rodzaju problemami dnia codziennego[1].

Potwierdzeniem tego faktu może być na przykład bogata literatura poświęcona tematyce rodzinnej. Nadmienia ona także o systemie rodzinnym. Prawidłowy system rodzinny cechuje otwartość i elastyczność, a także niepowtarzalność[2].

Zdrowy system rodzinny stwarza możliwość rozwoju każdemu członkowi rodziny, zaspokaja potrzeby emocjonalne, zachowuje właściwą równowagę pomiędzy zależnością i autonomią[3].

Rodziny, które chcą utrwalać wspólnotę, pokonywać trudności i realizować przypisane im funkcje określa się pojęciem  rodziny funkcjonalnej. Dzieci w każdym wieku potrzebują, a wręcz wymagają od rodziców, żeby ci ochraniali ich osobę i wszystkie sfery życiowe, to jest fizyczną, intelektualną, seksualną, emocjonalną i duchową. Dzieci są zależne od swoich rodziców, ze względu na swój wiek i idącą za tym bezradność. Muszą na nich polegać w zaspokajaniu potrzeb. Precyzyjnie zostały one określone w humanistycznej koncepcji potrzeb przez Abrahama Maslowa. Mianowicie są to tak zwane potrzeby niedoboru, czyli potrzeby: fizjologiczne, bezpieczeństwa osobistego, przynależności, szacunku i miłości oraz uczuciowego wsparcia. W przypadku zaspokojenia wyżej wymienionych podstawowych potrzeb możliwa jest realizacja celów wyższych na przykład: samo urzeczywistnienie się, realizowane poprzez twórczość, wiedzę i piękno[4].

Funkcjonalna rodzina troszczy się o zaspokojenie wszystkich potrzeb, a kiedy dziecko dorasta w miarę upływu czasu rodzice przekazują mu jak ma samodzielnie zaspokajać swoje potrzeby. W dobrze funkcjonującej wspólnocie rodzinnej dziecko jest chronione, ale nie w sposób nadopiekuńczy lub niewystarczający, tylko w taki, w którym jest strzeżone przed poniżającym zachowaniem innych, a jednocześnie wspierane w konstruowaniu swoich własnych granic przed obrażaniem przez innych ludzi i przygotowywaniem do ochrony siebie.  (Pia Mellody).

P. Mellody twierdzi również, że dzieci rodzą się z pięcioma charakterystycznymi cechami, to jest cenność, bezradność, niedoskonałość, zależność i niedojrzałość[5]. Rodzice funkcjonalni potrafią rozwinąć te cechy, aby dziecko, kiedy dorośnie i opuści dom rodzinny stało się dojrzałe, zadowolone z siebie, a także zdolne do własnej ochrony. Ma to miejsce w sytuacjach niżej wymienionych.

Po pierwsze, w rodzinie funkcjonalnej dziecko jest cenne przez sam fakt narodzenia[6]. Przejawia się to w równości wszystkich członków rodziny. Dzieci odczuwają, że są wartościowe i przez to kształtują poczucie własnej wartości.

Po drugie dzieci jako istoty bezbronne muszą być chronione przez rodziców. Chroniąc je pokazują, że rozpoznają, uznają i szanują prawa dziecka do jego własnego ciała, myśli, uczuć i zachowań. Niedoskonałość jest częścią natury. Każdy z członków takiej rodziny wie, że nikt nie jest doskonały[7].

Po trzecie rodzice uczą starania się o to, by uczciwie i bezpośrednio podchodzić do problemu dziecięcych niedoskonałości i kształtują postawę w jaki sposób trzymać się pewnych zasad i co robić, jeśli się ich nie przestrzega. Niedoskonałość jako atrybut dziecięcości w funkcjonalnej rodzinie przekształca się u osoby dorosłej w odpowiedzialność za swe niedoskonałości.

Po czwarte, funkcjonalna rodzina troszczy się o zaspokojenie tych potrzeb, a w miarę jak dziecko rośnie, rodzice uczą je, jak ma te potrzeby zaspokajać samodzielnie. W rodzinie funkcjonalnej dorośli są w stanie rozpoznać swoje własne potrzeby i pragnienia, ale i potrafią też dostrzec, kiedy nie są w stanie zaspokoić jakiejś ważnej potrzeby dziecka. Wiedzą, że wówczas mogą zwrócić się o pomoc do innej osoby, na przykład eksperta w danej dziedzinie i potrafią to zrobić.

Po piąte niedojrzałość dziecka w rodzinie funkcjonalnej jest uznawana za jego naturalną cechę, a rodzice wiedzą, czego się spodziewać po dziecku na każdym poziomie rozwoju od niemowlęcia do nastolatka i pozwalają dzieciom być dziećmi. Nie oczekują od dziecka, że będzie się zachowywało bardziej lub mniej dojrzale i odpowiedzialnie niż to wynika z jego wieku. Jeżeli z jakiegoś powodu dziecko zachowuje się wyraźnie nieadekwatnie do swojego wieku, rodzice reagują w sposób funkcjonalny[8].

[1] Kawula S., Brągiel J., Janke A.W., Pedagogika rodziny. Obszary i panorama problematyki, Toruń 2007.

[2] John Bradshaw, Zrozumieć rodzinę IPZIT, Warszawa 1994.

[3] Tamże.

[4] Abraham  Maslow, Motywacja i osobowość, Warszawa 1990.

[5] Pia Mellody, Toksyczna Miłość, Warszawa 2005.

[6] Kawula S., Brągiel J., Janke A.W., Pedagogika rodziny. Obszary i panorama problematyki, Toruń 2007.

[7] Tamże.

[8] John Bradshaw, Zrozumieć rodzinę IPZIT, Warszawa 1994.

0
comments

Paź 27

Pojęcie i funkcje wychowawcze czasu wolnego dziecka

Zagospodarowanie czasu wolnego człowieka stało się współcześnie ważnym problemem społecznym. Jego definiowanie jest niezwykle skomplikowane[1]. Socjologowie określają czas wolny ?jako czas pozostający poza snem i wykonywaniem wszelkich koniecznych obowiązków, abstrahując od kryterium wartości tego czasu z punktu widzenia społecznego czy jednostkowego?. Kryterium to jest uwzględnione w definicjach pedagogicznych, które mówią o czasie wolnym w sensie jego pozytywnego, kształcącego i wychowawczego wykorzystania[2].

Kazimierz Przecławski za czas wolny uznaje na ogół ten, ?który pozostaje człowiekowi do jego swobodnej dyspozycji po wykonaniu czynności związanych z zaspokojeniem potrzeb biologicznych i higienicznych (sen, jedzenie, toaleta) oraz czynności obowiązkowych (praca, nauka, obowiązki rodzinne, dojazd do pracy lub szkoły?[3].         Według Tadeusza Wujka czas wolny dzieci i młodzieży jest kategorią odmien­ną niż czas wolny człowieka dorosłego. Bowiem sposoby zużycia czasu wolnego przez dzieci i młodzież nie są dowolne, podlegają one kon­troli otoczenia dorosłych, interwencji wychowawczej rodziców i szkoły[4]. Autor określa czas wolny dzieci i młodzieży szkolnej jako ten, który pozostaje im po wypełnieniu obowiązków szkolnych i domowych, w którym mogą oni wykonywać według swego upodobania czynności związane z wypoczynkiem, rozrywką i zaspokajaniem własnych zainteresowań[5]. Czas wolny dziecka może być przeznaczony na odpoczynek, rozrywkę oraz na realizowanie własnych zainteresowań. Może ono także zając się tym, co lubi, co je najbardziej pociąga[6].

Czas wolny nie posiada jednej ściśle określonej definicji, jest natomiast zagadnieniem, nad którym od wielu lat pracuje szereg specjalistów wielu dyscyplin naukowych takich jak np. pedagodzy, socjolodzy, urbaniści czy też przedstawiciele nauk o kulturze fizycznej. Efektem tego jest niezwykle bogaty zasób materiałów na ten temat i chociaż każdy z autorów na swój sposób definiuje pojęcie czasu wolnego to treścią są one do siebie bardzo podobne. Zagadnienie czasu wolnego, biorąc pod uwagę współczesne warunki, jest jednym z najbardziej kluczowych problemów społecznych oraz problemów wychowawczych. Ilość czasu wolnego zmienia się wraz z rozwojem współczesnej nauki czy techniki. Problemem społecznym staje się dążenie do jak największego jego zwiększenia. Układ stosunków międzyludzkich oraz zachowania ulegają zmianom pod wpływem wzrostu czasu wolnego. Istnieją także realne warunki, do tego, aby pełniej korzystać z wszelkich osiągnięć kultury i nauki[7].

W efekcie licznych badań powstała niezwykle bogata literatura, która poświęcona jest teoretycznym kwestiom wolnego czasu, a także aspektom problematyki międzynarodowych badań porównawczych w tej dziedzinie. Do tej pory nie ma ułożonej jednoznacznej definicji tego pojęcia. Jedną z nich jest definicja ?loisir?, stworzona przez wybitnego w swej dziedzinie socjologa francuskiego Joffre?a Dumazediera. Opiera się ona w dużej mierze na badaniach empirycznych. ?Loisir? według uczonego obejmuje tylko takie czynności, które każda jednostka może wykonywać dobrowolnie. Nie należą do niej natomiast czynności obowiązkowe. Są to jedynie te, które służą odpoczynkowi, rozrywce czy też indywidualnemu rozwojowi osobowości.[8] Socjolog mówi również o tzw. czasie na wpół wolnym. Jego zdaniem jest to część wolnego czasu, którą można wykorzystać głównie na zajęcia dobrowolne[9].

Istnieje kilka definicji wolnego czasu. Potoczne znaczenie tego pojęcia oznacza odpoczynek, relaks, czy też bezczynność. Kojarzony on jest z okresem wakacji, ferii, urlopu, wiąże się z zabawą, sportem lub turystyką. Termin ten jest nierozerwalne związany z czynnościami podejmowanymi w wolnym czasie[10]. W języku greckim czas wolny określany jest przez termin scholie, który ma trzy znaczenia. Pierwsze oznacza spokój i odpoczynek, drugie odnosi się do czynności w czasie wolnym, czyli rozmowy, nauki, wszelkiego rodzaju zabaw oraz spotkań towarzyskich. Trzecie znaczenie zwraca uwagę na wykonywanie czynności bez pośpiechu, leniwie i powoli. W czasach starożytnych to szkoła była instytucją, dzięki której można było w sposób prawidłowy wypełnić swoje życie wolnymi chwilami. Według słownika łacińskiego czas wolny to odpoczynek od zajęć zawodowych, a także swoboda i bezczynność. Była to także wolność od spraw publicznych. Zajmowano się wówczas życiem prywatnym lub literackim[11].

[1]              A. Kamiński, Funkcje pedagogiki społecznej, Warszawa 1975, s. 351.

[2]              Ibidem.

[3]              K. Przecławski, Czas wolny dzieci i młodzieży, [w:] Encyklopedia pedagogiczna, red. W. Pomykało, Warszawa 1993, s. 75.

[4]              Ibidem, s. 78.

[5]              Ibidem, s. 78-80.

[6]              A. Rusiecka, Rola rodziny w kształtowaniu wartości kulturalnych dziecka: (w teorii i praktyce pedagogicznej) Słupsk 2003, s. 133.

[7]              M. Bombol, Czas wolny, jako kategoria diagnostyczna procesów rozwoju społeczno-gospodarczego, Warszawa 2008, s. 17.

[8]              Z. Dąbrowski, Czas wolny dzieci i młodzieży, Warszawa 1993, s. 13.

[9]              Ibidem, s. 14.

[10]             J. Gałkowski, Czas wolny, w: Słownik katolickiej nauki społecznej, red. W. Piwowarski, Warszawa 1993, s. 33.

[11]             G. Toti, Czas wolny, Warszawa 1999, s. 5.

0
comments

Wrz 14

Zdolności siłowe dzieci w wieku wczesnoszkolnym

Zdolności siłowe [1] „określają możliwości organizmu w zakresie pokonywania oporu zewnętrznego lub oporu własnego ciała w warunkach statyki lub ruchach o małej prędkości a znacznej intensywności”. Głównymi predyspozycjami zdolności siłowych są wielkość (przekrój) mięśni, proporcja włókien FT do ST, stopień inerwacji i ilość jednostek motorycznych, proporcje dźwigni kostnych oraz sprawność mechanizmów enzymatycznych. Siła jest zdeterminowana genetycznie w niewielkim stopniu. Mamy na nią duży wpływ i możemy kształtować w trakcie określonych jednostek treningowych.

Wyróżniamy następujące typy siły:

  • statyczna
  • dynamiczna
  • bezwzględna
  • względna
  • absolutna

Zdolności szybkościowe[2] „określają możliwości organizmu w zakresie przemieszczania całego ciała lub jego części w przestrzeni w jak najkrótszym czasie”. Głównymi predyspozycjami, które składaj ą się na omawiane zdolności są: proporcje włókien mięśniowych (FT), czas reakcji i częstotliwość ruchów (koordynacja nerwowo- mięśniowa), proporcje dźwigni kostnych oraz sprawność układów enzymatycznych rozpadu fosfokreatyny i glikolizy beztlenowej (MMA). Zdolności te są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie i zależą głównie od ilości włókien szybkokurczliwych. Wyróżniamy tutaj siłę eksplozywną. Szybkość przejawia się w takich aktach ruchowych jak rzuty, skoki, pływackie, kolarskie czy biegowe sprinty, ale i w grze pianisty, czy umiejętności pisania na maszynie.

Zdolności wytrzymałościowe[3], czyli „zdolności długotrwałego wykonywania pracy bez obniżania jej wydolności, uwarunkowane sprawnością układu ruchu, krążenia oraz  odpornością psychiczną na zmęczenie”[4] . Głównymi predyspozycjami, które składają się na wytrzymałość są zdolność maksymalnego pochłaniania tlenu (VO2max ), liczba mitochondriów, poziom hemoglobiny, liczba erytrocytów, pojemność wyrzutowa serca, cechy wolicjonalne, proporcje włókien mięśniowych oraz skład ciała. Wytrzymałość jest średnio uwarunkowana genetycznie. Zależy od ilości włókien wolnokrczliwych, ale jest też w dużym stopniu podatna na trening sportowy. Przejawia się w ruchach cyklicznych, powtarzanych wielokrotnie z intensywnością submaksymalną (np. pływanie, kolarstwo, wioślarstwo czy biegi długie).

Wyróżniamy następujące typy wytrzymałości:

  • wytrzymałość siłowa,
  • wytrzymałość szybkościowa,
  • wytrzymałość ogólna,
  • wytrzymałość specjalna.

[1]   Szopa J., Mleczko E., Żak St., Podstawy antropomotoryki, PWN, Warszawa-Kraków 2000.

[2]   Szopa J.,Podstawy,,…op.cit.

[3]   Szopa J., Mleczko E., Podstawy…op.cit.

[4] Wlaźnik K., Wychowanie fizyczne w klasach 1-3. Przewodnik metodyczny dla nauczyciela, Wydawnictwo Juka Łódź 1994

0
comments

Sty 15

Środowisko życia rodzinnego dziecka – rozdział badawczy

W rozdziale tym podjęłam próbę udzielenia odpowiedzi na pytanie: czy i w jakim zakresie środowisko rodzinne ucznia ma związek z jego osiągnięciami szkolnymi?

Szukając odpowiedzi moim zamiarem było ukazanie związku między wybranymi składnikami środowiska wychowawczego a osiągnięciami szkolnymi ucznia.

Wspólnota rodzinna – najogólniej mówiąc, to zespól określonej liczby osób, różnych pod względem płci, wieku, wykształcenia, występujących w różnych rolach powiązanych określonymi relacjami oraz regułami postępowania zorientowanego na osiąganie różnych celów.”[i]

W podejściu systemowym, rodzinę traktuje się nie jako sumę jednostek ją konstytuujących, lecz jako nową, odrębną całość, która stanowi system wzajemnych interakcji. Członkowie rodziny oddziałują na siebie na zasadzie sprzężeń zwrotnych i obejmują cały system rodzinny. Relacje te cechuje bezpośredniość kontaktów, bardzo duży ładunek emocjonalny połączony z atmosferą wzajemnego zaufania, otwartości i życzliwości, co odpowiada naturalnym i ważnym potrzebom jednostki. Każda osoba zależy od wszystkich pozostałych. Takie układy rodzinne stanowią podstawowy składnik środowiska wychowawczego. Szczególne znaczenie w tym zakresie mają relacje: rodzice – dzieci. Rodzina jest zdolna zagwarantować w sposób naturalny i pełny gratyfikację potrzeb dziecka – od biologicznych, psychicznych, po całą gamę potrzeb emocjonalnych, co zapewnia dzieciom poczucie osobistej satysfakcji, ułatwia otwarcie się na zewnątrz, wyzwala ufne spojrzenie w przyszłość.

Rodzina jest środowiskiem, które najpełniej zaspokaja potrzeby dziecka, zapewnia mu najlepszą opiekę i najkorzystniejsze warunki rozwoju. Tu dziecko czuje się najbardziej bezpieczne, kochane i szczęśliwe, ma stworzone najkorzystniejsze warunki odpowiadające jego indywidualnym własnościom i rozwijającym jego osobowość. Rodzina ma ogromny wpływ na postawy i potrzeby dziecka, a także sposób ich zaspokajania. Dzięki stawianym dziecku wymaganiom rodzina wpływa również na rozwój zdolności i umiejętności oraz poziom osiągnięć dziecka.[ii]

Takie określenia rodziny wskazują na sytuacje optymalne i pożądane, ale niestety często dochodzi do zaburzeń w funkcjonowaniu, a wówczas rodzina zamiast dawać szczęście, miłość opiekę i bezpieczeństwo daje upokorzenie, niezaspokojenie potrzeb, gorycz i żal. Dochodzi do zaburzeń rozwojowych w funkcjonowaniu dziecka poprzez nie wypełnianie podstawowych funkcji i potrzeb. Ma to wpływ na postępy szkolne dziecka.

Środowisko rodzinne kształtuje zatem w decydującym stopniu to, co nazywamy dojrzałością szkolną dziecka. Dzieci, którym środowisko rodzinne stwarza mniej korzystne warunki z punktu widzenia ich rozwoju intelektualnego, psychicznego i społecznego są też na ogół gorzej przygotowane do podjęcia obowiązku szkolnego.[iii]

Hamująco na rozwój i poziom sprawności umysłowej dziecka wpływają niekorzystne warunki środowiska rodzinnego. Niepowo­dzenia szkolne dzieci są rezultatem ograniczenia możliwości pełnego wykorzystania posiadanych sprawności intelektualnych na skutek różnych zahamowani, konfliktów emocjonalnych oraz zaburzeń osobowości, których źródłem jest bardzo często niesprzyjająca sytuacja rodzinna i błędy wychowawcze popełniane przez rodzinę. Kolejne stwier­dzenie, które udowodnię w poniższych podrozdziałach dotyczy ogólnej atmosfery rodzinnej, a zwłaszcza atmosfery uczuciowej i jej wpływu na powodzenia lub niepowodzenia dziecka w nauce szkolnej.

Niesprzyjające warunki życia rodziny przyczyniają się do negatywnego wpływu na postępy i osiągnięcia szkolne dziecka. Sytuację dziecka w rodzinie określają:

  1. a) struktura rodziny,
  2. b) liczba dzieci w rodzinie,
  3. c) warunki materialno-bytowe,
  4. d) warunki lokalowe,
  5. e) atmosfera wychowawcza ? integracje osobowe w rodzinie,
  6. f) warunki kulturalne ? wykształcenie rodziców,
  7. g) organizacja nauki domowej dziecka,
  8. h) współpraca rodziców ze szkołą.

Podejmę teraz próbę odpowiedzi jak w rzeczywistości wygląda problem związku ocen i zachowania z warunkami życia w rodzinie.

[i] Wychowanie na co dzień, nr 9/1997 r., s. 17-18.

[ii] Wychowanie na co dzień, nr 7-8/1997 r., s. 19.

[iii] M. Tyszkowa, Czynniki determinujące pracę szkolną dziecka, Warszawa 1964, s. 63.

1
comments

Gru 04

Przemoc wobec dzieci ze strony nauczycieli

Każde dziecko jest inne, ale wszystkie dzieci są na swój sposób aktywne i twór­cze. Dzieci chcą zdobywać umiejętności, współpracować i ponosić odpowiedzial­ność za siebie i innych. Podstawą wychowania powinien być zatem demokratyczny system wartości, zawarty w prawach człowieka. Prawo do życia, nietykalność oso­bista, prawo do sądu, prawo do prywatności, prawo do posiadania obywatelstwa. prawo do bezpłatnego wykształcenia, poszanowanie wolności jednostki, nienaru­szalność życia człowieka, solidarność z zagrożonymi, poczucie własnej wartości, poszanowanie dla własnego środowiska i wszystkich żyjących istot ? to idee, które nie powinny być obce naszym dzieciom.

Rodzina to najważniejsze dla dziecka miejsce rozwoju. Niewątpliwie, to rodzina ponosi odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem i jego wychowanie. Rodzina jed­nak może przeżywać kryzysy, może z różnych przyczyn nie radzić sobie z opieką i wychowaniem dziecka. Dlatego tak ważne jest wspieranie rodziny przez istniejące instytucje i organizacje. Odpowiedzialność wszystkich dorosłych (krewnych, sąsia­dów, nauczycieli, decydentów, opiniotwórców) polega na tym, aby byli wrażliwi na potrzeby młodego pokolenia, aby stwarzali warunki umożliwiające rozwój pozy­tywnych możliwości tkwiących w młodych ludziach. Dzieci, które czują, się doce­niane, które otrzymują w domu i szkole wsparcie emocjonalne i wartościujące ? rozwijają poczucie własnej wartości i mają szacunek dla innych.

Zarówno w rodzinie, jak i w szkole, dziecko powinno mieć zapewnione:

1) zewnętrzne i wewnętrzne bezpieczeństwo,

2) rozwój zainteresowań i zdolności,

3) realizację potrzeby przywiązania,

4) przekonanie o własnej wartości,

5) poczucie niezawodności sojuszy,

6) możliwość przewodnictwa.

Spełnienie tych potrzeb w domu i szkole pozwoli na prawidłowy rozwój dziecka. Pójście dziecka do szkoły, gdzie dużą część dnia spędza się w licznej grupie, gdzie nauczyciele odnoszą się do ucznia z dystansem ? jest dla każdego ucznia dużym przeżyciem. Nauczyciel jest osobą mającą nad dzieckiem władzę, może decydować o jego pozycji w klasie. Nauczyciel, który okazuje dziecku niechęć, który publiczne wytyka błędy ? wpływa ujemnie na stosunek innych dzieci do tego ucznia.

Zdarza się, że w nowej dla dziecka sytuacji szkolnej ujawniają się jego źle ukształtowane właściwości. Jeżeli dziecko nie otrzyma w odpowiednim momencie pomocy ze strony szkoły, to odchylenia te nie tylko się ujawniają, lecz również pogłębiają, a do zaburzeń już istniejących dochodzą nowe[1]. Przeżyte niepowodzenia i upokorzenia prowadzą do obniżenia samooceny, niewiary we własne siły, rezygnacji z jakichkolwiek osiągnięć. U wielu uczniów pod wpływem trudności szkolnych powstaje silna nerwica lękowa. Utrwalane postawy lękowe przejawiają się u nich w postaci zaburzeń wegetatywnych. Dzieci te śpią niespokojnie, zrywają się w nocy, tracą apetyt, miewają biegunki lub wymioty nawykowe, nierzadko zaczynają się jąkać, moczyć w nocy itp.

Należy podkreślić, że nauczyciele rzadko przeciwdziałają powstaniu uczucia zagrożenia oraz lęku u złego ucznia. Często zdarza się, że okazują niechęć uczniowi, który ma kłopoty w szkole, wyśmiewają jego wypowiedzi, używają krzywdzących określeń, a nawet przezwisk. Na wywiadówkach piętnują wobec wszystkich rodziców. Taki uczeń czuje się skrzywdzony i upokorzony.

Budzi się wówczas u dziecka postawa agresywna i buntownicza. Bunt mani­festuje się w formie aroganckich zachowań wobec dorosłych, lekceważenia obowiązków szkolnych, aspołecznych wybryków itp. Zdarza się, że tacy uczniowie w ogóle nie znajdują w swojej klasie kolegów, którzy chcieliby się z nimi zaprzy­jaźnić. Unikają więc miejsca, gdzie spotykają się z lekceważeniem i dezaprobatą. Zaspokojenia potrzeby uznania szukają na nowym terenie. Staje się nim często nieformalna grupa rówieśnicza o charakterze destruktywnym, której członkowie znajdują wzajemne zrozumienie i wsparcie.

Problemy wychowawcze mogą sprawiać nie tylko uczniowie mający kłopoty z nauką, ale także dzieci uzdolnione. Wyprzedzają one swych rówieśników dojrzałością intelektualną, i w związku z tym mogą być izolowane od grupy. Przy­czyną takiego stanu rzeczy mogą być cechy osobowości wyróżniającego się ucznia, np. miłość własna, zarozumiałość, nastawienie na osobiste sukcesy i brak koleżeńskości; albo też odsuwanie się od kolegów wynika po prostu z odmiennych zain­teresowań i upodobań dziecka zdolnego[2].

Wyniki wielu badań wskazują na związek między nieprzystosowaniem dzieci zdolnych do wymagań szkoły a systemem wychowawczym i osobowością nauczy­cieli. Wysokość wymagań stawianych uczniom zależy głównie od nauczyciela.

Wychowawca nietolerancyjny, autorytatywny znajdzie w swej klasie wielu uczniów nie umiejących sprostać jego wymaganiom i będzie uważać ich za uczniów sprawiających trudności wychowawcze[3]. Gdy opiekę nad tą samą klasą obejmuje nauczyciel wyrozumiały i tolerancyjny liczba uczniów trudnych zmniejsza się znacznie.

Należy zaznaczyć, że znalezienie jakichkolwiek materiałów na temat przemocy w szkole, przemocy nauczycieli wobec dzieci, dzieci wobec dzieci czy dzieci wobec nauczycieli stanowiło ogromną trudność. Dorośli nie chcą przyznać się do tego, że krzywdzą dzieci, że niszczą je psychicznie. Tym bardziej nie chcą się przyznać do tego nauczyciele, nie tylko ze wstydu, ale także z obawy o swoją reputację, pozycję w środowisku.

Nie tylko rodzina, ale również szkoła ponosi odpowiedzialność za poziom wychowania młodego pokolenia. W domu rodzice nie mają czasu na wychowywanie dzieci, a w niejednej szkole zachodzą procesy wychowania niezamierzonego. W większości szkół funkcjonują podsystemy, których dążenia mogą być całkowicie rozbieżne. Nauczyciele chcą kształtować uczniów według określonego wzoru, a uczeń chce być sobą, decydować o własnym rozwoju. Nauczyciel stawia sobie za zadanie wyszukanie, czego uczeń nie wie lub nie umie, aby wystawić ocenę, a uczeń starannie ukrywa własną niewiedzę, aby uniknąć oceny niedostatecznej. Nauczyciel wymaga posłuszeństwa i bezkrytycznego wykonywania poleceń, uczeń zaś buntuje się i, kiedy może, wprowadza nauczyciela w błąd. Czasami dobrowol­nie poddaje się przewodnictwu wychowawcy, który jest dla niego wzorem do naśladowania, stanowi oparcie w trudnych momentach. Szkoła dla wielu uczniów jest instytucją, którą trudno polubić, doprowadza niektórych uczniów do rozpaczy, a nawet do samobójstwa.

Uczeń może polubić szkołę wówczas, ?kiedy zaspokaja w niej swoje potrzeby, nie jest zagrożony upokorzeniem, szyderstwem czy ironią ze strony nauczycieli i kolegów, kiedy wymaga się od niego tyle, na ile go stać. W takich warunkach łatwo o dobre samopoczucie, radość ze współżycia z kolegami, radość z uzyski­wanych sukcesów w rzetelnej, twórczej pracy?.[4]

W szkole uczeń przebywa 6-7 godzin dziennie. W tym czasie szkoła przejmuje całkowitą opiekę nad potrzebami psychicznymi i biologicznymi dzieci oraz młodzieży. Sondaże prowadzone w szkołach wskazują, że wielu uczniów (ok. 30%) przychodzi do szkoły bez pierwszego śniadania. Nauczyciele alarmują, że zdarzają się omdlenia uczniów głodnych, kradzieże śniadań przynoszonych przez kolegów[5].

System szkolny jest nastawiony na przekazywanie wiedzy i kształcenie określonych umiejętności. Szkoła nie ukierunkowuje się na wychowywanie. Wychowanie jest realizowane przez wzory reprezentowane przez poszczególnych nauczycieli. W najwcześniejszym okresie życia dziecka funkcjonują wzory rodzi­ców. W szkole uznanie zdobywa nauczyciel o wysokim poziomie kultury, wrażliwy na potrzeby dzieci.

Poważne błędy istniejących programów nauczania to: szczegółowość i przeła­dowanie. Opanowanie treści zawartych w programach wiąże się ze sprawdzaniem przyswojonej przez uczniów wiedzy i ocenianiem tego. W badaniach obejmujących 233 uczniów klas VI-VII, przeprowadzonych w 1991 r., na pytanie: czego boisz się w szkole? ? 54,6% respondentów odpowiedziało, że boi się oceny niedostatecznej, klasówek, odpowiedzi ustnych[6].

Ocenom negatywnym towarzyszy poczucie malej wartości. Bywa, że wystawia­jąc ocenę niedostateczną nauczyciel w obecności kolegów kpi z ucznia, nazywa go leniem, nieukiem. Często przeżywane niepowodzenia szkolne, brak możliwości opanowania zbyt trudnego programu nauczania stają się powodem tragedii. Naras­tające niepowodzenia szkolne stanowią jedną z głównych przyczyn niedostosowa­nia społecznego, chuligaństwa, narkotyzowania się, przestępczości nieletnich, Znane są też przypadki odbierania sobie życia z powodu złych wyników w nauce.

Z badań przeprowadzonych wśród odratowanych młodych -samobójców wynika, że wszyscy jako jedną z przyczyn targnięcia się na swoje życie podawali niepowodzenia w nauce[7]. Z raportu Towarzystwa Przyjaciół Dzieci wynika, że od 1982 r. wzrasta liczba samobójstw wśród coraz młodszych uczniów. W 1989 r. 51 uczniów targnęło się na swoje życie (45 zgonów), w tym 18 dzieci do lat 14. W 1990 r. liczba samobójstw dziecięcych wzrosła do 82 (60 zgonów), w tym 29 dzieci do lat 14 (?Przyjaciel Dziecka? 1991). Wśród doniesień prasowych można znaleźć informację o samobójstwie małego chłopca, który powiesił się na drzewie, a obok zostawił tornister i list pożegnamy, w którym napisał, że już nie będzie przynosił rodzicom wstydu z powodu dwójek[8].

Kary fizyczne w szkołach mają również swoją historię. Dzieci byty bite w szkołach w średniowieczu, w szkołach jezuickich oraz innowierczych (okres reformacji). Erazm z Rotterdamu przyrównywał szkoły do galer i katowni. Dopiero na przełomie XIX i XX stulecia dokonano przewrotu, głosząc hasła pajdocentryzmu. Dziecko znalazło się w centrum, wokół którego budowano system naucza­nia i wychowania.

Obecnie w szkołach polskich ? mimo oficjalnego zakazu stosowania kar fizy­cznych ? zdarzają się przypadki stosowania wobec uczniów tego rodzaju prze­mocy. Kary fizyczne są wyrazem bezsilności tych nauczycieli, którzy nie znajdują innych możliwości dyscyplinowania wychowanków. W 1986r. zebrano 365 wypracowań od uczniów klas VI-VIU z czterech szkół w Gdańsku na temat ich samopo­czucia w szkole. Najwięcej uwag zawartych w wypracowaniach dotyczyło nauczy­cieli i ich stosunku do uczniów (71,1%). Na zły stosunek nauczycieli do dzieci wskazało 18,9% badanych. Uczniowie zaznaczyli, że nauczyciele zbyt często krzyczą, wyzywają młodzież, a także biją[9].

Dzieci raczej nie opowiadają rodzicom, że nauczyciel ich uderzył. Boją się, że rodzice dowiedzą się o ich złym zachowaniu czy złych ocenach. Boją się także interwencji rodziców u nauczyciela lub dyrektora szkoły, gdyż mogłoby to pogorszyć ich sytuację w szkole. Uczniowie są przekonani, że nie sposób wygrać z nauczycielem. Są również tacy rodzice, którzy domagają się od nauczycieli stosowania kar fizycznych.

Dziecko uderzone przez nauczyciela jest bezsilne, mimo że wie, iż nauczyciel nie ma prawa go bić. Nauczycielskiej egzekucji towarzyszy często rozbawienie kolegów, wyszydzanie znieważanego. U ukaranego dziecka może powstać żal i chęć zemsty, chęć czynienia na przekór wymaganiom nieakceptowanego nauczy­ciela. Nauczyciel stosując kary fizyczne, traci autorytet, wywołuje niechęć do własnej osoby, oburzenie rodziców, kpiny ze strony uczniów[10].

Nie zawsze można zapanować nad dziećmi uczącymi się w przeładowanych klasach, liczących trzydzieści lub więcej uczniów.

Równie szkodliwym sposobem dyscyplinowania uczniów jest krzyk nauczy­ciela. Zdenerwowany nauczyciel często używa różnych złośliwych epitetów, upokarzających ucznia.

W okresie transformacji ustrojowej niepokoje nauczycieli związane z niskimi pensjami, możliwością utraty pracy mogą odbijać się na stosunkach interpersonalnych w szkole. Agresywność niektórych nauczycieli znajduje wyraz w wygóro­wanych wymaganiach, surowych ocenach, zmuszaniu dzieci do całkowitego pod­porządkowania się ich woli.

[1] Spionek H., Rozwój i wychowanie małego dziecka, PWN, Warszawa 1981, s. 66-67

[2] Przetacznikowa M., Podstawy rozwoju psychicznego dzieci i młodzieży, Warszawa 1973

[3] Jundziłł I., Dziecko ? ofiara przemocy, WsiP, Warszawa 1993

[4] Tamże

[5] Tamże

[6] Tamże

[7] Tamże

[8] Tamże

[9] Tamże, s. 88

[10] Tamże, s. 83

0
comments

Lip 29

Liczba dzieci w rodzinie w badaniu

?Badania nad liczebnością rodziny ujawniły, że wielkość rodziny wpływa na postępowanie i postępy szkolne dziecka oraz na wzajemne powiązania różnych członków w obrębie środowiska rodzinnego.?[i]

Małą rodziny charakteryzuje 1 dziecko, rodzinę mniej liczną 2-3 dzieci, natomiast rodzinę bardzo liczną – 4 i więcej dzieci. Obecnie nawet rodzina z trójką dzieci uważana jest za rodzinę wielodzietną.

?Rodziny o licznym potomstwie bardzo często znajdują się w gorszej sytuacji materialnej, częściej narażone są na ubóstwo.?[ii] W rodzinach tych występuje splot czynników o charakterze społeczno-ekonomicznym wpływających negatywnie na poziom pracy szkolnej dzieci z tych rodzin.

Jedynacy najczęściej mają trudności w kontaktach społecznych, cechuje ich brak samodzielności oraz egoizm. Mimo to badania wykazują, że rozwój dziecka w rodzinie małej przebiega poprawnie i nie ciąży na postępach szkolnych i zachowaniu dziecka, jeżeli rodzice wychowują je rozsądnie.

Dwoje troje dzieci w rodzinie – każde dziecko ma swoje zajęcia i zadania, dzieci uczą się wyrzeczeń na korzyść drugiej osoby. Między rodzicami a dziećmi może istnieć pożyteczna współpraca. Taka sytuacja rodzinna ułatwia dziecku współdziałanie z grupą rówieśniczą oraz pobudza jego wysiłek intelektualny.

Rodziny bardzo liczne – zauważa się rozluźnienie więzi z do­rosłymi, stosowane kary są przeważnie karami cielesnymi, występuje przekazywanie dzieciom wielu obowiązków, przepracowanie, brak czasu na naukę. Sytuacja dziecka w rodzinie bardzo licznej bywa z zasady niekorzystna, co wpływa na niepowodzenia szkolne dzieci. Bywają rodziny bardzo liczne, w których panuje ład i atmosfera sprzyjająca wychowaniu dziecka. O atmosferze w tych rodzinach decyduje przede wszystkim rozsądna, dojrzała postawa rodziców i ich kultura pedagogiczna.

Tabela: 2. Liczba dzieci w rodzinie.

Liczba dzieci
w rodzinie
Osiągane wyniki w nauce Razem
bdb i dobre dost i mierne L %
L % L %
1 dziecko ? ? 1 2 1 2
2 dzieci 8 16 4 8 22 44
3 dzieci 8 16 8 16 16 32
4 i więcej 4 8 17 34 21 42
N 20 40 30 60 50 100

 

Rozpatrując ? oceny bdb i db uzyskało 40% uczniów, z tego 32% jest z rodzin z 2 i 3 dzieci. Natomiast z rodzin 4 i więcej dzieci tylko 8% (4) uzyskało oceny dobre, pozostała część (34%) to oceny słabe.

Analizując dane zauważyłam, że wielodzietność, jak i inne wa­runki nie sprzyjające nauce szkolnej dziecka mają wspólne podłoże jakim jest niski poziom kultury rodziców i niskie wykształcenie. W związku z tym należy uświadamiać i przekonywać rodziców o związku życia rodzinnego wynikającego z wielkości rodziny i jego wpływie na postępy szkolne. Należy przedstawić konkretne próby rozwiązy­wania skomplikowanych sytuacji rodzinach bardzo licznych oraz wychowujących jedno dziecko, udostępnić literaturę oraz w miarę możliwości służyć radą i pomocą, pamiętając o tym by nie zniechęcić rodziców do współpracy ze szkołą.

[i] E. Trempała, Integracja podstawowych środowisk wychowawczych, a rezultaty pracy pedagogicznej szkoły, Warszawa 1969 r., s. 45.

[ii] Raport o sytuacji polskich rodzin [w: Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze, 1996 r., s. 8]

0
comments

Kwi 07

Rodzina jako podstawowe środowisko wychowawcze

W poszczególnych podrozdziałach ukażę na podstawie badań zawartych w literaturze wpływ oddziaływania rodziców i środowiska rodzinnego na postępy szkolne i samą aktywność dziecka.

Zadania wychowawcze i społeczne współczesnej rodziny są w czasach dzisiejszych trudne do spełnienia ponieważ rodzina jako instytucja społeczno-wychowawcza ulega zmianom, ciągłej ewolucji i nie zawsze nadąża za dokonującymi się w społeczeństwie prze­mianami społeczno-gospodarczymi. „W zmieniających się warunkach cywilizacji przemysłowej zachodzi potrzeba opartego na podstawach naukowych przygotowania pedagogicznego rodziców do pełnienia funkcji wychowawczych w rodzinie.”[i]

Każdy z rodziców musi mieć świadomość, że rodzina stanowi bardzo ważny czynnik w kształtowaniu osobowości dziecka: jego sfery intelektualnej i uczuciowej, postaw wobec siebie i innych, zachowania w domu, w szkole, w czasie różnych zabaw z rówieśnikami. „Rodzina wychowuje nie tylko dla siebie jako rodziny, ale przede wszystkim dla osobistego szczęścia jednostki i dla dobra ogólnego, społecznego.”[ii]

Rodzina ma „swój własny świat”, który określa jego zwartość, pomnaża uczucia i działania, kształtuje i przekształca osobiste dążenia członków rodziny, a także wyobrażenia o sobie i innych. Każda rodzina ma swoje tajemnice, sekrety, obyczaje. Krzyżują się w niej ze sobą chęci i cele, życzenia i ambicje wszystkich członków rodziny.

Wzorce panujące w rodzinie, istniejący w niej typ więzi emocjonalnej oraz doświadczenia z niej wynoszone w ogromnym stopniu wpływają na osobowość. Wpływ ten jest tym większy, im młodsze jest dziecko.[iii]

Od swych rodziców małe dziecko uczy się myśleć, mówić, kontrolować i opanowywać swoje reakcje, a także wywierać wpływ na innych ludzi. Dzięki wzorom osobowym, którymi są dla dziecka rodzice, uczy się ono jak odnosić się do innych, kogo lubić, a kogo unikać, z kim się mniej lub bardziej liczyć, jak należy wyrażać swoją sympatię i antypatię, kiedy zaś powstrzymywać swoje reakcje.

„Rodzina zatem poprzez zamierzone oddziaływania opiekuńcze i wychowawcze, a także przez niezamierzony wpływ, wynikający ze wzajemnych powiązań uczuciowych i zespołu interakcji między członkami, oraz przez wzory osobowe rodziców przyczynia się do fizycznego, psychicznego i społecznego rozwoju dziecka. Dzięki tym oddziaływaniom przygotowuje je do samodzielnego życia w społeczeństwie…równocześnie rodzina przekazuje dziecku wartości, normy, wzory zachowań i obyczaje kulturowe społeczeństwa do którego przynależy…”[iv]


 

[i] H. Smarzyński, Rodzina współczesna jako środowisko wychowawcze, Kraków 1978 r., s. 9.

[ii] J. Rembowski, Więzi uczuciowe w rodzinie, Warszawa 1972 r., s. 13.

[iii] Praca pod red. K. Kruszewskiego, Sztuka nauczania. Czynności nauczyciela, Warszawa 1992, s. 211

[iv] M. Ziemska, Rodzina i dziecko, Warszawa 1979 r., s. 230.

0
comments

Sty 18

Stadia rozwoju człowieka według E. Eriksona

Stadia rozwoju człowieka według E. Eriksona przedstawiam w tabeli nr 1.

Tabela nr 1. Stadia rozwoju człowieka w teorii Eriksona.

Stadium, Konflikt

Wiek występowania

  1. 1.        Zaufanie przeciw nieufności

Faza oralno-sensoryczna, okres   niemowlęcy.

0

  1. 2.        Autonomia przeciw wstydowi i zwątpieniu

Faza mięśniowo-analna, wczesne dzieciństwo.

1,5

  1. 3.        Inicjatywa przeciw winie

Faza lokomocyjno-genitalna, wiek   zabaw.

2,5

  1. 4.        Pilność przeciw poczuciu niższości

Wiek szkolny.

6

  1. 5.        Tożsamość przeciw pomieszaniu ról

Pokwitanie i dorastanie.

12

  1. 6.        Intymność przeciw izolacji

Młodość.

18

  1. 7.        Rozwój przeciw stagnacji

Wiek dorosły.

25

  1. 8.        Integracja przeciw zwątpieniu

Dojrzałość.

50

Źródło: opracowanie własne na podstawie zgromadzonych materiałów.

Z punktu widzenia dziecka, najistotniejsze stają się stadia: inicjatywa przeciw winie oraz pilność przeciw poczuciu niższości. Występowanie tego pierwszego, dziecko przejawia spostrzegając atrakcyjność świata. Dzięki takiemu odbiorowi, rozwija zdolność do samoobserwacji i sterowania sobą oraz przejawia chęć działania poprzez własną inicjatywę.

Postępowanie dziecka w tym stadium, określane jest poprzez ciekawość, wyobraźnię i chęć eksperymentowania. Istotna staje się zgoda rodziców na wykonywanie przez dziecko czynności, które już opanowało ? wyręczanie i zmuszanie do posłuszeństwa może wywołać utratę wiary we własne możliwości. Ważną wartością w tym stadium staje się ukierunkowanie aktywności dziecka na określony cel. Nie można pominąć także dostrzegania własnych intencji zwłaszcza z perspektywy relacji społecznych.

W stadium pilności przeciw poczuciu niższości dziecko uczy się pracowitości i wytrwałości. Zainteresowanie zabawkami przeradza się w zaciekawienie sytuacjami związanymi z narzędziami używanymi w pracy. W tej fazie u dziecka występować może poczucie niższości, wywołane niezdolnością wykonania zadań zleconych przez rodziców i nauczycieli. Przebieg rozwoju, w zdecydowanej mierze, decyduje o późniejszym stosunku dziecka do pracy, do ludzi i zdolności do osiągnięcia sukcesu[1].

Czwarte stadium w rozwoju człowieka wg Eriksona jest najważniejszym okresem w procesie socjalizacji. W tym czasie kształtuje się stosunek dziecka do pracy, dla którego ważna jest preorientacja zawodowa.

Wracając do omawiania celów wychowania przedszkolnego, istotnym i wysoce podkreślanym dążeniem jest kształtowanie osobowości dziecka ? ta czynność powinna dokonywać się we wszelkich możliwych formach aktywności. Tylko dzięki temu, u najmłodszych uzewnętrzniają się emocje, przeżycia, prośby, życzenia. Poprzez działanie i tworzenie dziecko wyraża siebie, odsłania osobowość, daje się poznać ze wszystkich możliwych stron. Ten etap jest niezwykle ważny i drogocenny, wtedy możemy zdobyć wszelkie informacje o małym człowieku.

W wieku przedszkolnym rozwija się i dojrzewa mowa, wzrasta wpływ słowa na zachowanie i procesy poznawcze, rozszerza się zakres związków czasowych, podnosi się wpływ zdobytego doświadczenia na zachowanie. Dziecko szerzej poznaje otoczenie, rozwija się u niego zdolność abstrahowania i uogólniania, wzbogaca się nie tylko słownik, ale i podstawowe formy gramatyczne[1].

Procesy poznawcze dziecka związane są z osobistym doświadczeniem i działaniem, mają zabarwienie emocjonalne. Cechy te ujęte są w teorii Piageta, która omówiona zostanie w dalszym podrozdziale.

Wraz z upływem czasu młody człowiek poddaje się dyscyplinie, podporządkowuje się wymaganiom życia zbiorowego, uświadamia sobie, że znajduje się w kręgu szeroko widzianej rzeczywistości. Od trzeciego roku życia rozszerza się zakres kontaktów społecznych dziecka. Dzięki mowie i dialogowi możliwa staje się wymiana informacji między dzieckiem a dorosłymi oraz opiekunami i innymi dziećmi. Na tej podstawie, dokonuje się uspołecznienie działalności dziecka i powstaje określona forma działań, która dokonuje się za pomocą wyobrażeń i słów, zmieniających się podczas wypowiedzi[2].


[1] K. Tyborowska, Wiek przedszkolny. W: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży. Red:M. Żebrowska, Warszawa 1972, PWN, s. 237.

[2] M. Tyszkowa, Aktywność i działalność dzieci i młodzieży. Warszawa 1990, WSiP, s. 78.

0
comments